Ropa znowu drożeje

Tomasz Dominiak
Od ubiegłotygodniowego rekordu, który wyniósł ponad 145 dol. za baryłkę, cena ropy systematycznie spadała. We wtorek za baryłkę płacono 136,3 dol. Niestety, dobry kierunek nie utrzymał się długo. Wczoraj notowania znowu wzrosły w okolice 138 dol. A to oznacza, że o tańszym tankowaniu na razie nie mamy co marzyć.

Powodem zwyżek cen ropy było przeprowadzenie przez Iran w środę rano próbnego odpalenia rakiet średniego zasięgu. Jeśli dojdzie do wojny z Izraelem, to Iran wstrzyma import i zamknie położoną na południe od swojego wybrzeża cieśninę Hormuz, przez którą transportuje się 20 proc. światowej ropy. To właśnie niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie jest częściowo odpowiedzialna za drożyznę na rynku paliw.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy ceny ropy wzrosły o blisko 100 proc. Najbardziej odczuli to kierowcy samochodów z silnikiem diesla. Litr oleju napędowego rok temu kosztował w Polsce średnio 3,71 gr, a dziś na stacjach trzeba za niego płacić 4,72 gr. Mniejsze podwyżki objęły za to benzynę - w ciągu 12 miesięcy litr tego paliwa podrożał o 25 gr.

Obecnie nic nie wskazuje na to, żeby ceny ropy, a wraz z nimi ceny na stacjach, miały w najbliższym czasie mocno spaść. - W związku z niewielkim spadkiem cen ropy i dalszym umacnianiem się złotego w przyszłym tygodniu możliwe są zaledwie kilkugroszowe obniżki cen paliw na stacjach - mówi Szymon Araszkiewicz, analityk rynku paliw z firmy e-petrol.pl.

W dodatku zdaniem ekspertów spadki cen w tym tygodniu to tylko chwilowa korekta, a nie długotrwały trend. - Na rynku mamy do czynienia ze spadkiem zapasów, co jest dodatkowym impulsem do wzrostu cen ropy - podkreśla Urszula Cieślak, analityk z firmy Reflex. Zapasy w USA spadły o 5,84 mln baryłek. To blisko 5 mln więcej niż przewidywali analitycy. Sprawa jest na tyle poważna, że zamierza się nią zająć Unia Europejska. Rekordowo wysokie ceny paliw napędzają bowiem inflację i dławią wzrost gospodarczy w krajach UE.

Stąd też Bruksela chce publikować informacje o zapasach ropy co tydzień, a nie - jak dotychczas - co miesiąc. Ma to umożliwić handlującym tym surowcem lepszą i szybszą orientację w sytuacji. W ten sposób rynek ropy ma być mniej podatny na zawirowania polityczne, a także spekulacje, które przekładają się na tak ogromny wzrost cen.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie