Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad 2021. Ryszard Terlecki: Jesteśmy przygotowani, aby reagować

Lidia Lemaniak
– Na razie nie ma zagrożenia bezpośredniego. Owszem, są manewry rosyjsko-białoruskie „Zapad” zaraz za naszą granicą, ale jesteśmy przygotowani na to, żeby w razie jakichś incydentów czy też jakiegoś niepokoju na granicy reagować. Natomiast to nie uzasadnia stanu wojennego, na przykład na terytorium całego kraju – powiedział polskatimes.pl Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu i szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Od ubiegłego czwartku w pasie przygranicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, zaczął obowiązywać stan wyjątkowy. Obejmuje on 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Rząd argumentował to sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Łukaszenki prowadzi wojnę hybrydową, używając do tego migrantów.

W poniedziałek w Sejmie przeciwko uchyleniu rozporządzenia ws. stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią zagłosowało 225 posłów PiS, 8 posłów Konfederacji, 6 posłów Porozumienia i po trzech posłów: Kukiz'15 i koła Polskie Sprawy. „Za” było 114 posłów Koalicji Obywatelskiej, 44 posłów Lewicy i 7 posłów Polski 2050.

W rozmowie z polskatimes.pl wicemarszałek Sejmu, szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Terlecki pytany o to, dlaczego część opozycji chciała uchylenia stanu wyjątkowego ocenił, że to pomysł opozycji na życie, że będzie zawsze głosować przeciw PiS, także w sprawach bardzo istotnych dla Polski. – Nic na to nie poradzimy. PSL się dość rozsądnie wstrzymało, natomiast Platforma Obywatelska wahała się do ostatniej chwili, jednak uznała, że nie może dać się przelicytować w opozycyjności Lewicy i zrobiła to, co zrobiła, czyli zrobiła głupstwo. A potem się dziwią, że spadają im sondaże – dodał.

Niektóre media twierdzą, że we wprowadzeniu stanu wyjątkowego chodzi tylko o to, żeby ograniczyć dostęp dziennikarzom do relacjonowania tego, co się dzieje na granicy. Wicemarszałek Sejmu pytany jak się do tego odniesie powiedział, że przede wszystkim chodzi o to, aby ograniczyć dostęp wariatom, bo to oni zakłócają pracę służb granicznych czy policji. – Natomiast media – trudno – są blisko tej odległości paru kilometrów i dostają rzetelną, regularną informację o tym, co się dzieje. A gdyby doszło do jakiegoś spiętrzenia czy kryzysu, czy też pogorszenia sytuacji, to bezpieczniej będzie jednak, jeśli media będą trochę dalej i nie będą się również narażać – powiedział.

Przedstawiciele opozycji twierdzą – powołując się na konstytucję, że powinien zostać wprowadzony stan wojenny, a nie wyjątkowy, ponieważ stan wyjątkowy służy ochronie przeciwko zagrożeniu wewnętrznemu, a jeśli zagrożenie jest zewnętrzne, to powinien być wprowadzony stan wojenny. Ryszard Terlecki odnosząc się do tej kwestii zwrócił uwagę, że na razie nie ma zagrożenia bezpośredniego. – Owszem, są manewry rosyjsko-białoruskie Zapad zaraz za naszą granicą, ale jesteśmy przygotowani na to, żeby w razie jakichś incydentów czy też jakiegoś niepokoju na granicy reagować. Natomiast to nie uzasadnia stanu wojennego, na przykład na terytorium całego kraju – wyjaśnił.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie