Rosja: Aresztowania przed zapowiedzianymi protestami w sprawie Aleksieja Nawalnego

Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin
Szpital dla więźniów we Włodzimierzu, do którego przewieziono Aleksieja Nawalnego
Szpital dla więźniów we Włodzimierzu, do którego przewieziono Aleksieja Nawalnego AP/Associated Press/East News
Jak podają światowe agencje, w Rosji doszło do aresztowań sympatyków Aleksieja Nawalnego na dzień przed zapowiedzianymi na środę masowymi protestami w sprawie opozycjonisty. Nawalny w stanie bardzo ciężkim trafił do więziennego szpitala.

Aresztowań dokonano w wielu miastach Rosji - donosi moskiewski korespondent brytyjskiego dziennika "The Times". Inne media również informują o aresztowaniach. Służby zatrzymują współpracowników dysydenta, który odsiaduje wyrok 2,5 roku kolonii karnej. Na środę zaplanowano masowe protesty w całej Rosji w sprawie Nawalnego.

Tego samego dnia Władimir Putin ma zaplanowane doroczne przemówienie do narodu. Ministerstwo spraw wewnętrznych zapowiedziało, że nie pozwoli na "destabilizację" sytuacji w kraju. Jak informuje "The Times", we wtorek do zwolenników Nawalnego w wielumiastach Rosji przychodzili funkcjonariusze. Wielu opozycjonistów aresztowano.

Jak informuje "The Times", na stronie internetowej nazwanej "Uwolnić Nawalnego" już 460 tysięcy ludzi zapowiedziało, że weźmie udział w protestach. 120 tysięcy deklaruje uczestnictwo w demonstracji w samej Moskwie.

44-letni dysydent znajduje się w stanie krytycznym - tak twierdzą jego bliscy oraz lekarze. Nawalny przed kilkoma dniami podjął strajk głodowy. Jak informowali bliscy opozycjonisty, stracił on czucie w kończynach, a jego stan zdrowia jest tak zły, że spodziewają się, iż w ciągu kilku dni może umrzeć. Z apelem o prawidłową opiekę nad więźniem wystąpiła do władz Rosji kanclerz Niemiec Angela Merkel. Nawalnego przewieziono do szpitala dla więźniów i poinformowano, że jego ogólny stan jest niezły. Jednak rodzina ani przyjaciele nie wierzą w informacje pochodzące z tej placówki.

Działania putinowskiej Rosji w ostatnich tygodniach budzą duże zaniepokojenie na świecie. Przy granicy ze wschodnią Ukrainą Rosja zgromadziła potężne siły zbrojne, co może sygnalizować chęć agresji zbrojnej. Zarówno Stany Zjednoczone, jak i kraje europejskie wzywają Kreml do deeskalacji.

Napięcia między Rosją a demokratycznymi krajami wzrosły po tym, jak ujawniono, że za wybuchem składu amunicji przed kilkoma laty w Czechach stali agenci rosyjskich służb specjalnych. Czechy wydaliły kilkudziesięciu rosyjskich dyplomatów. Polska wydaliła trzech. Rosja odpowiedziała podobnymi krokami.

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie