Samoloty przyszłości. Panoramiczne okna, nowoczesna klimatyzacja, szerokie fotele...

Redakcja
Za dwa lata polecimy samolotami A350, w których poczujemy się jak w salonie albo w ośrodku odnowy biologicznej - pisze Kazimierz Sikorski

Wysiadając z takiego samolotu po kilkunastogodzinnym nawet locie, nie będzie się czuło praktycznie żadnego zmęczenia. Ciśnienie w kabinie będzie odpowiadało panującemu na wysokości 1600 m, do tego panoramiczne okna, nowoczesna klimatyzacja, szerokie fotele, przyjazna kabina pasażerska, jednym słowem: nowa jakość podróżowania samolotami.
Będzie to także maszyna wygodna dla pilotów. Kokpit A350 będzie taki jak w największych samolotach pasażerskich na świecie A380, a przypomina on niewielki salon z komputerami.

I nie jest to bynajmniej perspektywa najbliższej dekady, tylko już za dwa lata, jak obiecuje europejski koncern Airbus, polecimy pierwszą maszyną typu A350. Pierwszy lot nowego samolotu zapowiedziano na połowę przyszłego roku, wejście do eksploatacji modelu A350-900 przewidziano na pierwszą połowę roku 2014.

Ta wykonana w 53 proc. z materiałów kompozytowych maszyna została znacznie odchudzona w porównaniu z dotychczasowymi modelami. Tym samym pozwoliło na ograniczenie zużycia paliwa, co dla wszystkich przewoźników jest w dobie drogich paliw bardzo istotne.

CZYTAJ TEŻ: Szkoła Orląt w Dęblinie: Nowe samoloty dla AOSL

Jak zapewniają w centrali Airbusa w Tuluzie, gdzie składa się samoloty, wzięto pod uwagę wszystkie dotychczasowe problemy, jakie producentom samolotów sprawiały materiały kompozytowe. To bowiem całkiem nowa technologia krytykowana przez wielu inżynierów, która jednak daje ogromne możliwości, ale też kryła, jak to pokazywały problemy z amerykańskim Dreamlinerem, zagrożenia. Wydaje się jednak, iż dwaj najwięksi producenci samolotów na świecie Boeing i Airbus zdołali już skutecznie oswoić materiały kompozytowe. I to one będą wyznaczały przyszłość lotnictwa w najbliższych dekadach.

Choć testuje się dopiero poszczególne elementy samolotu, które dostarczane są przez zakłady Airbusa w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech i Hiszpanii, to jednak przewoźnicy na całym świecie już ustawili się w kolejkę po A350. Ponad pół tysiąca samolotów już sprzedano na pniu, a przecież produkcja jeszcze nie ruszyła. A rynek będzie potrzebował całej ich floty, zapotrzebowanie na ten typ samolotów w najbliższych 20 latach ocenia się na 6,4 tys. sztuk.

CZYTAJ TEŻ: Awaria w Pyrzowicach: Zdefektowany Boeing 737 szczęśliwie wylądował

A350 tworzy rodzinę samolotów, występuje w trzech wersjach pasażerskich od 270 do 350 miejsc. Dla porównania największy rywal tego Airbusa Dreamliner oferuje tylko jedną wersję. Tym samym jedna rodzina A350 na rynku spełni potrzeby linii lotniczych, które u amerykańskiej konkurencji wypełniają modele 777, jest to model starszy, i 787.

Już postanowiono, że samoloty A350 zostaną wyposażone w ekowydajne silniki firmy Rolls-Royce. Jak wyliczono, redukcja zużycia paliwa wyniosła jedną czwartą. Ograniczono też o 25 proc. emisję CO2. Wybór odpowiedniego napędu był sprawą strategiczną nie tylko dla producenta maszyn, ale też dla wytwórcy silników, bo wartość tych ostatnich w cenie całej maszyny szacuje się nawet na jedną czwartą.
Pasażerowie jednak nie odczują bezpośrednio zalet silników, odczują za to na pewno szerszą o pięć cali w porównaniu z Dreamlinerem kabinę, odczują też wygodę szerokich panoramicznych okien, a trzeba dodać, a usytuowano je przy wszystkich siedzeniach w tych samolotach.

CZYTAJ TEŻ: Internauci nie odpuszczają Jarosławowi Kuźniarowi. "Dziennikarz TVN24 złamał kodeks cywilny"

W Tuluzie nie kryją, że A350 powstał jako odpowiedź na konkurencyjne modele Boeinga 777, a zwłaszcza Boeing 787 Dreamliner. Wejście poszczególnych wersji samolotów A350 będzie odbywało się stopniowo. I tak model A350-800 dysponujący 270 miejscami o zasięgu 15,4 tys. km ma się pojawić w połowie 2014 r. Niemal w tym samym czasie powinno do przewoźników trafić większe A350-900 dysponujące 314 miejscami. Zasięg tej wersji ocenia się na 15 tys. km.

Kolejna, jeszcze większa wersja A350-1000: oferująca 350 miejsc, o zasięgu 14,8 tys. km ma być dostępna w połowie 2015 r. I wreszcie ostatni z tej rodziny model A350-900R, czyli wersja o zwiększonym zasięgu, pojawi się najwcześniej w roku 2016. Uzupełnia te modele wersja towarowa A350-900F, która do przewoźników może trafić w roku 2017.

Jeśli chodzi o prędkość szykowanych Airbusów, to szacuje się ją na 0,85 macha, czyli zbliżoną do Dreamlinera. Co ważne, maszyny składane w Tuluzie mają być w utrzymaniu o jedną dziesiątą tańsze niż najnowsze dziecko Boeinga, czyli wspomniany Dramliner.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie