Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Rząd zapłaci uczelniom za studia ważne w kryzysie

Magdalena Kula
Inauguracja nowego roku na Politechnice Warszawskiej
Inauguracja nowego roku na Politechnice Warszawskiej Bartek Kosiński/Polska
Rząd Donalda Tuska chce ratować polską myśl techniczną poprzez dotację w wysokości 900 mln złotych na polski świat nauki.

Rząd Donalda Tuska daje 400 milionów złotych na tworzenie nowoczesnych kierunków studiów, 300 milionów na współpracę uczelni z pracodawcami, 200 na zwiększanie limitów przyjęć na piętnastu kierunkach, które mają pomóc w rozwoju gospodarczym.

I liczy, że solidne dotacje - finansowane z budżetu państwa i pieniędzy od Unii Europejskiej - zaangażują świat nauki w walkę z pustoszącym gospodarkę kryzysem. Dziś minister nauki Barbara Kudrycka ogłosi konkursy grantowe dla szkół wyższych. Dotacje, zależnie od wielkości uczelni, wyniosą od 3 do nawet 15 milionów złotych. Walczyć o nie mogą i państwowe, i prywatne uczelnie.

Jak ujawnia "Polsce" ministerstwo, największe szanse na ekstrazastrzyk gotówki mają uczelnie, które będą współpracować z przedsiębiorcami (np. zaoferują im prowadzenie zajęć) albo zdołają ściągnąć na wykłady do Polski najwybitniejszych ludzi światowej nauki. Jeśli pojawi się szansa, by przed polskimi studentami stanął naukowiec noblista, grant jest niemal pewny.

Rząd chce premiować uczelnie, które otworzą magisterskie i doktoranckie kierunki, realizujące badania na potrzeby przemysłu. I na których będą się dokształcać osoby już aktywne na rynku pracy, najlepiej na wykładach w języku angielskim.

W wyniku rządowego programu ma się zwiększyć liczba absolwentów kierunków technicznych, matematycznych i przyrodniczych. Bo właśnie te uznano za kluczowe dla gospodarczego rozwoju.
Maturzysta, który zdecyduje się na studia z rządowej listy, może liczyć nawet na 400 euro miesięcznego stypendium. A uczelnia, która zwiększy limity przyjęć na tych kierunkach, na każdego dodatkowego studenta dostanie nawet 14 tys. złotych.

Fundusze na program tzw. studiów zamawianych rząd mimo budżetowych oszczędności zdecydował się niemal potroić: w 2008 roku pula na wsparcie przyszłych inżynierów studiów wyniosła 85 mln zł, w tym roku będzie 200 mln zł.

Zamówione przez resort nauki analizy potrzeb rynku pracy na najbliższe pięć lat pokazały, że mimo wywołanego kryzysem spowolnienia gospodarki, w 2013 roku Polsce może zabraknąć około 46 tysięcy inżynierów. Już badania OBOP z 2007 roku alarmowały, że około 60 proc. przedsiębiorstw narzeka na brak kadry inżynierskiej.

Tymczasem teraz w Polsce kierunki techniczne i związane z przemysłem studiuje tylko około 15 proc. spośród blisko dwóch milionów studentów. W krajach Unii Europejskiej ten wskaźnik sięga 30-40 proc.
Wyjątkowo mało mamy studentów kierunków ścisłych: tylko około 6-7 proc. A według ministerialnego raportu, rynek pracy w najbliższym pięcioleciu ma potrzebować absolwentów matematyki stosowanej i matematyki finansowej, fizyki technicznej lub informatycznej. - Na listę strategicznych dla kraju kierunków studiów na prośbę pracodawców wpisaliśmy także chemię, energetykę, zwłaszcza jeśli chodzi o energię atomową - mówi wiceminister nauki Maria Elżbieta Orłowska.

W ostatniej chwili na listę trafiło także wzornictwo przemysłowe. To dziedzina, w której Polacy od kilku lat uznawali się za jednych z najbardziej kreatywnych. Absolwenci z Polski zdobywają laury na międzynarodowych targach, a nasze projekty kupują producenci mebli i akcesoriów dekoracyjnych z całego świata. Maturzyści, którzy wybiorą studia z rządowej listy, poza szansą na wysokie stypendia, będą mieć też opłacony przez uczelnię kurs wyrównawczy z matematyki i fizyki. Według uczelni, takie kursy są konieczne, bo od 25 lat na maturze nie ma obowiązkowej matematyki.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
WWW

Post powtórzony.

J
Jacek_P

> Maturzysta, który zdecyduje się na studia z rządowej listy,
> może liczyć nawet na 400 euro miesięcznego stypendium.

Kudrycka rżnie głupa. Maturzysta ma dostać 400 euro stypendium, a asystent, który ma go uczyć ma niższą pensję. Czy ona nie ma granic bezczelności?

m
mapedd

a gdzie elektronika na tej liscie?

Dodaj ogłoszenie