Rośnie bezrobocie, ale Polacy nic sobie z tego nie robią. Kupują na potęgę

Joanna Ćwiek-Świdecka
MALGORZATA GENCA / POLSKAPRESSE
Chociaż na rynku pracy sytuacja nie jest najlepsza, a zdaniem ekspertów w najbliższych miesiącach przybędzie bezrobotnych, Polacy nic sobie z tego nie robią i kupują na potęgę. Analitycy są tymi danymi zaskoczeni

Opublikowane wczoraj przez Główny Urząd Statystyczny dane dotyczące sprzedaży detalicznej były dla wszystkich sporym zaskoczeniem. Statystyki pokazują, że we wrześniu w ujęciu rocznym sprzedaż wzrosła o 11,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2010 r. Natomiast miesiąc do miesiąca poszła w górę o 1,3 proc.

To więcej, niż spodziewali się analitycy, którzy szacowali, że sprzedaż detaliczna we wrześniu rdr wzrosła średnio o 9,3 proc., a mdm spadła o 0,1 proc.

Miesiąc temu pisaliśmy:Badania Nielsen: Polacy wydają mniej, nie spodziewają się szybkiego końca kryzysu

- Odczyt ten należy uznać za bardzo dobry, szczególnie w kontekście niekorzystnej bazy odniesienia z ubiegłego roku, zawirowań na rynkach finansowych - zwiększających niepewność co do perspektyw gospodarczych, jak też słabego złotego podwyższającego raty kredytów hipotecznych zaciągniętych w walutach obcych, i tym samym osłabiającego siłę nabywczą konsumentów - mówi Kaja Retkiewicz-Wijtiwiak, ekonomistka Banku BPH.

Jednak na tak dobre dane ma wpływ także inflacja, bo sprzedaż detaliczna podawana jest w ujęciu nominalnym. Po uwzględnieniu wzrostu cen okazuje się, że w porównaniu do poprzedniego roku sprzedaż zwolniła z 8,8 proc. we wrześniu ubiegłego roku do 7,1 proc. obecnie. - To wpisuje się w nasze oczekiwania spowolnienia tempa wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych. Jego skala będzie zapewne umiarkowana - dodaje Retkiewicz-Wijtiwiak.

Czytaj też:Przedsiębiorcom zaczyna brakować optymizmu: Rezygnują z nowych etatów i przedsięwzięć

Ostatnie dobre dane makroekonomiczne pokazują, że na koniec roku PKB wzrośnie powyżej 4 proc.

Zdaniem analityków wrześniowe dane będą prawdopodobnie ostatnim tak dobrym odczytem w tym roku. - Na wyniki sprzedaży detalicznej statystycznie wpływać będzie coraz mniej korzystna baza odniesienia z końcówki poprzedniego roku, kiedy to sprzedaż nabierała rozpędu przed podwyżką VAT. Ponadto negatywny wpływ może mieć pogarszająca się sytuacja finansowa gospodarstw domowych w związku z obserwowanymi niekorzystnymi procesami na rynku pracy - mówi Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Wczoraj GUS podał, że we wrześniu stopa bezrobocia wyniosła 11,8 proc. i w stosunku do sierpnia nie zmieniła się, ale była o 0,3 proc. wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Zdaniem prezesa GUS Janusza Witkowskiego w najbliższych miesiącach sytuacja na rynku pracy pogorszy się. - Sytuacja jest bardziej niepokojąca, niż nam się wydawało wcześniej. Zbliża się czas, kiedy trudno będzie kreować nowe miejsca pracy, a więc i ograniczać bezrobocie - tłumaczył Witkowski podczas wczorajszej konferencji prasowej.

Czytaj też:Kryzys w handlu? Na pewno nie internetowym

Badania przeprowadzone w połowie roku przez TNS OBOP na zlecenie Instytutu Badawczego "Randstad" pokazały, że w drugiej połowie roku zwiększenie zatrudnienia planował zaledwie co piąty przedsiębiorca. Jednak mimo rosnącego bezrobocia polska gospodarka ma się całkiem nieźle. Z danych GUS wynika, że tempo wzrostu PKB w III kwartale nie spadło i było porównywalne do tempa w pierwszej połowie roku. - Wskazują na to m.in. dobre wyniki w przemyśle, budownictwie i wzrost sprzedaży detalicznej - mówiła podczas wczorajszej konferencji prasowej wiceprezes GUS Halina Dmochowska.

Dobre informacje spowodowały, że ekonomiści zaczynają rewidować swoje prognozy dotyczące rocznego wzrostu PKB. - Uwzględniając wczorajsze dane oraz przyśpieszenie tempa wzrostu produkcji przemysłowej i dobre dane o produkcji budowlano-montażowej rewidujemy prognozę wzrostu PKB w trzecim kwartale w górę - z 3,8 proc. do 4,1 proc. rok do roku - podsumowuje Kaja Retkiewicz-Wijtiwiak z BPH.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czytelnik

Lepiej myśleć o jutrze niż zrobić cięcia i pojutrze wszystkich wysłąc na ulice.
A długami niech się martwią wnuki... w takim świecię żyję ówczesny 30 latek. "Ktoś pomyślał zanim się urodziłem..." Możę to był Robert Szuman

h
ham

czemus biedny? bos glupi, czemus glupi? bos biedny.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Rośnie bezrobocie, ale Polacy nic sobie z tego nie robią. Kupują na potęgę

P
POdode

Oni myślą "dojutrkowo" . Mają w doopie co będzie w przyszłości .

Dodaj ogłoszenie