Rząd chce się rozprawić z kibolami

Marcin Rybak
Rząd chce skończyć z bandytyzmem na polskich stadionach. Nowe przepisy będą wzorowane na brytyjskich.

- Do końca czerwca gotowy będzie projekt nowej ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych - zapowiada w rozmowie z "Polską" szef resortu spraw wewnętrznych, wicepremier Grzegorz Schetyna. - Chcemy go przesłać do uzgodnień międzyresortowych jeszcze w trakcie mistrzostw Europy w piłce nożnej - dodaje.

Prace nad nową ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych nabrały tempa po ubiegłotygodniowych burdach kibiców na stadionie wrocławskiego Śląska. Zatrzymano tylko dziewięć osób. Siedem postawiono przed sądem grodzkim. Każda z nich dostała 1 tys. zł grzywny i dwuletni zakaz stadionowy.

- Grzywny po 1 tys. zł być może są za niskie - komentuje wyrok wicepremier Schetyna. - Dlatego w nowej ustawie planujemy zaostrzenie kar dla chuliganów.

Dziś udział w bijatyce na trybunach to wykroczenie, za które grozi najwyżej 5 tys. zł grzywny i miesiąc aresztu. Nowe przepisy mają to zmienić. Jak?

Udział w burdzie będzie przestępstwem. Wyższa będzie kara. - Policjanci uważają, że nie ma większego znaczenia, jak to będzie nazwane. Ważniejsze, by kara była nieuchronna - tłumaczy Schetyna.

Nowe przepisy mają też wymusić na właścicielach stadionów instalowanie na nich lepszych kamer do obserwowania trybun. Tak, by w razie jakiejś awantury łatwo można było rozpoznać jej uczestników.

Projekt ustawy przewiduje też kary dla kibiców, którzy w czasie meczu będą zasłaniali twarze szalikami, flagami czy dużymi kapturami.

Kibice mają dostać imienne karty wstępu na stadiony. Przestaną być wówczas anonimowi. - Zakazy stadionowe nie będą fikcją - tłumaczy wicepremier Schetyna.

Skuteczniejsze i szybsze ma być karanie za ich złamanie. Kibic, który będzie miał zakaz uczestnictwa w rozgrywkach piłkarskich, w dniu i w godzinie meczu swojej ekipy będzie musiał przyjść na komisariat policji albo do komendy straży miejskiej.

  • Jeżeli ktoś nie zgłosi się w komendzie w sobotę, to w poniedziałek policja doprowadzi go do sądu, który natychmiast wyda wyrok za złamanie zakazu - mówi o pomysłach resortu Schetyna.

Projekt ustawy, nad którym pracuje MSWiA, wzorowany jest na przepisach wprowadzonych w latach 80. w Wielkiej Brytanii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie