reklama

Schetyna byduje w Sejmie ponadpartyjną pozycję

Joanna MiziołekZaktualizowano 
Polityk Platformy: Grzegorz stara się zbudować w Sejmie ponadpartyjną pozycję<br>
Polityk Platformy: Grzegorz stara się zbudować w Sejmie ponadpartyjną pozycję Wojciech Barczyński/Polskapresse
Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna coraz mocniej dba o relacje z parlamentarzystami SLD i PiS. Część polityków Platformy zastanawia się, czy ta strategia ma służyć poprawie sprawności Sejmu, czy raczej samemu marszałkowi.

Schetyna za pan brat z opozycją

Na powakacyjnym posiedzeniu Sejmu szykuje się wielkie otwarcie marszałkowskiej zamrażarki. Bo zesłany po aferze hazardowej do parlamentu Grzegorz Schetyna buduje swoją pozycję w Sejmie, dogadując się z opozycją.

Jak przekonują nas politycy różnych ugrupowań, marszałek tworzy tam nie tylko własny ośrodek władzy, wokół którego skupiają się coraz liczniejsi politycy Platformy, ale nawiązuje też coraz lepsze relacje z liderami innych partii, w tym z opozycją.

Pochwały z każdej strony
Widzą to coraz wyraźniej także jego partyjni koledzy. - Grzegorz stara się zbudować w Sejmie ponadpartyjną pozycję, widocznie taką widzi dla siebie teraz rolę - mówi polityk Platformy. Po co? Bo Schetyna właśnie w ten sposób może wypracować sobie pozycję lidera, który w przeciwieństwie do byłego marszałka Sejmu nie ignoruje opozycji. I dzięki tak obranej strategii może zagrozić Donaldowi Tuskowi. Szczególnie, że - jak twierdzą politycy PiS i SLD - tak zwana zamrażarka Komorowskiego była na rękę premierowi, który zapewne nie będzie zachwycony jesiennym wysypem projektów innych partii.

Żelichowski: Kiedy Schetyna idzie w Sejmie, ma się wrażenie, że to on jest numerem jeden

- Marszałek konsultuje z nami prawie wszystkie decyzje. Do tego jest dostępny. Wystarczy wysłać do niego SMS, a on już zaprasza na spotkanie. W sprawie kilku projektów jesteśmy nawet dogadani. Marszałek obiecał, że nie będzie ich przetrzymywał, a klub PO je poprze - mówi jeden z liderów lewicy. I zdradza nam, że chodzi tu o pakiet dotyczący żłobków i przedszkoli, parytety i przyśpieszenie pracy nad in vitro. Bo jak zdradza nam polityk PO, marszałek Schetyna zamierza wprowadzić pod obrady Sejmu wszystkie projekty o zapłodnieniu pozaustrojowym.

Żelichowski: Kiedy Schetyna idzie w Sejmie, ma się wrażenie, że to on jest numerem jeden

Schetynę chwali również przewodniczący PSL Stanisław Żelichowski. - Odkąd Schetyna został marszałkiem, na konwentach seniorów nie ma już zgrzytów między liderami. Bo marszałek zgadza się na jakieś 30 proc. propozycji opozycji. Zresztą zmieniły się też relacje między Schetyną a Tuskiem, bo marszałek zdaje się być coraz bardziej zdecydowany i mocno obstaje przy swoim zdaniu, co zaobserwowałem, kiedy spotykamy się w gronie czterech osób razem z wicepremierem Pawlakiem - mówi "Polsce" Żelichowski.

Marszałka ceni nawet PiS
A i w ocenie Grzegorza Napieralskiego Schetyna wypada znacznie lepiej niż Bronisław Komorowski. - Poprzedni marszałek uważał, że jest ważną personą związaną tylko i wyłącznie z PO. Opozycja go nie obchodziła - mówił lider SLD w Tok FM. I ogłosił, że Schetyna obiecał mu, że wprowadzi pod obrady Sejmu wiele ustaw, które od czasów Bronisława Komorowskiego leżały w tzw. zamrażarce.

- Zapowiedział, że przyśpieszymy z ustawą o in vitro. Już przyśpieszyła praca nad parytetami. Rozmawialiśmy o powstaniu bardzo istotnej dla mnie komisji - innowacji, nowych technologii, informatyzacji i nauki. Schetyna powiedział, że zrobi wszystko, żeby komisja powstała - wyliczał Grzegorz Napieralski.

Co ciekawe, z pracy Grzegorza Schetyny jest zadowolone nawet Prawo i Sprawiedliwość. Zbigniew Girzyński, poseł PiS, mówi, że zmianę marszałka odczytuje in plus. - Różnica jest zauważalna, bo wiadomo, że poprzednik Bronisław Komorowski był starym zwolennikiem WSI, a następca to już taka polityczna porządna mafia z Pruszkowa. Były marszałek był człowiekiem, który nie spełniał podstawowych kryteriów, jeśli chodzi o kulturę osobistą, w tym stosunek do posłów, a zwłaszcza do kobiet - mówi "Polsce" Girzyński. I dodaje, że Grzegorz Schetyna wykazuje o wiele większy szacunek wobec parlamentarzystów w przeciwieństwie do Bronisława Komorowskiego.

Nie tylko gesty
Jednak politycy PO raczej studzą ciepłe emocje opozycji względem Grzegorza Schetyny. - To są tylko gesty Grzegorza. Tak naprawdę przecież decyzję o tym, jakie projekty przejdą w Sejmie, podejmie koalicja rządowa, a nie opozycja. Więc jej posłowie nie powinni się łudzić, że nagle będą odgrywać kluczową rolę - mówi polityk Platformy. I dodaje, że jedyną osobą, która rzeczywiście zyska na tej nowej strategii, będzie sam Schetyna, który poprawia swój wizerunek.

Jakie korzyści ten nowy pozytywny wizerunek marszałka Sejmu może przynieść politykowi PO? Wojciech Jabłoński z Uniwersytetu Warszawskiego mówi, że Grzegorz Schetyna sympatyzuje z opozycją po to, by pokazać wewnętrzny kontrast w Platformie. - Teraz rolę hamulcowego w sprawie ustaw będą odgrywać tylko rząd i premier, i to oni będą atakowani przez opozycję i opinię publiczną. Marszałek zaś, idąc na rękę politykom innych ugrupowań, będzie pokazywał, że jest lepszy od Donalda Tuska. Rywalizacja między nimi zaczęła się na dobre - mówi Jabłoński. A Stanisław Żelichowski dorzuca, że oprócz dobrych stosunków z opozycją Grzegorz Schetyna wypracował sobie duże zaplecze w Platformie.

Coraz mocniejszy w partii
On ma najlepsze w Platformie Obywatelskiej relacje z posłami. Jak się przejdzie po Sejmie, to można mieć wrażenie, że w tej partii to on jest numer jeden - mówi Żelichowski, nawiązując do niedawnej wypowiedzi premiera na temat partyjnej hierarchii. Jabłoński dodaje, że słowa Tuska o tym, że to on jest numerem jeden w PO, pokazują tylko, że w ugrupowaniu dochodzi do tarć, a Tusk czuje się zagrożony przez Schetynę. - PR jest wtedy, kiedy to ktoś mówi o premierze, że jest numerem jeden, propaganda zaś, gdy sam to mówi. Tusk w ten sposób chce umocnić swoją pozycję w wewnętrznych szeregach partii przed wyborami - kwituje Jabłoński.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie