Santana zagra dziś w Warszawie

Bożydar Brakoniecki
Dziś wieczorem na stadionie warszawskiej Gwardii zagra arcymistrz latynoskiego rocka Carlos Augusto Alves Santana.

Dokładnie o godz. 21 uderzy w struny swojej słynnej, inkrustowanej ptasią symboliką gitary typu PRS, a nad murawą popłynie nieśmiertelna "Samba Pa-Ti", przenosząc nas (bezwstydnie wzruszonych) z powrotem w złotą erę festiwalu Woodstock.

Nie słuchajcie zatem złośliwców kraczących, że Santana się skończył. Że do bólu ogrywa stare kawałki i odcina kupony od swojej niegdysiejszej sławy. Albo że - jak głosi najnowsza medialna plotka - ze wzmożoną energią podróżuje po najdalszych peryferiach muzycznego świata, aby zgarnąć jak najwięcej kasy dla żony, która niedawno złożyła w sądzie papiery rozwodowe.

Po 34 latach udręki z rozbrykanym muzykiem (dodają plotkarze) zażądała ponoć takiej sumy, że Carlos nie zdoła się wypłacić, choćby nawet do końca życia grywał "Black Magic Woman" na suto opłacanych koncertach dla bankierskiej elity Wall Street.

Ale nie wierzcie wrednym pesymistom i ponurakom, bowiem 61-letnie zjawisko pod marką Santana od czterdziestu lat nie schodzi z list najbardziej popularnych fenomenów muzycznego świata. Nasz bohater ma na koncie więcej bestsellerowych krążków niż niejeden sklep muzyczny na składzie, a o szansę zagrania z mistrzem walczą najlepsi instrumentaliści.

To w jego zespole walili w bębny geniusze perkusji - Francisco Carabello czy Rico Reyes. I to w duecie z nim, na basie, w 1972 r. wygrywał bajeczne solówki Tom Rutley (któż go nie pamięta?). Nie wspominając już o saksofonistach Julesie Broussardzie czy Oranie Coltranie (z tym ostatnim w roku 1992 Carlos objechał glob, promując płytę "Milagro").

Umie bowiem zalśnić na każdym muzycznym polu. W połowie lat 70. brylował na scenie z największymi gigantami jazzu: Johnem McLaughlinem, Wayne?em Shorterem oraz Herbiem Hancockiem. I to właśnie Hancock, cudowny dzieciak fortepianu, który w wieku 11 lat zagrał koncerty Mozarta z doborową orkiestrą chicagowskich filharmoników, zagadnięty w 1993 r. o Santanę odparł krótko: "To geniusz obdarzony absolutnym słuchem i boskimi palcami".

Mimochodem wypada dodać, że to zaskakująco wielkoduszne referencje ze strony jazzmana. Między muzykami nieraz dochodziło do srogich burd. Oficjalnie kłócili się o muzyczne detale koncertów, ale tajemnicą poliszynela był fakt, że w grę wchodziła spora forsa do podziału i prochy, od których Santana był wówczas uzależniony.

Zresztą czuły nos i talent doboru scenicznych i studyjnych współpracowników cechuje Carlosa do dziś. Niczym muzyczny kameleon potrafi zagrać koncert wspólnie z Billym Joelem czy Eltonem Johnem albo (dla odmiany) misternie dopasować solówkę pod słodko-aksamitny głos Julio Iglesiasa (posłuchajcie albumu "All That I Am" sprzed trzech lat). Z kolei na krążku "Ulitimate Santana" (2007) znalazły się nawet kawałki wykonywane razem z Chadem Kroegerem z Nickelback i Tiną Turner. Jeśli kogoś oburzają takie muzyczne mezalianse, niechaj sięgnie po tę płytę. Na własne uszy przekona się, że Santana zawsze serwuje produkt z najwyższej muzycznej półki.

Bo to nie jest muzykant skrojony na jeden sezon ani jarmarczny grajek, którego zapraszają do ozdoby drugorzędnych festiwali. To legenda, która zmieniła światową muzykę, dostarczając jej na przełomie lat 60 i 70. ożywczy miks gitarowego feelingu i latynoskiej żywiołowości. Pamiętajcie o tym, wsłuchując się podczas dzisiejszego koncertu w gitarowe fajerwerki Santany. Jego muzyka będzie brzmieć znacznie dłużej niż najcelniejsze złośliwości krytyków.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie