Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 13godz.
  • 31min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Rosja: Referendum ws. zmian w konstytucji to fikcja? Kopie zmienionej konstytucji są już w księgarniach

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Aleksey Nikolskyi/SPUTNIK Russia/East News
Putin wygra referendum, które kończy się w Rosji i da mu władzę do roku 2036. Opozycja kpi z głosowanie i twierdzi, że kopie zmienionej konstytucji można już kupić w księgarniach Moskwy.

Władimir Putin traci swój blask nawet w rodzinnym Sankt Petersburgu, co jednak nie oznacza, że Rosjanie nie zagłosują w kończącym się referendum nad zmianami w konstytucji, które dadzą mu praktycznie dożywotnią władzę. Rosyjska opozycja potępia referendum dowodząc, że kopie znowelizowanej ustawy zasadniczej są już w sprzedaży w moskiewskich księgarniach.

The Telegraph opisuje reakcję Aleksandera Konowalowa, właściciela eleganckiej kawiarni w Petersburgu, który mówi, że po raz pierwszy stracił wiarę w rosyjskiego przywódcę. - Zawsze głosowałem na Putina - mówił The Sunday Telegraph. Jego utrata wiary następuje w przededniu referendum, które pozwoli Putinowi rządzić przynajmniej do 2036, kiedy będzie miał 83 lata, co jest największą zmianą konstytucyjną w kraju od czasu upadku ZSRR. Poparcie dla Putina spadło do ​​historycznie najniższego poziomu 59 procent. Przyczynił się do tego m. in. koronawirus. Ale tylko nieliczni sądzą, że Rosjanie nie opowiedzą się za przyznaniem prezydentowi władzy na dwie kolejne kadencje.

Putin jest absolwent prestiżowego wydziału prawa w ówczesnym Leningradzie i zrobił karierę w KGB. Potem podjął prace w biurze burmistrza Petersburga po upadku Związku Radzieckiego. W ciągu dwóch dziesięcioleci panowania Putina 5-milionowe miasto zmieniło się, wypiękniało, stało się bogate. Ale koronawirus zmienił wszystko. Setki tysięcy ludzi z branży hotelarsko-gastronomicznej pozostało bez pomocy państwa.

Konowałow, który był świadkiem boomu gospodarki Rosji w 2000, stracił teraz wiarę w obietnice pomocy z powodu epidemii. - Nie mogę znieść tych kłamstw: Putin obiecał, że kończy rządy, teraz anuluje swoje prezydenckie kadencje i zacznie rządzić od nowa – piekli się biznesmen.

33-letni Nikołaj Predtechesnky, który prowadzi firmę, posiadającą 120 łodzi i małych jachtów, mówi, że blokada i brak pomocy rządowej zmieniły jego nastawienie do Putina. - Moi przyjaciele, babcia, znajomi, którzy pracują dla rządu… wszyscy zaczynają rozumieć, że ten system jest zepsuty. Społeczeństwo potrzebuje głębokich zmian – mówi.

Poprawka, która zeruje limit czasowy dla urzędującego prezydenta, jest jedną z niezliczonych zmian konstytucyjnych, które poddano pod głosowanie, w tym zobowiązanie do zwiększania wypłat emerytur oraz poprawy ochrony środowiska. Wielu głosujących w referendum prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że zasadniczo pozwoliliby Putinowi rządzić do końca życia, bo media państwowe i urzędnicy wyborcy reklamują poprawki jako lepszy standard życia, ale nie mówią, jaki wpływ na ich życie ma przedłużenie władzy Putinowi.

Obecna kadencja Putina wygasa w 2024 r. Analitycy twierdzą, że prezydenta zirytowały osoby z Kremla, które zaczęły szukać potencjalnego następcy. Działacze opozycji odkryli filmy z uwagami Putina sprzed dekady, gdy przyrzekł, że nie złamie prawa ani nie nagnie konstytucji do swoich potrzeb. - Putin byłby zszokowany, gdyby ktoś pokazał mu te filmy. Ale ludzie się zmieniają, a 20 lat to dużo czasu. Im bardziej zbliża się do końca (swojej kadencji), tym bardziej przerażające wydaje mu się odejście – mówiła Tatiana Stanovaya z Moskiewskiego Centrum Carnegie.

Analityk Lilia Szewcowa, która alarmowała o dojściu do władzy byłego oficera KGB dwie dekady temu, ostrzega dziś przed groźbą pozostania Putina u władzy tak długo, jak tylko zechce.

Referendum ws. poprawek do konstytucji przełożono najpierw z powodu epidemii, teraz skończy się 1 lipca. Sondaż przeprowadzony przez jedyny rosyjski niezależny ośrodek badania opinii publicznej Levada Center wykazał, że 44 proc. poprze poprawki, a 32 proc. zagłosuje przeciw. Ale wiele osób waha się przed pójściem do lokali wyborczych, co byłoby korzystne dla zwolenników Kremla.

Nikołaj Predtechesnky, absolwent petersburskiego wydziału prawa nie ma złudzeń co do tego, że jego głos nie ma znaczenia, ale nadal zamierza pójść do wyborów. - Będę musiał założyć maseczkę, lateksowe rękawiczki, przyniosę środek dezynfekujący i trochę koniaku, aby pokonać tę potworność - mówi.

Nowa bakteria nad Bałtykiem

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

w︆ww︆︆.︆︆kk︆iss︆.︆︆c︆lub - niesamоwity serwis randkowy dla dоrosłyсh, którzy сhcą znalеźć pаrtnеra dо seksu

Dodaj ogłoszenie