Rzecznik Praw Dziecka zabiera głos w sprawie migrantów. Nie odnotował stosowania przez straż graniczną metody push-back

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Rzecznik Praw Dziecka zabiera głos w sprawie migrantów. Nie odnotował stosowania przez straż graniczną metody push-back
Rzecznik Praw Dziecka zabiera głos w sprawie migrantów. Nie odnotował stosowania przez straż graniczną metody push-back Adam Jankowski/Polska Press
Udostępnij:
Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak wydał komunikat dotyczący kryzysu humanitarnego na granicy. W nim stwierdził, że „nie odnotował przypadków stosowania przez polską Straż Graniczną metody push-back”.

Po tygodniach kryzysu na granicy polsko-białoruskiej Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak wydał komunikat dotyczący kryzysu humanitarnego na granicy.

Jak poinformował zespół prasowy biura RPD, Pawlak bezpośrednio po powrocie z Aten, gdzie odbyło się spotkanie rzeczników praw dziecka z całej Europy, na którym przedstawił problem wykorzystywania dzieci w konflikcie migracyjnym i zaapelował o międzynarodową pomoc przy zapewnieniu im bezpieczeństwa, pojechał na granicę z Białorusią.

RPD podjął działania mające na celu zweryfikowanie sytuacji na granicy, o których głośno jest w mediach – między innymi o sytuacji dzieci z Michałowa. Tym samym Pawlak rozmawiał m.in. z funkcjonariuszami podlaskiej straży granicznej, ale był również w ośrodkach dla cudzoziemców.

"Z uzyskanych wyjaśnień i informacji wynika, że rodziny z dziećmi, które przedostaną się na terytorium Polski i poproszą o objęcie ich procedurą ochrony międzynarodowej, są kierowane do ośrodków dla cudzoziemców, gdzie czekają na decyzje Urzędu do Spraw Cudzoziemców" - czytamy w komunikacie RPD.

Przekazał także, że „w regionie podlaskim w ośrodku w Białymstoku przebywa obecnie (stan na 1.10.2021) 135 cudzoziemców – 26 rodzin i 64 dzieci, zaś w ośrodku Czerwony Bór 148 cudzoziemców – 40 rodzin i 61 dzieci. Ogólna liczba cudzoziemców przebywających w polskich ośrodkach to 1490 osób (stan na 2.10.2021)”.

Jaka jest sytuacja dzieci?

Według ustaleń RPD funkcjonariusze straży granicznej i policji, a także żołnierze Wojska Polskiego udzielają pierwszej pomocy medycznej i humanitarnej każdemu dziecku, które nielegalnie przekroczyło granicę.

Dodano, że w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia dziecka, "niezależnie od statusu prawnego jego pobytu na terytorium Polski, jest ono objęte specjalistyczną opieką lekarską w placówce medycznej".

"Rzecznik spotkał się z rodziną z Iraku – małżeństwem z 6-letnią córką, którzy po nielegalnym przekroczeniu granicy wymagali interwencji lekarza. Funkcjonariusze Straży Granicznej wezwali karetkę pogotowia. W szpitalu udzielono im pomocy i otoczono opieką. Gdy stan zdrowia dziewczynki się poprawił, cała rodzina została objęta procedurą ochrony międzynarodowej" - czytamy w oświadczaniu.

Nie ma stosowania metody push-back

Pawlak zaznaczył, że w ośrodkach migranci mają zapewnioną całodobową opiekę, a pracownicy biura RPD regularnie wizytują ośrodki. „Warunki pobytu są oceniane co do zasady pozytywnie, a zdecydowana większość skarg cudzoziemców dotyczy sądowych decyzji o pozbawieniu ich wolności” – przekazano.

W komunikacie dodano, że RPD podtrzymuje postulat wprowadzenia do ustawy o cudzoziemcach i ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP całkowitego zakazu detencji administracyjnej małoletnich cudzoziemców. "Zdaniem Rzecznika, takie przepisy powinny obowiązywać w całej Unii Europejskiej, niestety w większości państw członkowskich dzieci są wciąż obejmowane detencją" - napisano.

Co ważne, „rzecznik nie odnotował przypadków stosowania przez polską Straż Graniczną metody push-back”. Jak przekazuje biuro RPD - „przekazywanie stronie białoruskiej dotyczy migrantów, którzy po nielegalnym przedostaniu się na terytorium naszego kraju odmawiają ochrony ze strony Polski”.

Potwierdzono wykorzystywanie dzieci przez służby białoruskie i migrantów w celu nakłonienia funkcjonariuszy straży granicznej do odstąpienia od zatrzymania. "Dzieci są m.in. specjalnie rozbierane i wyziębiane" - napisano.

Poinformowano również o odnotowaniu przypadków stosowania przemocy wobec migrantów, a także wobec dzieci, przez funkcjonariuszy białoruskich służb. "Z informacji przekazywanych przez migrantów wynika, że zdarzają się przypadki pobicia i zmuszania do przekraczania granicy z Polską na terenach niebezpiecznych, bagiennych”.

Podziękowania dla straży granicznej

Pawlak wyraził uznanie "dla wszystkich osób i organizacji, które pomagają ludziom, a w szczególności dzieciom i ich rodzinom skrzywdzonym w konflikcie migracyjnym".

Szczególnie podziękował funkcjonariuszom straży granicznej, „którzy chroniąc polskie granice i nasze bezpieczeństwo, udzielają dzieciom migrantów daleko idącej i często wykraczającej poza ich obowiązki pomocy humanitarnej"

Jednocześnie zaznaczył, że bezpodstawne oraz krzywdzące są „medialne ataki na funkcjonariuszy polskiej straży granicznej”, które często są oparte na nieprawdziwych informacjach.

Na koniec Rzecznik Praw Dziecka zaapelował do wszystkich, by „podjęli wspólne działania na rzecz wzmocnienia ochrony polskich granic, wsparcia funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji i żołnierzy Wojska Polskiego oraz zapewnienia bezpieczeństwa najsłabszym ofiarom konfliktu migracyjnego – dzieciom i rodzinom, z poszanowaniem międzynarodowego i krajowego prawa”.

Nowe obostrzenia od 1 grudnia

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marta
4 października, 9:18, Gość:

Człowiek który jest rzekomym rzecznikiem praw dziecka zaorał się na maxa. Z chwilą kiedy wygaśnie mu kadencja zostanie zde-pisowany:)

Bo nie może być tak aby jakiś zimny drań udawał wrazliwego rzecznika.

Po ustaniu kadencji wyślą go na dożywotnie bezrobocie ! :))

Jak ci w Polsce nie pasi to wypier.dalaj na Bialoruś !

G
Gość
Człowiek który jest rzekomym rzecznikiem praw dziecka zaorał się na maxa. Z chwilą kiedy wygaśnie mu kadencja zostanie zde-pisowany:)

Bo nie może być tak aby jakiś zimny drań udawał wrazliwego rzecznika.

Po ustaniu kadencji wyślą go na dożywotnie bezrobocie ! :))
G
Gość
4 października, 08:39, Gość:

Dał się wprzęgnąć w machinę okłamywania Polaków. Widzieliśmy w niezależnej telewizji, jak maleńkie dzieci z matkami z Michajłowa były siłą wpychane do autobusu i wywożone na granicę, w nocy przy temperaturze bliskiej zera. Jakiś wysoko postawiony funkcjonariusz straży granicznej to potwierdził. Tylko rzecznik praw dziecka niczego nie odnotował. Cała Polska to widziała i zapamiętała.

4 października, 8:59, Antoni Adam:

Ja nie widziałem więc nie PISz cała POlska.

Na jedynie prawdomównej TVP tego nie pokazywali.

POkazywali natomiast jak TUSK kradł biliardy złotych!

Nie manipuluj lemingu lewacki

Piedrolisz przygłupie

G
Gość
Dał się wprzęgnąć w machinę okłamywania Polaków. Widzieliśmy w niezależnej telewizji, jak maleńkie dzieci z matkami z Michajłowa były siłą wpychane do autobusu i wywożone na granicę, w nocy przy temperaturze bliskiej zera. Jakiś wysoko postawiony funkcjonariusz straży granicznej to potwierdził. Tylko rzecznik praw dziecka niczego nie odnotował. Cała Polska to widziała i zapamiętała.
Dodaj ogłoszenie