Samobójstwo na oczach Sarko i Carli Bruni

Konrad Godlewski
Carla przyćmiła męża w czasie wizyty w Izraelu
Carla przyćmiła męża w czasie wizyty w Izraelu fot.Yannis Behrakis/reuters
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Tragiczny incydent zakłócił finał wizyty francuskiego prezydenta w Izraelu. W czasie pożegnania Nicolasa Sarkozy'ego na lotnisku w Tel Awiwie jeden z chroniących obiekt policjantów zabił się, strzelając sobie w głowę. Nieszczęśnik znajdował się zaledwie sto metrów od samolotu, do którego wsiadali prezydent Francji i jego żona Carla Bruni.

Strzały samobójcy stojącego na dachu zagłuszyła orkiestra wojskowa. Ochroniarze zareagowali jednak błyskawicznie, podejrzewając, że to próba zamachu. Obstawa polityków dobyła broni, a Sarkozy wraz z żoną wbiegli szybko po schodach do samolotu.

W tym samym czasie żegnający parę izraelski prezydent Szymon Peres oraz premier Ehud Olmert zostali błyskawicznie odprowadzeni do swoich opancerzonych limuzyn. Kiedy okazało się, że nie ma zagrożenia, Olmert wszedł na pokład samolotu Sarkozy?ego, by wyjaśnić mu, co się stało.

- Badamy przyczyny tego zdarzenia. Próbujemy ustalić, czy było to samobójstwo, czy wypadek - mówił tuż po zdarzeniu szef policji na lotnisku Nissim Mor. Według niego zmarły miał za zadanie pilnować, by nikt niepowołany nie dostał się na płytę lotniska podczas pożegnalnej ceremonii. W chwili śmierci mężczyzna stał na dachu jednego z budynków. Zdarzenie było dramatycznym zakończeniem trzydniowej wizyty francuskiego prezydenta w Izraelu, która miała raczej spokojny przebieg. Izraelskie media interesowały się nie tyle Sarkozym, co jego piękną żoną.

"Jedijot Ahronot", największy dziennik kraju, rozpisywał się o jej garderobie, a jeden z tabloidów napisał, że jest najpiękniejszą pierwszą damą od czasów Jacqueline Kennedy. Podobne publikacje przetoczyły się też przez prasę palestyńską. Peany na cześć Carli zagłuszyły gorzkie uwagi, jakie jej mąż miał pod adresem izraelskich gospodarzy. Nicolas Sarkozy wezwał ich m.in. do zakończenia sporu wokół Jerozolimy, którą zarówno Żydzi, jak i Palestyńczycy uważają za swoją stolicę. Skrytykował również mur wzniesiony przez Izraelczyków między zamieszkałym przez Arabów Zachodnim Brzegiem a Izraelem.

- Jedyne, co wam zapewni bezpieczeństwo, to powstanie demokratycznej Palestyny - przekonywał prezydent, którego babka ze strony matki była grecką Żydówką.

Sarkozy odwiedził także rodziców Gilada Szalita, izraelskiego kaprala porwanego dwa lata temu przez palestyńskich bojowników ze Strefy Gazy. Żołnierz, który nadal przebywa w niewoli, ma bowiem również francuskie obywatelstwo.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie