Rynek sztuki mimo kryzysu bije rekordy

Joanna Pieńczykowska
Trzy pastele na papierze Stanisława Wyspiańskiego "Portrety rodziny Sternbachów" osiągnęły w marcu na aukcji w domu aukcyjnym Agra-Art wartość 1 miliona 850 tys. zł. To drugi najdroższy obiekt w historii polskich aukcji po "Rozbitku" Henryka Siemiradzkiego, który 12 lat temu wylicytowano za 2,13 mln zł.

Mimo spowolnienia gospodarczego polski rynek sztuki dynamicznie rośnie. W I półroczu wzrost sięgnął aż o 90 proc. - wynika z najnowszego raportu Domu Aukcyjnego "Abbey House" SA. - Do końca czerwca sprzedaż dzieł sztuki i rzemiosła artystycznego na aukcjach wyniosła 30,1 mln zł - wylicza Maciej Gajewski, analityk rynku sztuki z Abbey House. Eksperci szacują, że cały 2012 r. będzie rekordowy - wartość rynku może przekroczyć 70 mln zł.

- Coraz więcej banków wprowadza do swojej oferty usługę art banking. Dzięki temu wiele osób, które do tej pory nie rozważały zakupu dzieł sztuki, jest informowane o możliwości inwestycji i płynących z tego korzyściach - tak Jakub Kokoszka, prezes Abbey House, tłumaczy fenomen dynamicznego rozwoju rynku. - Dodatkowo uważane do tej pory przez inwestorów za bezpieczne aktywa takie jako obligacje czy akcje stają się bardziej ryzykowne, przez co wielu inwestorów zaczyna szukać bezpiecznej przystani - dodaje.

Polski rynek aukcyjny to tylko malutki ułamek światowego rynku, który podobnie - mimo utrzymującego się kryzysu - bije kolejne rekordy. - Wartość światowego aukcyjnego rynku dzieł sztuki wzrosła w 2011 r. o 21 proc., osiągając rekordowy poziom 11,5 mld dol. - wynika z wyliczeń portalu Artprice. Padają kolejne maksyma cenowe. Najdroższym obrazem są obecnie "Gracze w karty" Paula Cezanne'a, za który pod koniec 2011 r. katarska rodzina królewska zapłaciła 158,4 mln funtów (ok. 250 mln dol.). Ponaddwukrotnie pobito zatem wcześniejszy rekord należący do obrazu Picassa. W maju za 120 mln dol. sprzedano na aukcji w Nowym Jorku obraz Edwarda Muncha "Krzyk".

- Średnia roczna stopa zwrotu z inwestycji w polską sztukę, trwających powyżej dwóch lat i zakończonych w pierwszym półroczu, przekroczyła 11 proc. - wynika z raportu Abbey House. Pod lupę wzięto 43 powtórne sprzedaże dzieł sztuki w polskich domach aukcyjnych. Jeszcze większe średnie zyski przyniosły inwestycje długoterminowe. Najwięcej mogli zarobić ci, którzy w dzieła sztuki zainwestowali na początku lat 90. Cierpliwi miłośnicy sztuki, którzy trzymali swoje nabytki ponad 15 lat i zdecydowali się je sprzedać dopiero w poprzednim półroczu, zarobili średnio 47 proc. rocznie.

Najlepszą lokatą okazały się obrazy, na które w latach 90. inwestorzy wyłożyli od 5 do 10 tys. zł. Średnia stopa zwrotu sięgała 80 proc. rocznie. Na przykład Pastel Władysława Podkowińskiego i olej Meli Muter wylicytowane w latach 1992-1993 w cenach poniżej 10 tys. zł - w 2012 r. sprzedano szesnastokrotnie drożej, tj. za 110 i 165 tys. zł. Z kolei dzieła sztuki o wartości powyżej 70 tys. zł przyniosły średnią stopę zwrotu tylko 4,3 proc.

Wartość światowego aukcyjnego rynku sztuki wzrosła w 2011 r. i osiągnęła poziom 11,5 mld dol.

Nie wszystkie inwestycje przyniosły jednak zyski. Były takie przypadki, gdy właściciel po latach musiał sprzedać dzieło taniej, niż kupił - wynika z raportu. - Najlepiej kupować to, co nam się podoba, bo jeśli obraz straci na wartości, to i tak będziemy się mogli cieszyć z zakupu - radzą eksperci.

Hossę na rynku sztuki chce wykorzystać Abbey House. W tym miesiącu planuje wprowadzić na giełdę czasopismo "Art & Business Magazine" - najstarszy na polskim rynku, ukazujący się od 22 lat specjalistyczny miesięcznik poświęcony rynkowi sztuki. Udział w nim odkupił w trudnym dla rynku sztuki roku 2010 od Rempexu, najstarszego polskiego domu aukcyjnego.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grizz
Ciekawy raport, prosimy o więcej
X
XN
jakie wiadomości?
O
Obrany
ciekawe wiadomości z parkietu ostatnio
E
Esthe
ciekawe, ze publikują raporty o całym rynku.. próbuję to zrozumieć
S
SirMark(et)
W połowie 2013 roku już 70 aukcji
m
marcel
rekordowy rok to może nie jest, ale biorąc pod uwagę ogólną koniunkturę gospodarczą rynek sztuki radzi sobie doskonale
c
czytelnik84
2012 nie jest rekordowy, ale i tak jest nieźle jak na kryzys
k
kaska leci i ok
bardzo fajne obrazy malujom i sprzedajom drogo. dobrze robiom tym artystom .
S
SadOne
Warto przenalizować opcję włożenia części kapitału w taką alternatywę. Ja samą sztukę olewam, ale cyferki wyglądają ładnie
k
kruszec
Rynek sztuki nie przynosi już takich zysków. Może i przynosił, jakiś czas temu, ale teraz? W tym momencie warto obserwować rynek nieruchomości. Jartom ma już mocno poprzeceniane nieruchomości magazynowe, ale może pojawić się jeszcze lepsza okazja do inwestycji. Zobaczcie zresztą jakie hale są w tym momencie przejmowane w ich bazie.
b
bartos
szkoda, że dopiero kryzys wydobywa wartość inwestycyjną sztuki. lepiej w takich okolicznościach niż wcale. na pewno niemała w tym zasługa Abbey House.
l
liza
i dobrze. szkoda,że mi tak z kasą nie po drodze i musiałam wziąć kredyt gotówkowy w getinie.na szczęście to dużo pomogło więc już nie mam się czym martwić , tym bardziej że rata niska:)
Dodaj ogłoszenie