Rosną zarobki menedżerów i specjalistów w Polsce. Oto stawki na rok 2021 na konkretnych stanowiskach w różnych branżach

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Źródło: Raport płacowy Hays Poland 2021
Grubo ponad połowa specjalistów i menedżerów w Polsce może się w tym roku spodziewać kolejnych podwyżek wynagrodzeń. Kolejnych - bo większość z nich poprawiło swe zarobki, czasem bardzo znacznie, również w pandemicznym roku 2020. Najnowszy „Raport płacowy” polskiego oddziału Hays, największej na świecie firmy rekrutującej specjalistów, wręcz tryska optymizmem – i to zarówno pracodawców, jak i pracowników. Może to zaskakiwać, zważywszy szalejącą wciąż pandemię, która – jak przyznają autorzy opracowania – zostanie z nami przez następne miesiące. Jakie są zarobki menedżerów i specjalistów w różnych branżach i na różnych stanowiskach? Wybrane przykłady z „Raportu płacowego Hays 2021” podajemy w naszej galerii. Jeśli chcesz poznać szczegóły, kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

FLESZ - Rachunki za prąd idą w górę

Aż 57 proc. pracodawców zarezerwowało w swych budżetach pieniądze na podwyżki płac – nawet o ponad 5 proc. (40 proc. przewiduje pozostawienie wynagrodzeń na niezmienionym poziomie, zaledwie 3 proc. prognozuje obniżki – i to raczej drobne, do 5 proc.). Równocześnie 58 proc. pracowników ocenia swe perspektywy zawodowe dobrze lub bardzo dobrze (25 proc. nie ma zdania, 17 proc. ma obawy o przyszłość).

Raport płacowy Hays 2021 jest zestawieniem wynagrodzeń dla specjalistów i kadry menedżerskiej w podziale na 20 specjalizacji, zawiera wnioski i komentarze ekspertów oraz wyniki badania na temat rynku pracy przeprowadzonego na koniec 2020 r. W raporcie uwzględniona jest perspektywa firm – blisko 3 500 organizacji działających w Polsce – oraz perspektywa pracowników i kandydatów – niemal 5 900 osób.

Jesteś początkującym specjalistą w branży na fali? Poniżej 10 tys. złotych nie zarobisz

Z raportu wynika, że w niektórych branżach – jak farmaceutyczna czy handel elektroniczny i usługi cyfrowe – płace na większości stanowisk specjalistycznych i menedżerskich oscylują wokół 20 tys. zł i niemal nikt (lub dosłownie – nikt) nie zarabia poniżej 10 tys. zł brutto. Czołowi menedżerowie mogą liczyć na 50 tys. zł miesięcznie. W przemyśle tzw. optymalne stawki zaczynają się od 9 tys. zł a kończą na 30 tys. zł. Nawet w najsilniej sponiewieranej przez pandemię turystyce najczęściej spotykane stawki – między 7,5 tys. zł (kierownik sprzedaży w hotelu) i 9 tys. zł (kierownik restauracji) a 15 tys. zł (dyrektor hotelu) - mogą robić wrażenie.

Aż 91 proc. ankietowanych przedsiębiorstw przewiduje, że w 2021 r. utrzyma lub zwiększy poziom aktywności, 84 proc. (tyle samo, co u progu 2020 r.!) planuje w związku z tym zatrudnienie nowych pracowników. Analitycy Hays zwracają uwagę, że pandemia osłabiła pozycję pracowników, w związku z tym przewidują, że o podwyżkę wynagrodzenia będzie trudniej. Ze wspomnianych badań wynika jednak, ze spora część specjalistów i menedżerów rozważa zmianę pracodawcy i głównym tego powodem jest właśnie poziom wynagtrodzeń. „Dlatego firmy wciąż będą musiały odpowiadać na presję płacową wywieraną przez najlepszych specjalistów, posiadających cenne i pożądane na rynku kompetencje” – czytamy w raporcie.

Niektórych specjalistów trudniej zrekrutować niż przed pandemią. Oni mogą liczyć na duże podwyżki

Pracodawcy mniej boją się trudności z rekrutacją pracowników (jako wyzwanie wskazało to 43 proc., wobec 82 proc. w styczniu 2020), ale zdają sobie sprawę, że mogą mieć problemy z pozyskaniem i zatrzymaniem ekspertów posiadających cenne umiejętności.

– Luka kompetencji pozostaje aktualnym wyzwaniem dla polskiego rynku pracy. Dla pracodawców oznacza to dalszą rywalizację o ekspertów posiadających unikatowe umiejętności, np. w obszarze IT, nowoczesnych technologii, digital czy finansów. W niektórych sytuacjach rekrutacja może być jeszcze trudniejsza niż przed pandemią, z uwagi na przyspieszenie transformacji cyfrowej w firmach i większą ostrożność kandydatów w podejmowaniu decyzji zawodowych

– komentuje Marc Burrage, dyrektor darządzający Hays Poland.

Kto zamierza zatrudniać? Przede wszystkim firmy działające w branżach life sciences, produkcyjnej, finansowo-księgowej oraz IT i telekomunikacyjnej, inżynieryjnej i sektorze nowoczesnych usług dla biznesu (BSS). Na nadchodzące miesiące pracodawcy przewidują największe zapotrzebowanie na specjalistów IT, produkcji, sprzedaży oraz finansów i księgowości.

W 2020 roku podwyżkę wynagrodzenia dostał co drugi specjalista i menedżer, a niemal co dziesiąty musiał zaakceptować niższą płacę. Obecnie 48 proc. pracowników odczuwa satysfakcję z otrzymywanego wynagrodzenia. To więcej niż przed rokiem. Wiele wskazuje na to, że w nadchodzących miesiącach, szczególnie w branżach doświadczonych przez pandemię, kandydaci będą wywierać mniejszą presję płacową na pracodawców, stawiając na pierwszym miejscu pewność i stabilność zatrudnienia oraz możliwości rozwoju.

Z drugiej strony, podwyżek oczekuje jedna trzecia ankietowanych specjalistów i menedżerów, a 28 proc. przewiduje, że ich zarobki pozostaną na tym samym poziomie.

Kto rozważa zmianę pracy w pandemii i dlaczego?

Wyniki badania Hays pokazują, że pandemia nie zmieniła znacząco odsetka pracowników rozważających zmianę pracy. Taki krok dopuszcza 76 proc. specjalistów i menedżerów, z czego większość - jeszcze w tym roku.

– Pandemia i ogólna niepewność sprawiają, że niektórzy specjaliści uznają obecny czas za niekorzystny dla zmiany pracy. Częściej decydują się zostać w obecnej firmie, czekając na rozwój sytuacji i bardziej przewidywalne realia rynkowe. Przekonanie tych kandydatów do wzięcia udziału w procesie rekrutacji jest obecnie szczególnie trudne. Inną perspektywę mają jednak pracownicy obszarów specjalizacyjnych lub branż, które szczególnie ucierpiały w wyniku pandemii. Nie dziwi zatem fakt, że w gronie respondentów najczęściej deklarujących otwartość na zmianę pracy znaleźli się m.in. specjaliści związani z hotelarstwem i handlem detalicznym

– komentuje Agnieszka Pietrasik, Executive Director w Hays Poland.

Pandemia nie zmieniła jednak powodów, dla których specjaliści dążą do zmiany pracy. Głównymi motywatorami pozostają brak satysfakcji z wynagrodzenia oraz otrzymywanych benefitów, brak możliwości rozwoju w obecnym miejscu zatrudnienia oraz charakter wykonywanej pracy. Chociaż w obliczu wydarzeń ostatnich miesięcy można było oczekiwać, iż jednym z częściej wskazywanych powodów zawodowych poszukiwań będzie trudna sytuacja w branży czy zła kondycja firmy, to takich odpowiedzi udzieliło kolejno 9 i 5 proc. respondentów.

Wedle ekspertów Hays, w 2021 r. pracodawcy będą poszukiwać profesjonalistów, którzy obok określonych zdolności i doświadczenia, wykazują się umiejętnością adaptacji do zmieniającego się środowiska, apetytem na naukę i otwartością na innowacje.

Wybrane przykłady z „Raportu płacowego Hays 2021” podajemy w naszej galerii. Jeśli chcesz poznać szczegóły, kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Wideo

Materiał oryginalny: Rosną zarobki menedżerów i specjalistów w Polsce. Oto stawki na rok 2021 na konkretnych stanowiskach w różnych branżach - Dziennik Polski

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dr Krzysztof
20 stycznia, 9:46, Zbigniew Rusek:

To są absurdalne zarobki, wyssane z palca. A pracownicy naukowi - szczególnie humaniści - nie dość, że zarabiają bardzo mało, to bardzo łatwo tracą zatrudnienie (i potem wędrują na bezrobocie; z PAN trafia się nieraz na bruk). Także zbyt mało się płaci za ciężką pracę fizyczną. Patologia jakich mało.

Praca jest warta tyle, ile jest gotów za nią zapłacić pracodawca. Jeśli humaniści zarabiają mało, to znaczy że ich wiedza i praca jest mało warta (mało użyteczna). Więc może czas pomyśleć żeby się przekwalifikować, a nie oczekiwać, że ktoś zadecyduje odgórnie, że humaniści mają zarabiać więcej. No chyba, że marzy się nam komunizm jak w Korei Północnej

Z
Zbigniew Rusek

To są absurdalne zarobki, wyssane z palca. A pracownicy naukowi - szczególnie humaniści - nie dość, że zarabiają bardzo mało, to bardzo łatwo tracą zatrudnienie (i potem wędrują na bezrobocie; z PAN trafia się nieraz na bruk). Także zbyt mało się płaci za ciężką pracę fizyczną. Patologia jakich mało.

Dodaj ogłoszenie