Rozwiązanie największej kryminalnej zagadki USA. FBI na tropie D.B. Coopera

Redakcja

Wszystko wskazuje na to, iż jest wreszcie w tej tajemniczej sprawie przełom. Jak twierdzą agenci amerykańskiej agencji FBI, jest już konkretny ślad, który ma doprowadzić do rozwiązania jednej z najbardziej tajemniczych zagadek kryminalnych ostatniego półwiecza.

Chodzi o porywacza samolotu, który po wypłaceniu mu 200 tysięcy dolarów wyskoczył z maszyny w zachodniej części Ameryki i przepadł bez śladu. A stało się to w roku 1971. Dziś FBI twierdzi, iż badania DNA pozwoliły dotrzeć do podejrzanego o ten czyn, do człowieka nazywanego D.B. Cooper.
Cooper przepadł cztery dekady temu, gdy wyskoczył na spadochronie z samolotu nad stanem Waszyngton. Według śledczych badania odcisków palców oraz niedopałka pozostawionego na pokładzie porwanej maszyny pozwolą ująć porywacza. Dla FBI to sprawa honoru, bo to jedyna niewyjaśniona sprawa porwania samolotu w Stanach Zjednoczonych.

Dania: Rodzina porwana przez piratów została uwolniona

Tajemniczy porywacz kazał się nazywać Dan Cooper i wsiadł na pokład samolotu linii Northwest w Portland, by polecieć do Seattle.

Ale 24 listopada 1971 roku doszło do porwania tej maszyny. Zamachowiec groził, że ma bombę w torbie. W Seattle zażądał 200 tysięcy dolarów i kilku spadochronów. Nakazał lecieć załodze do Meksyku. I gdy samolot był nad południowo-zachodnimi regionami stanu Waszyngton, Cooper wyskoczył na spadochronie z okupem.

Nigdy potem go nie widziano, nie słyszano też nic pewnego o nim. I teraz FBI ogłasza przełom w sprawie, a pomóc w tej sprawie miała najnowsza technika badania śladów. W ciągu minionych czterech dekad na liście FBI było około tysiąca osób podejrzanych o dokonanie tego czynu.

Na pokładzie porwanej maszyny Cooper pozostawił niedopałek papierosa, były na nim odciski jego palców. Kilkadziesiąt lat temu technika badania śladów była fatalna, dziś to coś innego.

- Mamy podejrzanego, wiemy teraz, kogo szukać - zapewnia rzecznik FBI Ayn Dietrich i dodaje, że jest przełom w tej sprawie.

A te informacje mają pochodzić od osoby, która znała porywacza, a ten nowy podejrzany wcześniej nie był przez FBI brany pod lupę.

Pakistan: Porwanie Amerykanina w Lahaurze. Porwali go terroryści czy zwykli rabusie?

Wszystkie najmniejsze przedmioty, z którymi porywacz miał styczność, posłano jakiś czas temu do specjalistycznego laboratorium w Quantico, w stanie Wirginia. Tam najlepsi fachowcy poddali je obróbce i ogłosili, że mają ślad porywacza.

Jak na razie jednak FBI nie chce ujawnić, czy podejrzany jeszcze żyje, gdzie koncentrują się poszukiwania. Ta sprawa to koszmarny sen potężnego FBI. Mówi się nawet o wojnie wypowiedzianej przez agencję Cooperowi.

Cały tekst przeczytasz w poniedziałkowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Kazimierz Sikorski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie