Rosjanie przemaszerują w stolicy, polscy kibole zwierają szyki. Ponad podziałami

Witold Głowacki
Rosyjscy kibice zapowiedzieli manifestację na 12 czerwca, w dniu meczu z Polską i zarazem w święto narodowe Rosji. Przemarsz jest już pewny. Nadal nie wiadomo natomiast, czy manifestacja będzie legalna. Wniosek o jej organizację przygotowany przez Rosjan już w czwartek miał trafić do ratusza - o czym poinformował szef Wszechrosyjskiego Związku Kibiców Aleksandr Szprygin. Według różnych szacunków we wtorkowej manifestacji miałoby wziąć udział od kilku do kilkunastu tysięcy kibiców z Rosji.

Władze stolicy nie mówią "nie". - Jeśli rosyjscy kibice spełnią wymogi demonstracji, to otrzymają zgodę na przemarsz ulicami Warszawy - zapowiedziała już w TVN 24 Ewa Gawor, szefowa warszawskiego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Ale wniosek ma zostać sprawdzony między innymi pod kątem tego, czy zaproponowana przez rosyjskich kibiców trasa przemarszu nie spowoduje utrudnień w organizacji ruchu wokół Stadionu Narodowego. To zaś - jeśli manifestacja miałaby się odbyć bezpośrednio przed meczem, jak chcą rosyjscy kibice - nie jest wcale warunkiem prostym do spełnienia. Choćby ze względu na to, że droga z centrum Warszawy, w którym znajduje się strefa kibica, do Stadionu Narodowego prowadzi przez most Poniatowskiego na Wiśle.

Rosyjscy kibice już w środę - pociągami i autokarami - zaczęli masowo ruszać w podróż do Polski. Pierwsze samoloty czarterowe z Rosjanami lądowały zaś w Polsce w czwartek. Według straży granicznej rosyjscy kibice zachowują się bardzo spokojnie i przyjaźnie, wielu z nich deklaruje, że zamierza kibicować nie tylko własnej reprezentacji, lecz także… Polsce.

Na razie rosyjscy kibice kierują się jednak nie do Warszawy, lecz do Wrocławia - gdzie już w piątek 8 czerwca ma zostać rozegrany mecz Rosja - Czechy. Według szefa Wszechrosyjskiego Związku Kibiców Aleksandra Szprygina wybiera się nań około 10 tys. Rosjan. Większość z nich zamierza oczywiście później przemieścić się do stolicy, gdzie reprezentacja Rosji rozegra dwa kolejne mecze grupowe - 12 czerwca z Polską i 16 czerwca z Grecją.

Według nieoficjalnych szacunków Rosjanie kupili łącznie ok. 40 tys. biletów na różne mecze. Te rozgrywane w Warszawie może obejrzeć - podobnie jak wrocławski - po około 10-12 tys. kibiców ze Wschodu. Ilu z nich zamierza wziąć udział w przemarszu ulicami stolicy, nie wiadomo. Atmosferę przed wtorkowym meczem Polska - Rosja i planowaną przez Rosjan manifestacją podgrzewa jednak dodatkowo fakt, że także 12 czerwca przypada rosyjskie święto narodowe - Dzień Niepodległości nazywany też Dniem Rosji.
Polskich obserwatorów może więc czekać niełatwa konfrontacja z eksponowaną przez niektórych rosyjskich kibiców - nie tylko podczas meczów, ale właśnie również podczas świąt narodowych - symboliką komunistycznego ZSRR. O to, by w Polsce Rosjanie darowali sobie zakazane w Polsce jako symbole totalitaryzmu - czerwoną gwiazdę i flagi z sierpem i młotem - apelował przed dwoma tygodniami polski ambasador w Moskwie. Skończyło się to irytacją rosyjskich kibiców, interwencją rosyjskiego ministra sportu, a następnie uzgodnieniami na linii Polska - Rosja, po których moskiewskie MSZ oficjalnie poinformowało kibiców, że nie będą w Polsce karani za sierp i młot ani za czerwoną gwiazdę. Jak jednak mogą zareagować na tego rodzaju symbolikę sceptyczni wobec meczów Euro, ale żywo zainteresowani posunięciami rosyjskich kibiców nasi krajowi kibole, łatwo przewidzieć.

- Chcemy, żeby wszystko odbyło się godnie, spokojnie i zgodnie ze wszystkimi przepisami - ogłosił w związku z manifestacją rosyjski związek kibiców. Nawet na otwartych internetowych forach można jednak poczytać, jak już od końca maja w związku z planami Rosjan skrzykują się polscy kibole. "Wypada zawiesić broń na czas Euro. Nie musimy się lubić, ale ruscy to wróg największy" - pisze na forum Kibice.net użytkownik podpisany: Ruch. "git by bylo jak by Legia zaprosila jak najwiecej ekip Polskich do Wawy wtedy mozna by bylo polatac:)" - odpowiada mu niejaki: 1910.

Diametralnie odmienną wizję reakcji Polaków na marsz rosyjskich kibiców przedstawił natomiast premier Donald Tusk. Zapytany o manifestację Rosjan tuż po swej czwartkowej przejażdżce autostradą A2 do Łodzi i na obiad do posła Johna Godsona przypomniał, że 12 czerwca jest w Rosji świętem jako rocznica ostatecznego upadku Związku Radzieckiego, i zasugerował polskim kibicom wspólne świętowanie z Rosjanami.

Współpraca: Wiktor Porembski

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PITER
PIERDO..Ć rOSJĘ I ICH KIBOLI
a
adiafora.pl
adiafora.pl
Skandaliczne zachowanie rosyjskich „kibiców” podczas meczu, w ramach Euro 2012, w Wrocławiu.
„Skatowani „ na oczach gapiów polscy pracownicy służb porządkowych!!
W Internecie krąży nagranie z tym zdarzeniem, niezrozumiałe do końca reakcja administratorów YouTube, którzy za każdym razem kiedy pojawia się „filmik” z tym wstrząsającym zdarzaniem, usuwają go z portalu.
W czasie kiedy Newsweek obnaża (na łamach portalu newsweek.pl) „niby” niezgodne z prawdą stereotypy zachowań rosyjskich kibiców piłkarskich w artykule zatytułowanym „Pięć mitów o rosyjskich kibicach”, dochodzi do „makabrycznego” incydentu podczas meczu Czesi-Rosja w Wrocławiu w ramach mistrzostw europy w piłce nożnej. Dywagacje jakie autor podjął w artykule stają się mniej wiarygodne w świetle tego co wydarzyło się podczas euro 2012. Brutalność i zacietrzewienie z jaką pseudokibice rosyjscy „katowali” stadionowych stewardów odpowiedzialnych za informacje i porządek w czasie imprezy sportowej, wywołuje potężną dawkę negatywnych emocji. Oprócz pobić doszło do pojawienia się przejawów rasizmu ze strony rosyjskich „kibiców”. Zachowania przyjezdnych kibiców niestety uwiarygodniają stereotypy myślenia na temat chuligańskiego zachowania niektórych kibiców z Rosji. Można pomniejszać to co miało miejsce w Wrocławiu „udawać „ że nic się nie stało, tak jak próbują to robić nasze media telewizyjne, kierując się tylko rentownością swojej działalności a co za tym idzie starają się pompować „balon zainteresowania” euro 2012 za wszelka cenę, tworząc wyidealizowany obraz mistrzostw europy. („Usprawiedliwiając” również „na siłę”, brak odpowiedniego przygotowania fizycznego naszych reprezentantów w piłce nożnej czy błędne decyzje kadrowe jak i taktyczne Pana Smudy).
Nie ma jakiekolwiek żadnej reakcji ze strony naszego rządu na zajścia jakie miały miejsce podczas meczu Czesi – Rosja.
Na szeroką skale zakrojone jest zjawisko „opluwania” naszego kraju, zainicjowane przez telewizje BBC w głośnym filmie "Stadiony nienawiści". A przekaz jest jasny - Polska oskarżana jest w tym materiale filmowym o niepodejmowania wystarczających prób rozwiązania zjawiska fanatycznych ”kiboli” (psychopatycznych chuliganów), którzy są znikomym zjawiskiem w naszym kraju, ale powodują że Polska jest oskarżana( może nie wprost) ale w podtekstach nagłówków prasy zagranicznej o nieudolność w walce z tym zjawiskiem. Tłumaczenie, że te zjawisko występuje w każdym europejskim kraju, jest tylko „zamiataniem brudów pod dywan”, i potwierdza polityczną indolencje naszej elity politycznej. Powoli, wykreowany przez BBS wizerunek naszego kraju w którym dochodzi na stadionach piłkarskich do objawów rasizmu nabiera coraz większego rozgłosu. W trakcie euro 2012 pojawiły się (nie tylko w Europie) artykuły, które „mają za zadanie potwierdzić zarzuty” jakie padły podczas filmu BBS wobec naszego kraju. Ruszyła niewyobrażalna lawina i cały świat nagle zaczą utożsamiać Polskę i Ukrainę z rasizmem! Wystarczy zacytować kilka czołówek gazet i portali internetowych aby uświadomić sobie powagę zjawiska, cyt: m.in. :Campbell: ludzie w Polsce dziwnie mi się przyglądają; „Theodor Gebre Selassie padł ofiarą rasizmu”; „Piłkarze i UEFA zdecydowani walczyć z rasizmem” itd.
Polskie władze dyplomatyczne ograniczyły się do nieudolnej reakcji po emisji materiału BBS przedstawiającego nasz kraj w bardzo negatywnym świetle pod kątem występowania objawów rasizmu. Materiał był nie obiektywny :”uszyty” pod wywołanie afery. Incydenty jakie maja miejsce w Polsce na boiskach piłkarskich w filmie są przedstawione jako codzienność w naszym kraju, co jest oczywista nieprawdą. Identyczny film może powstać na temat wszystkich krajów w których organizowane są mecze piłkarskie w ramach ligi klubowej, (n
g
gs
Polskie gazety nazywają Polaków i kibicami i kibolami, w zależności od zachowania. Do "powitania" Rosjan przymierzaja się głównie kibole.
Oczywiście jak będzie, to się okaże, ale jak na razie ruscy kibice nie deklarują wrogości podczas gdy ich polscy "adwersarze" zdecydowanie tak.
g
gs
Ciekawe czy ci kibole-patrioci w podobny sposób czczą pamięć 400 zabitych poczas przewrotu majowego 1926. Wątpię, żeby ich wychowawcy w ogóle coś o tym wspominali, bo to jest prawda ideowo niesłuszna.

Swoją drogą jest bardzo charakterystyczne, że o ile poglądy Polaków rodzielają się dość równo od lewa do prawa, to środowiska kibolów wywodzą się lub są związane wyłącznie z prawicą, skrajną prawicą. Tak samo budował się niemiecki faszyzm, też na patriotyzmie, sporcie i rozgrzebywaniu ran związanych z traktatem wersalskim.

Warto pamiętać, że kibole, których niektórzy próbują kreować na kwiat polskiej opozycji niepodległościowej, po meczu będą się walić po mordach. Te patriotyczne hasła są nie tyle demonstracją miłości do ojczyzny, co kolejną okazją do znalezienia wroga i demonstracją agresji (mniejsza o to przeciwko komu). Jakoś dziwnie, że nie widzimy tego typu demonstracji wsród kibiców dyscyplin sportowych nieopanowanych przez kiboli.
Widocznie nie masz patrioty nad kibola. Ja jednak nie zamierzam ich brać za wzór do naśladowania.
p
paw
Ruskie bydło , które do Polski przyjechało to potomkowie tych, których dziadkowie kradli w Polsce zegarki z kukułką i próbowali zakładać je na rękę. Ruska dzicz gdy "oswobadzała" Polskę, gwałciła wszystko co popadło; 70letnie staruszki i 12letnie dziewczynki, niektórzy mówią że i krowom na polu nie odpuścili. Czym mogą się różnić ci troglodyci od przodków niczym!
b
bond 007
polskojęzyczne gazety Polaków nazywają kibolami, Rosjan kibicami. Tfu wynoście się do Rosji skoro milsi są Rosjanie.
Dodaj ogłoszenie