Rośnie liczba zakażeń koronawirusem. „Bez szerszego testowania powstrzymanie pandemii będzie niemożliwe”

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny
Fot. Pixabay
- Jako samorząd lekarski jesteśmy zaniepokojeni stosunkową niską liczbą wykonywanych testów. Tylko szersze testowanie populacji pozwoli ograniczyć wzrost liczby zakażonych osób. Bez takich działań powstrzymanie epidemii będzie niemożliwe - mówi w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press Rafał Hołubicki, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej.

W ostatnich dniach liczba nowych zakażeń w Polsce regularnie przekracza tysiąc na dobę. To znacznie mniej niż w innych państwach europejskich, ale minister zdrowia uważa, że już teraz mamy do czynienia z dynamicznym wzrostem zachorowań. Z czego to wynika?
Wzrost zakażeń w ostatnich dniach wiąże się przede wszystkim z tym, że do tej pory prawie połowa testów była wykonywana pacjentom już diagnozowanym wcześniej w celu ogłoszenia ich ozdrowieńcami, aby mogli wrócić do normalnego funkcjonowania. Obecnie zgodnie z zaleceniami tej grupy pacjentów już nie testujemy. W związku z tym, że średnia ilość testów wynosi powyżej 20 tysięcy należy stwierdzić, że są to testy rzeczywiście wykonywane u nowych osób. Wzrost zachorowań odnotuje się obecnie w ponad 74 krajach. Można się spodziewać, że w obliczu nadchodzącego sezonu zachorowań na grypę i infekcje grypopodobne, tych pozytywnych wyników na koronawirusa będzie więcej.

Poza Polską dziennie wykonuje się znacznie więcej testów. Nie powinniśmy ich robić więcej?
Jako samorząd lekarski jesteśmy zaniepokojeni stosunkowo niską liczbą wykonywanych w ostatnim czasie testów. Zwiększenie ich liczby pozwoli szybciej identyfikować osoby zakażone, poddawać je izolacji lub, gdy to konieczne hospitalizacji, co w istotny sposób ograniczy szerzenie się pandemii. Liczba wykonywanych testów powinna być zwiększona, a możliwość zlecenia wykonania testów dostępna nie tylko dla lekarzy POZ, ale również innych lekarzy, w tym prywatnie praktykujących. Tylko szersze testowanie populacji pozwoli ograniczyć wzrost liczby zakażonych osób. Bez takich działań powstrzymanie epidemii będzie niemożliwe.

Czy istnieje umowny poziom liczby zakażeń od którego należałoby rozważać wprowadzenie bardziej rygorystycznych ogólnokrajowych obostrzeń?
Nie istnieje. Wydaje się, że za szybko wprowadzono zniesienie niektórych obostrzeń. Zachowanie na ulicy, w sklepach, liczne wesela, imprezy towarzyskie spowodowały, że mamy zdecydowany wzrost liczby zachorowań. Tak jak należało się spodziewać we wtorek minister Adam Niedzielski poinformował o wprowadzeniu dodatkowych obostrzeń w strefach, gdzie tych zakażeń COVID-19 jest najwięcej, czyli w tzw. strefach żółtych i czerwonych. Są one konieczne. Trzeba o nich pamiętać i stosować się wszystkich zaleceń. Musimy być odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za innych, przestrzegając podstawowych zasad DDM, czyli dystansu społecznego, dezynfekcji i prawidłowego noszenia maseczek.

Polska jest przygotowana na wzrost liczby chorych wymagających hospitalizacji?
Jesteśmy już zdecydowanie lepiej przygotowani niż w marcu, kiedy mieliśmy początek pandemii. Wiemy mniej więcej, jak się zachować. Mamy dostęp do środków ochrony. Na początku września ogłoszono nową strategię walki z pandemią COVID-19, do której zgłosiliśmy uwagi w celu jej modyfikacji. Jako samorząd lekarski postulowaliśmy o zmiany, wskazując dotychczasowe nierównomierne obciążenie szpitali jednoimiennych w różnych częściach kraju, które do tej pory zajmowały się w głównej mierze pacjentami z koronawirusem. Zdarzały się zapełnione placówki, a w niektórych wykorzystywano 30-40% zasobu kadrowego. Jeden szpital jednoimienny na województwo nie jest w stanie poradzić sobie z zabezpieczeniem tak dużego obszaru i musi to być zmienione. Trzeba pamiętać, że nowa strategia przywraca również dostępność do placówek wysokospecjalistycznych dla rzeszy pacjentów niezakażonych koronawirusem. Chodzi tu o osoby z przewlekłymi schorzeniami i dolegliwościami, których nie wolno bagatelizować. Stany nagłe, ostre schorzenia, choroby przewlekłe – kardiologiczne, onkologiczne, problemy psychiatryczne, zwłaszcza dzieci i młodzieży, nie zaczekają, aż poradzimy sobie z pandemią.

Plan działania na najbliższe tygodnie przewiduje wszelkie możliwe scenariusze rozwoju pandemii?
Tak jak zapowiedział minister Niedzielski strategia na jesień nie jest sztywna, jest żywym organizmem i będzie ją można dostosowywać do aktualnej sytuacji. W poniedziałek i we wtorek minister przedstawił kolejne założenia jesiennej strategii walki z pandemią, do których samorząd lekarski odniesie się w najbliższych dniach.

Cmentarze zamknięte. Premier apeluje: zostańcie w domach

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

wciskanie ciemnoty ciag dalszy

Dodaj ogłoszenie