Rusza zbiórka pieniędzy na dziecko 14-latki

Joanna Ćwiek
Udostępnij:
Poprzez wsparcie finansowe fundacje obrony życia próbują zniechęcić do usunięcia ciąży 14-letnią dziewczynę, o której ostatnio stało się głośno za sprawą publikacji "Gazety Wyborczej" .

Poprzez wsparcie finansowe fundacje obrony życia próbują zniechęcić do usunięcia ciąży 14-letnią dziewczynę, o której ostatnio stało się głośno za sprawą publikacji "Gazety Wyborczej" . Fundacja PRO założyła konto, na którym będzie gromadziła pieniądze przeznaczone na wychowanie dziecka. Zostaną one przekazane nastolatce po porodzie. Na koncie jest już 50 tys. zł.

PRO rozpoczyna kampanię, która ma zachęcić Polaków do wpłaty pieniędzy na dziecko nastolatki. - Pierwsze 50 tys. zł wpłacił biznesmen, który chce pozostać anonimowy - mówi Mariusz Dzierżawski z fundacji. Członkowie PRO do końca tygodnia zwrócą się do sądu, aby ten ustanowił fundację kuratorem zarządzającym pieniędzmi zgromadzonymi na koncie.

Historię nastolatki opisała przed tygodniem "Gazeta Wyborcza". Wynikało z niej, że dziewczyna została zgwałcona i zaszła w ciążę. Potem okazało się, że ojcem jest jej 15-letni chłopak, z którym współżyła dobrowolnie. Po pewnym czasie dziewczyna jednak stwierdziła, że współżycie nie było dobrowolne.

Prokuratura wydała zgodę na usunięcie ciąży, gdyż współżycie z osobą poniżej 15. roku życia jest tzw. czynem zabronionym. W takim przypadku aborcja jest dozwolona. Jednak w szpitalu, w którym leżała ciężarna, pojawili się działacze z organizacji obrony życia i ksiądz. Nawoływali, aby nastolatka nie poddawała się zabiegowi i do aborcji nie doszło.

W tej chwili sprawa budzi tak wiele kontrowersji, że lekarze nie chcą się podjąć wykonania zabiegu. Tym bardziej że dziewczyna w ciągu kilku dni już parokrotnie zmieniała decyzję w sprawie zabiegu. Jest w 11. tygodniu ciąży, a aborcję można wykonywać do 12. tygodnia.

Sprawa rozpaliła emocje w całym kraju. Na forach internetowych pojawiły się tysiące wpisów obrońców życia i zwolenników aborcji. Sprawa podzieliła też media. Część z nich uważa, że "GW" naruszyła zasady etyki, wchodząc w prywatność 14-latki, chociaż ani ona, ani jej matka tego nie chciały.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie