Rynki czekają na konkretne reformy. "Nie sądzę, żeby premier zaproponował drastyczne zmiany"

Joanna Ćwiek-Świdecka
Fot. Polskapresse/Archiwum
Nie można powiedzieć, że wczorajsza sesja na warszawskiej GPW przebiegała w wesołej atmosferze. WIG20 notował raz większe, a raz mniejsze spadki, raz będąc powyżej, a raz poniżej psychologicznej bariery 2300 punktów. Podobne spadki obserwowane były na innych giełdach w Europie. I zdaniem analityków jest to trend, z którym będziemy mieć do czynienia w najbliższych dniach.

- Nie ma szans, żeby coś się zmieniło, zanim nie uspokoi się sytuacja w Europie - mówi Bartosz Sawicki, analityk TMS Brokers.

Obecnie rynki zdeterminowane są wydarzeniami ogólnoeuropejskimi, takimi jak np. wczorajsza sprzedaż hiszpańskich obligacji, kłopoty francuskich banków czy wydarzenia we Włoszech. Na giełdy nie mają wpływu natomiast wydarzenia lokalne. GPW wczoraj w ogóle nie zareagowała na przedstawiony przez premiera Donalda Tuska skład rządu.

Czytaj także: Belka dla "WSJ": Polska okazała się niezwykle odporna na kryzys

Inwestorzy jednak oczekują teraz dzisiejszego exposé premiera.

- Nie sądzę jednak, żeby premier zaproponował jakieś drastyczne i konkretne reformy, na które czekają rynki. Dlatego nie powinno być większych zmian na giełdzie - mówi Marek Nienałtowski, główny ekonomista DK Notus.

Zdaniem ekonomisty w najbliższych dniach rynek będzie testował kolejne bariery psychologiczne - najpierw na poziomie 2240 punktów, potem 2150 punktów.

Czytaj także: ''Dzień bez długów''. Wciąż jednak chętniej pożyczamy, niż oszczędzamy

Analitycy uważają, że sytuacja na europejskich parkietach uspokoi się dopiero wtedy, gdy dojdzie do konkretnych rozwiązań problemów w Eurolandzie.

- Byłoby to na przykład bardzo szybkie ogłoszenie przez Maria Montiego głębokich reform czy rozwiązanie problemu demograficznego społeczeństwa włoskiego - mówi Sawicki.

Nie bez znaczenia dla rynków są także odpowiedzi na pytania postawione na październikowym szczycie, np. dotyczące lewarowania Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej.

- Nikt nie chce już słuchać deklaracji. Teraz inwestorzy czekają na konkretne rozwiązania - tłumaczy Sawicki.

Czytaj także: Pracodawcy wciąż nie mogą znaleźć fachowców. Aż 40 proc. firm ma problemy kadrowe

Analitycy są jednak dobrej myśli.

- Jestem optymistą. Europejskie rynki muszą w pewnym momencie odreagować obecne spadki. Ale nie teraz - za chwilę - podsumowuje Marek Nienałtowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie