Rzecznik Konferencji Biskupów Kazachstanu: Ludzie oczekują, że poniesione ofiary nie będą nadaremne

Małgorzata Puzyr
Małgorzata Puzyr

Wideo

Udostępnij:
- Dziś w Astanie panuje spokój, życie toczy się normalnie. Jeżeli ktoś nie wiedziałby o tych trudnościach, to nigdy by się nie domyślił, że życie tu może wyglądać inaczej - mówi po zamieszkach Kazachstanie rzecznik prasowy Konferencji Biskupów Kazachstanu ks. Piotr Pytlowany.

Kazachska prokuratura generalna poinformowała, że podczas antyrządowych protestów i zamieszek zginęło co najmniej 225 osób. 19 zabitych to funkcjonariusze struktur siłowych. Ministerstwo Zdrowia Kazachstanu uzupełniło informacje prokuratury, podając, że w szpitalach zmarło 175 spośród wszystkich ofiar.

Obrażenia podczas styczniowych zamieszek miało odnieść 4578 osób.

Według kazachskiej prokuratury w zamieszkach wzięło udział około 20 tys. osób. Zatrzymano prawie 700 protestujących, ponad połowa z nich została aresztowana.

Zamieszki w najbogatszym i jednocześnie dotychczas najbardziej stabilnym kraju Azji Środkowej były zaskakujące dla olbrzymiej większości ekspertów. O zaskoczeniu sytuacją mówi również rzecznik prasowy Konferencji Biskupów Kazachstanu ks. Piotr Pytlowany.

- Dziś w Astanie panuje spokój, życie toczy się normalnie - mówi duchowny. - Jeżeli ktoś nie wiedziałby o tych trudnościach, to nigdy by się nie domyślił, że życie tu może wyglądać inaczej - dodaje.

- Cały czas mamy kontakt z Almaty i zachodnim Kazachstanem. Tam bardzo powoli, ale intensywnie, podejmowane są prace rekonstrukcyjne zniszczonych budynków - relacjonuje ks. Pytlowany.

- Bałbym się mówić o tym, że będzie odwet. Nie wiem, jak została załatwiona sprawa z tymi, którzy przejawiali akty agresji. Prawdopodobnie nie wszyscy zostali schwytani, część z nich się rozpłynęła w społeczeństwie. Stan wyjątkowy wciąż tu trwa - mówi.

Jak podkreśla rzecznik Konferencji Biskupów Kazachstanu, zamieszki przyniosły "ogromny ból i cierpienie rodzin, które zostały bezpośrednio dotknięte przez te wydarzenia". - Na pewno potrzebne będzie dużo czasu, żeby te rany się zagoiły - dodaje.

- W ostatnich dniach świętowaliśmy 30. rocznicę niepodległości. Te zamieszki były dla wielu ludzi szokiem, również dla mnie (...) Ludzie oczekują na zmiany, że te poniesione ofiary nie będą nadaremne, że wreszcie głos najbiedniejszych będzie wysłuchany - zaznaczał.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie