Ryszard Bugaj: Mleko się rozlało. Mateusz Kijowski powinien zrezygnować [WYWIAD]

Barbara Burdzy (AIP)
Bartek Syta
- Patrzyłem na Kijowskiego z mieszanymi uczuciami. Był wcześniej stereotyp tych moherowych beretów. Kijowski swoim wyglądem, zachowaniem uosabia stereotyp po drugiej stronie i w związku z tym KOD miał dodatkową barierę poparcia po tej właśnie stronie plebejskiej. To są ludzie, których zniechęca facet, który chodzi w pomarańczowej marynarce, nosi kolczyki, koraliki, bo to się wpisuje w emocjonalny stereotyp. Moim zdaniem ktoś, kto jest twarzą ruchu w obronie demokracji nie powinien zrażać do siebie żadnej ze stron - mówi Ryszard Bugaj.

Czy po ujawnieniu informacji o wystawianych przez Mateusza Kijowskiego KOD-owi faktur na kwotę 90 tys. ten ruch społeczny straci swoją pozycję, poparcie społeczne?
Na to pytanie nie można odpowiedzieć jednym słowem, tak lub nie. Nie sądzę, żeby to było jakieś zaplanowane przedsięwzięcie. Nie wydaje mi się też, aby Mateusz Kijowski angażował się w KOD z przyczyn materialnych. No ale takie niejasności w finansowaniu naruszają dobre standardy, niezależnie od tego czy one są zapisane w prawie, czy nie. W sytuacji, kiedy toczy się ”wojna”, a Kijowski jest stroną politycznych sporów, to oczywiście nie będzie mu służyło. Musi ponieść uszczerbek. Jest pytanie jak głęboki.

Tylko Kijowski poniesie odpowiedzialność, czy cała organizacja?
Oczywiście cały ruch. Wie Pani, Kijowski był twarzą KOD-u i nie sądzę, żeby można go było tak łatwo od niego oddzielić. Większość publiczności KOD-owskiej, ludzi, którzy uczestniczą w demonstracjach, to nie są oczywiście komuniści i złodzieje, ale przede wszystkim inteligenci. Może też część drobnego biznesu, ale niewielka, wielkomiejska. Nie zmienia to faktu, że Kijowski był symboliczny i fakt, że nie złapano go wcześniej za mankiet na pewno będzie miał negatywny wpływ na poparcie dla KOD-u. Myślę, że ci, którzy mają odreagować, odreagują szybko. Jakaś część zwolenników oczywiście odpadnie, ale będą tacy, którzy przy tym zostaną, a PiS będzie im dostarczał paliwa.

Sam KOD jako organizacja odcina się od sprawy faktur Kijowskiego. Zostanie zlecony zewnętrzny audyt z zakresu finansowania instytucji.
Mleko się rozlało. Można było zapobiec, żeby tego mleka rozlało się mniej. Sądzę, że Mateusz Kijowski powinien zrezygnować z kierowania KOD-em i przyznać się do błędu. To by było minimalizowanie strat.

Na Facebooku Kijowski napisał: ”Wierzę, że zbliżające się wybory w KOD w demokratyczny sposób zweryfikują mój mandat do pełnienia obowiązków przewodniczącego”.
Nie powinien, ale moja chata z kraja. Nie jestem uczestnikiem manifestacji KOD-u. Przeszkadza mi, że ruch ten stał się składnikiem opozycji politycznej, a opozycja polityczna ma różne strony. Są takie, które są mi bliskie, choćby wojna o Trybunał Konstytucyjny, ale są i takie, z którymi nic mnie nie łączy. Optymalnie byłoby ochronić TK przed wpływami politycznymi i zapewnić, żeby jego władza nie była absolutna. Opozycja nie wykazała takiego stanowiska, ale przed ostatnimi wyborami władza TK była niewątpliwie absolutna. Platforma Obywatelska postanowiła stworzyć własny instrument kontroli politycznej nad tym, co za pośrednictwem Trybunału będzie robić PiS. Zaś Prawo i Sprawiedliwość miało dwie linie - unicestwić działanie TK, sprowadzić go do nic nie znaczącej atrapy, albo przejąć kontrolę. Zrobili jedno i drugie. Ale wspomniałem o Trybunale właściwie na marginesie, bo chodzi mi o to, że opozycja ma także inne oblicze, które jest bardzo liberalne w kwestiach społecznych i gospodarczych. Oczywiście szczególnie Platforma bardzo kręci w tej chwili, ale jak spojrzeć na ostatnie osiem lat, to można powiedzieć: tak, to pod ich rządami umowy śmieciowe osiągnęły apogeum, z podatków uciekało coraz więcej, a uciekało do ludzi zamożnych. Nie twierdzę, że oni to robili specjalnie, ale przymykali oczy, nie robili zdecydowanych kroków w tej sprawie. Moim zdaniem PiS miał też trochę racji jeśli chodzi o Europę. Ja też oczekiwałem polityki bardziej samodzielnej wobec Unii Europejskiej. Myślę, że przegrana PO jest w dużym stopniu tego produktem. Więc kiedy KOD zlepia się z opozycją, to zlepia się także z tymi elementami. Po stronie KOD-u znalazły się takie figury jest Roman Giertych, czy Misiek Kamiński. To nie dla mnie. Kiedy mówię, że KOD straci na poparciu, mam ambiwalentne uczucia.

KOD wspierały osobistości ze świata kultury, jak Krystyna Janda, czy Maciej Stuhr, dziennikarze i politycy. Dostali od Kijowskiego policzek. Odwrócą się od ruchu, czy nadstawią drugi?
Tak jak wśród masowych uczestników tych manifestacji, także w grupie elitarnej część ludzi się zniesmacza.

Rozczarował Pana Mateusz Kijowski?
Troszkę. Ale wie Pani, ja patrzyłem na Kijowskiego z mieszanymi uczuciami. Był wcześniej stereotyp tych moherowych beretów. Kijowski swoim wyglądem, zachowaniem uosabia stereotyp po drugiej stronie i w związku z tym KOD miał dodatkową barierę poparcia po tej właśnie stronie plebejskiej. To są ludzie, których zniechęca facet, który chodzi w pomarańczowej marynarce, nosi kolczyki, koraliki, bo to się wpisuje w emocjonalny stereotyp. Moim zdaniem ktoś, kto jest twarzą ruchu w obronie demokracji nie powinien zrażać do siebie żadnej ze stron.

Kto może Kijowskiego zastąpić na stanowisku lidera KOD?
Może ktoś z samej organizacji, kto będzie mógł z czystym sumieniem powiedzieć publiczności, że jego przy incydencie finansowym nie było. Na chwilę obecną Kijowski powinien się przyznać, że to co się wydarzyło, to był błąd, powiedzieć: niech ktoś to weźmie, zajmie moje stanowisko, ja będę pomagał.

Przyznał się, ale o zrezygnować nie planuje. Zabrakło odwagi?
Przyznać w rozumieniu ocennym. Nie szukać usprawiedliwień, okoliczności łagodzących.

A Frasyniuk nie byłby dobrym liderem KOD? Pada w przestrzeni publicznej sporo sugestii w tym kierunku.
Ja jestem we wręcz osobistych relacjach z Władkiem Frasyniukiem i to jest człowiek ogromnych zasług w przeszłości. To człowiek niesłychanie odważny. Ale on po 90. roku ma wyraźnie liberalną kartę polityczną, i to we wszystkich wymiarach, od spraw społecznych, przez gospodarcze, po obyczajowe. Więc myślę, że gdyby Władek Frasyniuk to stanowisko objął, to on nie otworzy KOD-u na środowiska plebejskie. On może mieć walory organizacyjnej dynamiki, ale nie przekraczania granicy.
To może Tusk jeśli wróci?
Nie, Tusk na pewno nie. Ja myślę sobie, że Tusk raczej nie wróci do Polski.

Wiele wskazuje, że nie zostanie wybrany na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej.
Nie byłbym taki pewien. Myślę sobie, że Tusk się dość dobrze odnalazł. Ja go pamiętam z odległych czasów i zawsze uważałem go za sympatycznego, młodego człowieka, z którym najlepiej byłoby napić się wina, albo w piłkę pograć, ale ja w piłkę nie gram. Natomiast on zmienił swój status i stał się politykiem dużego formatu. Nie żebym uważał, że nie miał żadnych wpadek. Nie podzielam jego poglądów. Tym niemniej Tusk stał się postacią i myślę, że jeżeli on by do Polski wracał, to wyłącznie z myślą, żeby zająć pozycję numer jeden.

Czy ostatnie niefortunne zachowania dwóch opozycyjnych liderów - Ryszarda Petru, który zamiast wspierać opozycję protestującą w sejmie pojechał do Portugalii i Mateusza Kijowskiego mogą spowodować spadek poparcia dla partii opozycyjnych? PiS ten elektorat przejmie?
Jeśli PiS utrzyma powiedzmy 35 proc., a dla Petru sondaż zredukuje się do 15 proc. i dla Platformy do 12 proc., to w sensie względnym tak. Ale myślę, że podstawowym efektem tych zdarzeń będzie pogłębienie się zniesmaczenia publiczności polityką i wszystkimi ugrupowaniami. Ryszard Petru mnie nie zaskoczył. Zawsze uważałem, że jest polityczną wydmuszką. Patrzę na jego porażkę bez żalu. Tylko to wszystko, co się dzieje, pogłębia próżnię i bezalternatywność polskiej polityki.

Czy aktualna sytuacja pokazuje, że opozycja jest w jeszcze większej rozsypce, niż w 2015 roku, tuż po wyborach?
Z pewnością. Na naszych oczach ujawnia się rzeczywisty wymiar Ryszarda Petru, który zdobył duże poparcie tylko dlatego, że przedtem go w polityce nie było. A nie było go nie dlatego, że nie chciał, a dlatego, że nie bardzo go chcieli. Propozycje, które otrzymywał, były poniżej jego aspiracji. I on się ujawnił jako człowiek rzekomo znikąd, co jest właściwie nieprawdą, bo Petru to człowiek z pnia Unii Wolności. Chyba jeszcze na tydzień przed wyborami pokazywał się u boku Bronisława Komorowskiego. A jeśli chodzi o Grzegorza Schetynę, to sądzę, że nikt nie miał złudzeń, że on jest politykiem hołdującym zasadzie ”w polityce nigdy nie mówi się nigdy”. Przecież jego specjalnością było knucie w kuluarach i tak wciąż chyba jest. Schetyna wszystko mówi tak, żeby można to było w razie czego zinterpretować trochę inaczej.

PiS rośnie w siłę?
Wydaje mi się, że bieżące poparcie jest ostateczne i ono już wyższe nie będzie. Po pierwsze zużywają się atuty PiS, podarunki socjalne. Nie jestem skłonny mówić pejoratywnie o 500+, bo dla dużej grupy ludzi to było to, co im się należało i generalnie nie wykroczyło to poza możliwości. To nie podlega dla mnie wątpliwościom. Grupa, która jest z tego zadowolona będzie myśleć: dobra, PiS robi różne może i okropne rzeczy, ale robią też i dobre, z mojego punktu widzenia bilans się zgadza. Jak ta pozycja w bilansie w postaci korzyści zacznie blednąć, to przełoży się to na poparcie, a konkretnie - na jego spadek.

Jak opozycja wypadła ze swoim protestem na sali plenarnej w Pana ocenie?
Wychodzi z tego fatalnie, ale przecież PiS też nie wychodzi dobrze. W tym starciu jest dwóch przegranych, jeden bardziej, drugi mniej.

Kto bardziej?
Z całą pewnością opozycja. Oni podejmując takie kroki powinni przede wszystkim zadać sobie pytanie: jaki będzie nasz ostatni ruch? Jak z tego wyjdziemy? Przecież nie można wiecznie siedzieć w sali sejmowej.

Kto jest teraz przywódcą opozycji?
Chyba nie ma kogoś takiego. Jeżeli zadalibyśmy pytanie w kategorii porządku dziobania, jakkolwiek by to śmiesznie nie brzmiało, to jest to jednak Grzegorz Schetyna. Tym bardziej, że teraz na Petru rzucą się tabloidy. Zaczną grzebać, pytać o majątek, o dochody, intercyzę, którą, o ile wiem, podpisał po wyborach z żoną.

KOD protestuje pod hasłami sugerującymi, że Polska nie jest już demokratycznym krajem. Nie jest?
To bardzo przesadne opinie. Nie sądzę, żeby ze strony PiS-u, czy Kaczyńskiego był plan, żeby wziąć zdecydowanie za mordę, żeby tu wprowadzić taki, mniej lub bardziej, klasyczny autorytaryzm. Natomiast to, czego bardzo się obawiam to logika sytuacyjna, która może do tego prowadzić.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
paprykowy naleśnik

Kto jeszcze pamięta tego farbowańca ? Wielki lewicowiec z pensją bankową, gdzie miękko wylądował po porażce Unii (bez) Pracy

B
Bogdan warturek

Bugaj-- A kto to qurwa jest?
Do niczego nie doszedł a ciągle pie... farmazony. UP doprowadził do upadku a M. Pol "wineta" nie wiadomo gdzie się teraz podziewa, może na Ukrainie?
Nie był Pan głupim politykiem, ale z lewakami zadał Pan się i tak skończył.
Mimo to Pozdrawiam

G
Gość

Symbol, tam czegoś, TIR posprzedawał, czy komuś w prokurę oddaje? Jak w prokurę, to TIR-biznes zakończony.
Są stare creda i aktualne: „Pańskie oko konia tuczy”. „Psy bez opieki są dla otoczenia niebezpieczne, bo kąsają!”
Mój dziadek dał prokurę konkubinie, ale za rok odebrał, bo zaczął dokładać. Jak firmę na prostą wyprowadził, oddał mojemu ojcu. Dziadka i ojca rozłożyły choroby, utracili firmę na podatki i leki dla obojga.

G
Gość

jednego możemy być pewni będzie więcej wulgaryzmów w wypowiedziach nowego przewodniczącego KOD-u , bo taki ma styl Frasyniuk , jeśli można to nazwać stylem a nie jego brakiem

G
Gość

Opowiadanie o PiS, trafne i nie. Nie jest wprost winą Kaczyńskiego, że ma w szeregach typowych karierowiczów jak też
płytkich bajerantów. Nadto, wiek u Kaczyńskiego już taki, że nie wszystko się widzi, że nie wszystko można opanować.
I stąd, sam Kaczyński, a dla mnie światowej klasy polityk chociaż i kontrowersyjny, powinien prezesowanie komuś zdać.
Jednak komuż zdać, kiedy dotychczas w tych obdarowanych natychmiast pojawiły się plebejskie odruchy i atawizmy.

A poza tym, PiS jest już nieco „ przystary”. On często wygląda i tak, jak pensjonariusze KOD, mający hobby, politykę.
I właśnie przypadek „starości” PiS, jest rzeczywistym problemem PiS. Rodzina bez rzutkiego i młodego potomstwa, jest zawsze cherlawą i zacofaną. Natomiast obawa, o same procenty dla PiS, raczej niezasadna. Procenty ma zawsze ten, który ma atuty. Jak atutów dla PiS zabraknie, cóż jest wprost tym nieprawdopodobnym, wówczas PiS ma jeszcze oręże, nowe programy. I nimi mogą przecież i być następujące:
·200+ dla spauperyzowanego emeryta i rencisty
·300+ na akademik dla studenta, plus niskoprocentowe kredyty z ich zwrotem w połowie
·150+ dla uczniaka z czerwonym paskiem
·itp., itp., itp.
Jednak do programów, i jak zwykle, jest potrzebna kasa i kasa. Ona będzie, jak PiS wymieni co niektórych ministrów. Częste wymiany CEO firmy powodują dynamizację firmy, tudzież wzrost ich finansów. Nieprawdaż, panie profesorze?

Słowem, o KOD. Ot, głodne kawałki i mielone gdzie indziej tam i wewte, jak też w zależności od ilości zleceń dla mediów
I nie Frasyniuk, jak nie żaden inny, nie wyprowadzi cudactwa KOD na wyżyny. Sam Frasyniuk, symbol malowany dla starszej generacji. A dla młodej, tylko starszym bogatym, a wyłącznie już symboliczny po ataku obrony nijakiego Piniora.

Jest w wywiadzie o królu Europy. I znowuż kolejny obrazek, typowo profesorski. Jednak ten nie przystaje do żadnych realiów. Natomiast tymi realiami są:
·Tron królewski jest dziedziczny i bardzo rzadko dzieje się inaczej. To inaczej się skończyło, bo zniknęło poparcie i nie tylko ze strony koleżanki, tj. ówcześnie desygnującej na króla
·Rycerzem pozostaje w warstwach plebejuszy ten, który ma zasługi. Masy plebejskie zasług ze strony króla nie widzą. Jednak pamiętają ucieczkę z urzędu premiera, a dawniej jeszcze nie króla. Po ucieczce ujrzeli bajzel, jaki pozostawił.
·Restytucja na rycerza w PO, a króla Europy do maja, też nie nastąpi i dopóki żywotnymi obecny CEO & Co.. A zresztą, którzy mędrcy w PO mieliby na owy model poczynić? No, chyba tylko ci, którzy chcą dobrze dla swojego malowanego Petru Unia Wolności, czy nawet wprost dla KOD. Nie wspominając nic o tym, że restytucja rycerza PO, to także kolejne atuty procentowe na rzecz PiS.

Reasumując, efekt „zniesmaczenia”, wymalowanym Petru i wprost reakcyjnym KOD, istnieje już od dawna i pozostanie. Dlaczego? Lud zmądrzał, panie profesorze! Plebejusz dzisiaj, nie rozstaje się z komórą nawet w nocy. Ta jest wielkości wielkości aktówki, jak też z procesorami octo i światłowodową neostradą. I stąd, gazeciska papierowe z rodzaju GW, leżą w Totto całami stosami. Kto je czyta? Wyłącznie profesorski gatunek, ale ten nie tworzy od dawna rzeczywistości.

Acha, ktoś celująco powiedział: „Procenty dla SLD wtedy wzrastają, jak milczy!” A zatem, alternatywność jest i leży po stronie samegoż SLD! Jeżeli ten przyłączy się do jazgoczących, procenty pójdą do PiS. Zacznie współpracować z PiS, SLD ma spore szanse na wynik 8%, jak też ex aequo z tymże Petru Unia Wolności.

t
ted

Rzygać się chce od tego środowiska.

B
Baca

to on Marksa przypomina i tyz taki ucóny.

ś
św.NH

Bo polscy procesorowe profesory, to czysta ściema. Na plecach robotników weszli do polityki i łżą jak psy ci lewaccy!

#

OBRZYDZENIA.

G
Gość
W dniu 07.01.2017 o 13:05, szogun napisał:

Jedyna nadzieja i ratunek dla KOD to są islamscy przybysze.W Ełku KOD  wspiera islamskiego bandziora,i pewnie jest to wsparcie z wzajemnością.Islamscy przybysze to może być bardzo zdyscyplinowany i wierny elektorat KOD i Kijowskiego.

Jeśli znacie historię, to KOD - ujawniona V kolumna.

s
szogun

Jedyna nadzieja i ratunek dla KOD to są islamscy przybysze.

W Ełku KOD  wspiera islamskiego bandziora,i pewnie jest to wsparcie z wzajemnością.

Islamscy przybysze to może być bardzo zdyscyplinowany i wierny elektorat KOD i Kijowskiego.

R
Rysiwk od 6 króli

A cóż to za rady. Kita KOD-u winna być nagrodzona, że tak pięknie strzyże owce i barany. Owce i barany mogą ujadać na PIS a tu kasę proszę sypać i mordy w kubeł. "KOD to Mateusz Kijowski" Tak ma być i protestować mi tu na mrozie, bo Rysiek pije wino Joasią na Maderze , Grzesiek na szosuje w Austrii, a Kijowski rachunki wystawia.

m
m+

Wystawili Kijowskiego mąciciele życia w Polsce . Najgorsze jest , że tak wielu baranów dało się nabrać i oszukać. Znowu "mądry Polak po szkodzie".

Dodaj ogłoszenie