Rząd wybiera budżet złotego środka

Joanna Ćwiek-Świdecka
W 2012 r. tempo wzrostu gospodarczego spadnie do 2,5 proc., a inflacja wyniesie 2,8 proc. - to założenia jednego z trzech projektów przyszłorocznego budżetu przygotowywanego przez rząd. Według informacji, do których dotarła PAP, to właśnie ten projekt zostanie w grudniu skierowany do Sejmu.

Nieoficjalnie mówi się o tym, że rząd zajmie się projektem przyszłorocznego budżetu na posiedzeniu, które odbędzie się 6 grudnia.

Ministerstwo Finansów miało do wyboru budżet oparty na wzroście PKB na poziomach 3,2 proc. i 2,5 proc. oraz wariant recesyjny. Ostatecznie zdecydowano się na wariant pośredni. "Prognozowany wzrost realnego PKB w 2012 r. wynosi 2,5 proc. Jednak ogromna niepewność co do rozwoju sytuacji w otoczeniu zewnętrznym, szczególnie w perspektywie 2012 r. sprawiła, że rozpatrywano różne warianty wzrostu PKB i jego składowych, w tym recesję. Zdecydowano się wybrać wariant pośredni (obecnie najbardziej prawdopodobny), który jest mimo wszystko bardziej konserwatywny niż obecny »konsensus« rynkowy" - napisano w uzasadnieniu do projektu budżetu.

W przygotowywanym projekcie budżetu resort finansów prognozuje, że realne tempo wzrostu PKB w 2013 roku przyśpieszy do 3,4 proc., a w 2014 i 2015 roku wyniesie odpowiednio 3,8 proc. i 3,9 proc.
W przyszłym roku wyhamuje także bezrobocie. Według założeń resortu finansów stopa bezrobocia na koniec tego roku wyniesie 12,4 proc. (obecnie jest to 11,8 proc.). Będzie to jednak ostatni tak duży wzrost liczby osób bez pracy. W przyszłym roku w grudniu stopa bezrobocia obniży się nieznacznie do 12,3 proc.

- To poprawny projekt. Skonstruowany niewątpliwie po to, aby ułagodzić rynki finansowe swoją konserwatywnością i stabilnością - ocenia propozycję ministerstwa finansów Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte Business Consulting. Jednak zdaniem ekonomisty nie sposób przewidzieć, czy w tak trudnych czasach jak obecnie ten budżet się sprawdzi. - Wszystko zależy od tego, czy za cyferkami kryje się konkretna polityka ekonomiczna. Bo budżet państwa to coś więcej niż buchalteria - podsumowuje Antczak.

PAP

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie