Sarkozy z Anglikami buduje armię Unii Europejskiej

Łukasz Słapek
Odkąd Francja objęła z początkiem lipca prezydencję w Unii Europejskiej, Sarkozy forsuje wizję wspólnej polityki obronnej
Odkąd Francja objęła z początkiem lipca prezydencję w Unii Europejskiej, Sarkozy forsuje wizję wspólnej polityki obronnej Reuters
Tradycyjnie z wielką pompą Francja uczciła wczoraj rocznicę zburzenia Bastylii. Nicolas Sarkozy był myślami przy swoim sztandarowym pomyśle utworzenia wielkiej armii europejskiej.

Kulminacyjnym momentem obchodów była - jak zwykle - gigantyczna parada wojskowa na Polach Elizejskich w Paryżu.

Tysiące żołnierzy oddawało honory swojemu prezydentowi. Nikolas Sarkozy, oglądając z dumą przemarsz oddziałów, myślami był zapewne przy swoim sztandarowym pomyśle zbudowania wspólnej armii Europy. Tym bardziej, że w jego kraju ruszyła wielka reforma sił zbrojnych - mająca być między innymi pierwszym krokiem do zbudowania euroarmii.

Odkąd Francja objęła z początkiem lipca prezydencję w Unii Europejskiej, Sarkozy forsuje wizję wspólnej polityki obronnej. Gdyby jego zamysł zrealizował się, w praktyce oznaczałoby to stworzenie w Unii odpowiednika NATO. W skład takiej armii wchodziłyby siły zbrojne sześciu państw, w tym Polski. Prace nad jej utworzeniem miałyby się rozpocząć w przyszłym roku, zaraz po praktycznym wejściu w życie traktatu lizbońskiego.

- Nie możemy być bogaci, potężni i mieć nadzieję na to, że będziemy się liczyć w polityce, jeśli nie będziemy w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa - mówił 6 czerwca prezydent Francji.
Paryż, nie oglądając się na losy traktatu, już teraz realizuje plan stworzenia unijnej armii. Zaczyna od siebie i redukuje własne wojska w myśl hasła, że nie liczy się ilość, tylko jakość. Liczebność francuskich sił ma być zmniejszona z 330 tys. do 265 tys.

W zamyśle zaoszczędzone pieniądze mają być przeznaczone na lepsze wyszkolenie i lepszy sprzęt. Zdaniem prezydenta Francji reforma jest niezbędna, bo nowoczesne siły powinny się lepiej przygotować do zagrożeń takich jak terroryzm, katastrofy nuklearne, klęski żywiołowe, a nawet ataki na sieci komputerowe. Takie wojska miałyby stanowić fundament armii Unii Europejskiej.

Redukcja we francuskiej armii przysporzyła Sarkozy?emu sporo wrogów wśród generalicji. Francuska prasa pisze nawet, że morale wśród żołnierzy jest najgorsze od przeszło 40 lat, czyli od czasu przegranej wojny w Algierii.

Propozycję Paryża zbudowania euroarmii, ku zaskoczeniu społeczności międzynarodowych, na początku lipca poparłaWielka Brytania.

- Wojny na Bałkanach w latach 90. pokazały, że albo Unia rozbuduje swój potencjał obronny, albo już zawsze będzie musiała bezradnie czekać, aż Stany Zjednoczone i NATO zdecydują się na podjęcie interwencji - mówił szef brytyjskiej dyplomacji David Miliband. - Kraje europejskie muszą nauczyć się lepiej wykorzystywać swoją potęgę - dodał.

Londyn zapowiedział, że całe przedsięwzięcie byłby gotów wesprzeć nie tylko militarnie. Gotowy jest także stworzyć w ramach euroarmii zaplecze cywilne, czyli zapewnić urzędników czy nawet pracowników misji humanitarnych.

Jeszcze w czerwcu głosy poparcia dla planu francuskiego prezydenta nadeszły z Berlina. Niemcy oświadczyły, że są gotowe wesprzeć projekt unijnej armii, użyczając swej floty. Chodziłoby głównie o fregaty i jednostki zaopatrzeniowe.

Ale okazuje się , że budowa wspólnej armii może być trudna w realizacji. Wskazuje na to opublikowany w minioną środę raport Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych. Mówi on, że tylko 2,7 proc. europejskiego personelu wojskowego jest w stanie prowadzić działania na zagranicznych misjach. Dzieje się tak pomimo wielkich nakładów na armie w krajach Unii Europejskiej. W ubiegłym roku 27 państw członkowskich wydało na ten cel 204 mld euro.

- Większość europejskich armii nie jest w stanie wywiązać się z międzynarodowych zobowiązań - mówi Alexander Nicoll, jeden z autorów raportu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie