Rozmowa z Nikolą Bochyńską o cyberbezpieczeństwie: Nie wolno już traktować sprawy deepfake’ów w formie niewinnego, internetowego żartu

Maciej Białobrzeski
Maciej Białobrzeski
Głównie przez możliwość podszywania się pod polityków i nadawania przekazów wojennych w „ich” wykonaniu. Ta technologia ciągle się rozwija, więc musimy brać pod uwagę, że deepfake’i mogą być coraz doskonalsze - powiedziała nam redaktor naczelna Cyberdefence24.pl.
Głównie przez możliwość podszywania się pod polityków i nadawania przekazów wojennych w „ich” wykonaniu. Ta technologia ciągle się rozwija, więc musimy brać pod uwagę, że deepfake’i mogą być coraz doskonalsze - powiedziała nam redaktor naczelna Cyberdefence24.pl. fot. twitter.com/ @RegBerlin
Udostępnij:
Deepfake to już nie tylko śmieszne nagrania z celebrytami czy politykami. Ostatnio ofiarami takich fałszywek padli włodarze kilku europejskich stolic w tym prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Wojna i rosyjska propaganda zmieniły śmieszne filmik w poważne narzędzie służące do sterowania nastrojami społecznymi. O cyberbezpieczeństwie w trakcie wojny na Ukrainie polskatimes.pl rozmawiała z Nikolą Bochyńską redaktor naczelną portalu Cyberdefence24.pl.

Włodarze europejskich stolic dali się wkręcić
Od kilku dni można było śledzić doniesienia na temat fałszywek w formie wideo z udziałem władz europejskich miast m. in. Wiednia czy Berlina. Teraz okazało się, że Rafał Trzaskowski jest kolejną ofiarą oszustów w sieci. Z tego co oficjalnie przyznał Trzaskowski wynika, że nie rozmawiał o „wrażliwych kwestiach”. Zarówno on, jak i inni przywódcy mieli szybko się zorientować, że rozmowa wzbudza ich podejrzenia i przerwali ją po kilku minutach. Z tego co przekazał prezydent Warszawy wynika, że jego reakcja była właściwa – poinformował o incydencie Wydział do walki z cyberprzestępczością Komendy Stołecznej Policji, zgłosił to również ambasadzie Ukrainy. To nam pokazuje, że takie sytuacje będą się wydarzały w przyszłości - pozostaje pytanie, jakimi jeszcze metodami cyberprzestępcy będą próbowali oszukać polityków, władze publiczne czy jakiekolwiek inne państwo, które popiera Ukrainę - powiedziała polskatimes.pl Nikola Bochyńska.

- Ten przypadek pokazuje nam wagę problemu fałszywych wiadomości w formie tekstowej czy też wideo. W czasie wojny mogliśmy zaobserwować już przypadek deepfake’a m.in. z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Został wtedy jednak szybko zdementowany przez samego prezydenta Ukrainy, był również na tyle słabo wykonany, że myślę iż niewiele osób w efekcie się na niego nabrało. Przewagą był też fakt, że prezydent Zełenski przekazuje komunikaty w formie wideo na swoich oficjalnych kontach w portalach społecznościowych bardzo regularnie i właśnie tam szybko zamieścił dementi w tej sprawie - wyjaśniła Bochyńska.

- Do tej pory – przed wojną - mieliśmy w większości do czynienia raczej z niewinnymi deepfake’ami, takim jak słynne już fałszywki z Tomem Cruisem, Davidem Beckhamem czy królową Elżbietą – ten ostatni przygotował brytyjski Channel 4, by nagłośnić problem fałszywych wideo. W sytuacji trwającej wojny ten problem robi się znacznie poważniejszy. Głównie przez możliwość podszywania się pod polityków i nadawania przekazów wojennych w „ich” wykonaniu. Ta technologia ciągle się rozwija, więc musimy brać pod uwagę, że deepfake’i mogą być coraz doskonalsze - powiedziała nam redaktor naczelna Cyberdefence24.pl.

- Warto docenić, że włodarze miast, którzy mieli styczność z fałszywym wideo, podali te informacje do wiadomości publicznej. W ten sposób przyznają, ze problem istnieje, że zagrożenie jest realne – to forma ostrzeżenia dla nas wszystkich - dodała.

W poniedziałek portal niebezpiecznik.pl przekazał, że "to nie deepfake Witalija Kliczki rozmawiał z prezydentami europejskich stolic! To był najprawdziwszy on. Tylko, że z kwietnia. Pocięty na fragmenty. I puszczany w odpowiednich momentach". Co dobitnie pokazuje, że cyberprzestępcy bardzo chętnie korzystają z nowych rozwiązań. Niestety skutecznych.

Jak się bronić przed cyberprzestępcami?
W czasie wojny nie wolno już traktować sprawy deepfake’ów w formie „niewinnego, internetowego żartu” czy jako rozrywkę, nawet gdybyśmy przygotowali fałszywe, zabawne wideo np. ze znanym aktorem. To szczególny czas, wszelkie fałszywki mogą powodować np. zmianę zachowania odbiorcy, polaryzację w społeczeństwie czy np. wzbudzać silne negatywne emocje. Dlatego użytkownikom internetu sugerowałabym, aby nie udostępniać, nie komentować fałszywych wideo - każdy kolejny użytkownik może już tej informacji nie zweryfikować i będzie przekonany, że jest prawdziwa - poinformowała ekspertka.

Podstawowe metody weryfikacji
Wszyscy możemy stosować się do kilku podstawowych zasad. Jeśli mamy jakiekolwiek podejrzenie, co do prawdziwości informacji, lepiej jej nie komentować i nie udostępniać, by jej nie rozpowszechniać i nie tworzyć w ten sposób zasięgów w mediach społecznościowych. Jeśli chodzi o podstawowe zasady cyberhigieny, zdecydowanie trzeba uważać na fałszywe wiadomości w formie SMS-owej, mailowej czy za pośrednictwem komunikatorów. Phishing to wciąż najpopularniejsza forma cyberprzestępstwa i jak pokazuje raport CERT Polska za ubiegły rok, skala tego zjawiska wciąż rośnie - w czasie wojny również, to dla cyberprzestępców czas żniw. W czasie wojny zalecałabym również własny fact-checking: zawsze sprawdzanie źródła pierwotnego artykułu, autora, datę newsa, adres domeny internetowej. Zalecałabym także ufanie sprawdzonym źródłom, tzw. tradycyjnym mediom, które czytamy i znamy od lat, a nie tym, które powstały miesiąc czy kilka miesięcy temu – być może specjalnie po to, by dezinformować - przekazała nam Bochyńska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Ukraińscy ratownicy medyczni na froncie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie