Ruszyły przygotowania do przebudowy Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej. Najpierw powstanie drewniana konstrukcja schroniska

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Tomasz Demko
Drewniana konstrukcja nowego budynku Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej powstaje w jednej z firm na Podkarpaciu. Potem zostanie rozebrana a jej elementy przetransportowane na połoninę przy użyciu śmigłowca i złożone ponownie na górze.

We wtorek przedstawiciel dyrekcji Bieszczadzkiego Parku Narodowego uczestniczył w odbiorze drewna, które będzie wykorzystane do budowy nowego schroniska na Połoninie Wetlińskiej.

Przetarg na rozbudowę "Chatki Puchatka" wygrało konsorcjum, którego liderem jest firma remontowo-budowlana z Piwody w powiecie jarosławskim.

Czytaj także

Prace rozbiórkowo-budowlane na Połoninie Wetlińskiej rozpoczną się dopiero za kilka miesięcy. Wcześniej, w hali u wykonawcy, zostanie zrobiona prowizoryczna konstrukcja.

- Każdy z jej elementów zostanie ponumerowany. Potem konstrukcja zostanie rozłożona i przygotowana do transportu - opowiada Ryszard Prędki, dyrektor Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Elementy, z których powstanie obiekt, najprawdopodobniej będą dostarczone na górę przy wykorzystaniu transportu lotniczego.

– Szlak jest w kiepskim stanie, poza tym trudność w transporcie drogą stanowi też różnica wysokości. Od Przełęczy Wyżnej na Połoninę Wetlińską jest - w pionie - 400 metrów.

Czytaj także

Przy przebudowie "Chatki Puchatka" wykorzystane zostanie drewno gatunków iglastych, głównie jodły. Z jodłowych desek będzie elewacja obiektu.

Drewniane elementy na górę będzie transportował helikopter. Udźwig takiej maszyny to ok. 1-1,2 tony. Waga jednej belki konstrukcyjnej to ok. 800 kilogramów. Tak więc helikopter będzie musiał zabierać po jednej.

- Ważne żeby drewno po obróbce zdążyło dobrze przeschnąć, wówczas będzie lżejsze – mówi dyrektor Prędki.

Prace przy budowie nowej konstrukcji na Połoninie Wetlińskiej rozpoczną się dopiero – jak ocenia dyrekcja BdPN – w drugiej połowie przyszłego roku. Wcześniej przeprowadzone zostaną prace rozbiórkowe, prace ziemne, wylane nowe fundamenty.

– Te prawdopodobnie ruszą po majowym weekendzie. Musimy poczekać aż będą odpowiednie warunki, a czasami zima w wysokich Bieszczadach ustępuje dopiero na przełomie kwietnia i maja

- zapowiada dyrektor Prędki..

"Chatka Puchatka" jeszcze do końca kwietnia będzie dostępna dla turystów. Potem schronisko zostanie zamknięte na dwa sezony – do końca 2021 roku.

Czytaj także

Koszt przebudowy kultowego obiektu to ok. 4,2 miliony złotych. BdPN dostał na ten cel dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego.

Po przebudowie standard najwyżej położonego w Bieszczadach schroniska znacznie się poprawi.

- Jest też szansa, że w nowym obiekcie będzie prąd. PGE obiecało doprowadzić go podziemnym kablem – dodaje dyrektor Prędki.


ZOBACZ TEŻ: Zagroda żubrów w Mucznem w Bieszczadach

Wideo

Materiał oryginalny: Ruszyły przygotowania do przebudowy Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej. Najpierw powstanie drewniana konstrukcja schroniska - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Przemo

PTTk nie wolno było nić zrobić przy Chatce, teraz prąd, rozbudowa, nowy maszt i zapewne schody od samego dołu. "Szlachcic na zagrodzie..." a gdzie ekologia, którą sie wcześniej zasłaniano?

N
Nie tak

Dla kogo poprawi się standard. Jadę po to w Bieszczady a nie do hotelu w Warszawie. Komercja i prywata w Bieszczady się wkrada.

G
Gość

To nie będzie żadna przebudowa, tylko budowa na miejscu chatki prywatnej rezydencji dla panów polityków, gdzie będą sobie mogli poimprezować. Widokowy dwór będzie miał zaplecze gospodarcze w postaci folwarku - bacówek, służących do wypasu owiec. Do tej pory nie wolno było na Wetlińskiej zejść ze szlaku, żeby się odnowiły pobocza - teraz będzie można przeganiać kierdele owiec, a terenówki będą mogły przyjeżdżać po udój. Oczywiście, pojawi się problem z wilkami, podbierającym owce, ale na to radą jest przecież dubeltówka. Szlaki turystyczne będą stopniowo zamykane pod pretekstem dbania o bezpieczeństwo czy ochrony przyrody, jak to już zrobiono np. na Stawach Milickich. Przyjeżdżającym na imprezy do rezydencji będzie służył dyskretny parking dla terenówek i quadów, zbudowany na miejscu "Galerii nad Berehami", którą właśnie dlatego postanowiono rozwalić (bo nie może być postronnych świadków - przecież motłoch nie może się dowiedzieć, co się odbywa naprawdę na terenach chronionych). I tak się kończy ochrona przyrody w Bieszczadach, a zaczyna prywatny folwark "patriotycznych" polityków solidarnościowych.

L
Lutek

Chatka Puchatka" jeszcze do końca kwietnia będzie dostępna dla turystów. Potem schronisko zostanie zamknięte na dwa sezony – do końca 2021 roku.

CZYTAJ TAKŻE

Bieszczady bez tłumu turystów? To możliwe [ZDJĘCIA]

Koszt przebudowy kultowego obiektu to ok. 4,2 miliony złotych. BdPN dostał na ten cel dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego.

Po przebudowie standard najwyżej położonego w Bieszczadach schroniska znacznie się poprawi.

- Jest też szansa, że w nowym obiekcie będzie prąd. PGE obiecało doprowadzić go podziemnym kablem – dodaje dyrektor Prędki.

ZOBACZ TEŻ: Zagroda żubrów w Mucznem w Bieszczadach

Wideo

połonina wetlińskaschroniskochatka puchatkaprzebudowaturystykabieszczadybieszczadzki park na...

Komentarze (11)

Udostępnij

Komentarze 11

Po przebudowie standard najwyżej położonego w Bieszczadach schroniska znacznie się poprawi. Bajlepiej postawcie hotel 5 gwiazdkowy dla siebie i rodzin. Kończy się pewna epokpa z upadkiem chatki Puchatka. Nowy obiekt nie będzie godzien się tak nazywać. Jeszcze usuncie Galerie nad Berehami i będziecie mieli super Bieszczady. Ja omijać będę szerokim łukiem to co tam planujecie zrobić.

B
Bueszczader

Kto chce żeby w Bieszczadach było mniej ludzi to niech tam nie jedzie tylko zostanie w domu

G
Gość
4 grudnia, 16:47, Gość:

Pocałujcie się wszyscy w [wulgaryzm] z tą swoją przyrodą i ochroną środowiska!! Natura jest dla człowieka a nie człowiek dla natury i NATURALNĄ rzeczą jest korzystanie z niej a nie robienie niewolnika z człowieka na rzecz zwierzyny która jakoś do tej pory radziła sobie bez pomocy człowieka to i teraz też sobie poradzi.

Jesteś prymitywnym debilem

G
Gość
4 grudnia, 16:47, Gość:

Pocałujcie się wszyscy w [wulgaryzm] z tą swoją przyrodą i ochroną środowiska!! Natura jest dla człowieka a nie człowiek dla natury i NATURALNĄ rzeczą jest korzystanie z niej a nie robienie niewolnika z człowieka na rzecz zwierzyny która jakoś do tej pory radziła sobie bez pomocy człowieka to i teraz też sobie poradzi.

5 grudnia, 10:20, Gość:

Tylko za chwilę tej przyrody nie będzie, jak się jej nie będzie chronić.

7 grudnia, 0:43, Gość:

D... L

debilizm – stan upośledzenia umysłowego w stopniu lekkim

G
Gość
4 grudnia, 16:47, Gość:

Pocałujcie się wszyscy w [wulgaryzm] z tą swoją przyrodą i ochroną środowiska!! Natura jest dla człowieka a nie człowiek dla natury i NATURALNĄ rzeczą jest korzystanie z niej a nie robienie niewolnika z człowieka na rzecz zwierzyny która jakoś do tej pory radziła sobie bez pomocy człowieka to i teraz też sobie poradzi.

5 grudnia, 10:20, Gość:

Tylko za chwilę tej przyrody nie będzie, jak się jej nie będzie chronić.

D... L

T
Troll Jaskiniowy

A LUCJAN PIŃCZUK poprzedni opiekun CHATKI PUCHATKA wszystkie materiały budowlane potrzebne do ratowania obiektu, z przełęczy na szczyt POŁONINY WETLIŃSKIEJ dostarczał na własnych plecach i przy pomocy kopytnego przyjacie. Kończy się bezpowrotnie pewien okres w HISTORII LUTKA PIŃCZUKA, CHATKI PUCHATKA jak I BIESZCZADÓW.

G
Gość
4 grudnia, 16:47, Gość:

Pocałujcie się wszyscy w [wulgaryzm] z tą swoją przyrodą i ochroną środowiska!! Natura jest dla człowieka a nie człowiek dla natury i NATURALNĄ rzeczą jest korzystanie z niej a nie robienie niewolnika z człowieka na rzecz zwierzyny która jakoś do tej pory radziła sobie bez pomocy człowieka to i teraz też sobie poradzi.

Tylko za chwilę tej przyrody nie będzie, jak się jej nie będzie chronić.

G
Gość

Pocałujcie się wszyscy w [wulgaryzm] z tą swoją przyrodą i ochroną środowiska!! Natura jest dla człowieka a nie człowiek dla natury i NATURALNĄ rzeczą jest korzystanie z niej a nie robienie niewolnika z człowieka na rzecz zwierzyny która jakoś do tej pory radziła sobie bez pomocy człowieka to i teraz też sobie poradzi.

G
Gość
4 grudnia, 12:11, turysta:

Obecna Chatka Puchatka przetrwala bo jest Z KAMIENIA.

Ciekawe ile wytrzyma drewniana w tych warunkach jakie panuja na Poloninie.

Chodzi o to, żeby wytrzymała jak najmniej. Im częściej będzie się robić remonty, tym lepiej. Lepiej dla tego co rebuchę od remontów weźmie i dla remontującego. Teraz nic trwałego się nie robi, bo to się nikomu nie opłaca. No i taki zarządzający czymś (wójt, dyrektor itp.) ciągle się wykazuje, że niby coś robi, no bo co chwilę coś remontuje.

t
turysta

Obecna Chatka Puchatka przetrwala bo jest Z KAMIENIA.

Ciekawe ile wytrzyma drewniana w tych warunkach jakie panuja na Poloninie.

G
Gość

Ciągłe "atrakcje" dla turystów, tak jak nad jeziorem solińskim. Budują deptak od Soliny do Polańczyka, na którym będą budki. A co ze zwierzętami chodzącymi do wodopoju? Co z salamandrami i ropuchami. To katastrofa ekologiczna. Ale te niedouczone świerći... nie mają o tym pojęcia. Prokuratura powinna się tym zainteresować, dlaczego ta inwestycja nie została objęta analizą oddziaływania na środowisko. No ale wójt sprzedaje gawiedzi to jako atrakcję turystyczną. W ciągu sześciu lat strasznie zniszczyli okolicę jeziora solińskiego.

G
Gość

A po wybudowaniu najedzie się "turystów' rozjeżdżając drogi, pobocza, zadeptując Bieszczady. Ograniczcie ilość turystów w Bieszczadach, bo jak nie to nic z nich nie zostanie. Ale wy tylko dutki chcecie liczyć, a przyroda dla was się nie liczy.

Dodaj ogłoszenie