Rosja zbroi się na potęgę. Putin wskrzesza mit niezwyciężonej Armii Czerwonej

Agaton Koziński
Udostępnij:
Budżet Rosji na wojsko wzrośnie do prawie 100 mld dol. w 2015 r. Kreml chce unowocześnić armię i ożywić gospodarkę. A także poszerzyć swoją strefę wpływów.

Władimir Putin wskrzesza mit niezwyciężonej Armii Czerwonej. W październiku do Dumy ma trafić projekt budżetu Rosji na lata 2013-2015. Według niego wydatki na wojsko wzrosną w przyszłym roku o 26 proc., a za dwa lata o 18 proc. W roku 2015 mają zostać jeszcze zindeksowane o współczynnik inflacji. Jeśli ten program zostanie zrealizowany, to za trzy lata budżet ministerstwa obrony będzie wynosił blisko 100 mld dol.

- Przez ostatnie lata zaniedbywaliśmy wojsko. Czas nadrobić stracony czas. Chcemy dokonać takiego skoku jakościowego, jakiego doświadczyliśmy w latach 30. ubiegłego wieku - tłumaczył pod koniec sierpnia plany rządowe Władimir Putin, prezydent Rosji, dodając, że program modernizacji rosyjskiej armii będzie osobiście nadzorował premier Dmitrij Miedwiediew.

W ubiegłym roku wydatki na wojsko w Rosji były bardzo wysokie - z budżetu poszło na nie 71 mld dol., co stawia ten kraj na trzecim miejscu na świecie (za USA i Chinami, dane za SIPRI) pod względem wielkości budżetu ministerstwa obrony. Na podium Rosja wskoczyła w 2011 r., gdyż wcześniej wyprzedzające ją Francja i Wielka Brytania zaczęły obniżać swoje wydatki na armię z powodu kryzysu. Kreml, mimo problemów gospodarczych, te wydatki ciągle zwiększa. W latach 2002-2011 wzrosły one łącznie o 79 proc.

I to nie koniec. Plany modernizacyjne armii Kreml rozpisał do 2020 r. Zakłada on wydatki w wysokości 750 mld dol. - za te pieniądze władze chcą dokonać całkowitej wymiany sprzętu wojskowego, który pamięta jeszcze czasy Związku Radzieckiego. Impulsem do rozpoczęcia modernizacji była wojna z Gruzją w 2008 r., która pokazała fatalny stan rosyjskiej armii. Ale szybki program zbrojeń ma pomóc też zrealizować inne cele. - Jest on wynikiem kompleksów wobec USA, a także Chin. Moskwa chce cały czas uchodzić za mocarstwo światowe, w związku z tym nie może zaniedbywać kwestii wojskowych. Poza tym Kreml zakłada, że poprzez inwestycje w branżę militarną rozkręci całą gospodarkę - mówi "Polsce" dr Olaf Osica, szef Ośrodka Studiów Wschodnich.

Co ten program zbrojeń oznacza dla Polski? - Nie ma się czego bać. Kreml lubi wspominać o armii, to jego ulubiony straszak, ale nie znaczy to, że zamierza jej użyć - podkreśla Osica, dodając, że powody do obaw raczej powinny mieć kraje na Zakaukaziu i w Azji Centralnej.

Plan zwiększania wydatków na armię zbiega się z problemami Gazpromu na Zachodzie. Komisja Europejska właśnie oskarżyła ten koncern o praktyki monopolistyczne. - Przez lata Gazprom był ważnym narzędziem politycznym w rękach Putina, ale teraz jego pozycja mocno osłabła - mówi "Polsce" Ahmed Mehdi, analityk związany ze Zgromadzeniem Parlamentarnym NATO. Wiadomo, że Rosja część pieniędzy przeznaczonych na modernizację armii wyda na zakupy sprzętu wojskowego w krajach Zachodu. Nie można wykluczyć, że przy okazji tych zakupów będzie próbowała odbudować swoją strefę wpływów, którą stworzyła poprzez firmy energetyczne takie jak Gazprom.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
S.O.
Pokonali nazistowskie hordy ,którym nie sprostał ,,zachód'' !
p
pinokio
to koniecznosc ,od setek lat europa pcha sie na wschod ,i regularnie co 200 lat otrzymuje baty.
B
Bardzo ładny .... Król
Mit armii nie pobedimoy Red .... zacząć zapominać historii ...
s
sceptyk
.
j
ja
porównanie do zbrojeń z lat 30 - tych? Wtedy skończyło się to wojną światową w czym ZSRR miał swój udział.
Dodaj ogłoszenie