18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Roszkowski: Zachód potępił zbrodnie Stalina

Wojciech Roszkowski, historyki, eurodeputowany PiS
Eurodeputowani chcą, aby co roku 23 sierpnia obchodzić Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. Z prof. Wojciechem Roszkowskim, historykiem, eurodeputowanym PiS, rozmawia Witold Pustułka.

Czy ustanowienie przez Parlament Europejski Dnia Pamięci Ofiar Nazizmu i Stalinizmu nie będzie takim samym pustym hasłem jak na przykład proklamowane kiedyś unijne dni bez papierosa czy bez samochodu?
Nie, takie porównanie jest nie na miejscu, jest niestosowne, choć z lubością wykorzystują je w dyskusjach niektóre środowiska europejskiej lewicy.

Ale dlaczego dopiero teraz, po prawie 70 latach, Europa zrozumiała, że 23 sierpnia 1939 roku podpisanie umowy Ribbentrop-Mołotow zdecydowało o podziale Starego Kontynentu między dwa wielkie totalitaryzmy?
Lepiej później niż wcale - można gorzko skonstatować. Przypomnę, że gdy w 2005 roku obchodziliśmy 60. rocznicę zakończenia II wojny światowej, proponowano przyjęcie podobnej rezolucji, ale nie spotkała się ona z większym uznaniem. Poparło ją wówczas nieco ponad stu europosłów. W ogóle Stary Kontynent, muszę powiedzieć, słabo orientuje się w tym, jaki wpływ wywarł reżim sowiecki na dawne swoje republiki, które są dzisiaj członkami Unii Europejskiej, oraz jakie było znacznie jego okupacji dla obywateli tych krajów. Ta wiedza na Zachodzie jest wciąż na śladowym poziomie.

A co takiego wydarzyło się teraz, że tę najnowszą propozycję poparła większość eurodeputowanych?
Przede wszystkim zmieniła się postawa lewicy. Deputowani europejskiej socjaldemokracji,
dla których do tej pory porównanie nazizmu z komunizmem było nie do pomyślenia, zmienili nieoczekiwanie zdanie. Tak samo jak i frakcja zielonych, która też zrozumiała, czym był stalinizm.

Czy ta uchwała nie jest formą oczyszczenia się z win całej Europy?
Po części pewnie tak. Po raz pierwszy od wielu lat nazizm i stalinizm zostały postawione w jednym szeregu. W tej samej frazie mówi się o dwóch zbrodniczych systemach. Tak samo jak i o ofiarach. Moim zdaniem to wielka zmiana w sposobie myślenia Zachodu, dla którego symbolem terroru był do tej pory tylko i wyłącznie nazizm. Teraz następuje jakby faktyczny koniec żelaznej kurtyny.

Jak, zdaniem Pana Profesora, na tę rezolucję zareagują Niemcy i Rosjanie?
Jednym z inicjatorów potępienia obu totalitaryzmów był właśnie Niemiec. Zresztą, jak sądzę, naszym zachodnim sąsiadom przyjęcie takiej uchwały jest na rękę, bo choć w jakiejś części zmywa z Niemców grzechy okresu II wojny światowej. Lewica niemiecka przez długi czas, nawet do dzisiaj, protestuje jednak przeciwko zestawianiu obu tych totalitaryzmów.

A co z Rosjanami? Jak oni zareagują?
Tu pewnie będzie dość duży problem. Gdyby Rosjanie byli mądrzy, to tę uchwałę po prostu by zignorowali. Wątpię jednak, czy tak się stanie, bo w ostatnim czasie bardzo nerwowo reagują
na każdy sygnał Unii Europejskiej w ich sprawie. Jak nagłośnią ten dokument, to tylko sobie zaszkodzą. Jeśli propaganda Rosji w tej sprawie zacznie podejmować jakąś walkę, to zaszkodzi sama sobie. Tak sądzę. Mam jednak nadzieję, że służby dyplomatyczne Rosji po prostu przemilczą
całą tę sprawę z korzyścią dla samych Rosjan.

Jak w praktyce będą wyglądać sierpniowe obchody Dnia Ofiar Nazizmu i Stalinizmu?
To jest na razie decyzja o wymowie symbolu, którą teraz trzeba będzie wypełnić treścią. Podobnie było trzy lata temu, kiedy w rocznicę podpisania porozumień gdańskich uchwalono, że 31 sierpnia będzie Dniem Wolności i Solidarności. To od nas, ale głównie od państw, które stały się ofiarami obydwu totalitaryzmów, zależy, jak je zagospodarujemy. W tej sprawie największe pole do popisu mają europosłowie, którzy w Brukseli mogą organizować wystawy, sympozja, prelekcje, spotkania.

A czy Pan wierzy, że taka rezolucja coś zmieni w świadomości młodych mieszkańców Unii Europejskiej?
No jasne, że wierzę. Podręczniki uczniów starej Unii wciąż są naszpikowane wiadomościami o reżimie nazistowskim, ale niewiele pisze się w nich o zbrodniach, jakich dokonał Stalin. Teraz, po tej uchwale, cała Europa już wie, że nazizm i stalinizm były takimi samymi zbrodniczymi totalitaryzmami, które mają na sumieniu miliony ofiar.

Jaką możemy mieć pewność, że proponowany projekt stanie się uchwałą Parlamentu Europejskiego?
To właściwie już jest zdecydowane. Pod oświadczeniem podpisało się 409 deputowanych, czyli większość, i zostanie ono wpisane do protokołu najbliższej sesji. Następnie oświadczenie zostanie przekazane parlamentom państw członkowskich Unii, które ostatecznie zdecydują, czy Europejski Dzień Pamięci Ofiar Nazizmu i Stalinizmu zostanie ustanowiony.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie