Roland Garros. Pozaziemski Rafa Nadal i łotewskie Despacito

Hubert Zdankiewicz
Rafael Nadal został pierwszym tenisistą w Erze Open, któremu udało się wygrać dziesięć razy jeden turniej Wielkiego Szlema
Rafael Nadal został pierwszym tenisistą w Erze Open, któremu udało się wygrać dziesięć razy jeden turniej Wielkiego Szlema David Vincent/ap/eastnews
Media, nie tylko hiszpańskie, wpadły w zachwyt po dziesiątym zwycięstwie Rafaela Nadala w Roland Garros, a jedna z gazet porównała je do lądowania na Księżycu. Dawne gwiazdy tenisa, Martina Navratilova i Chris Evert, chwalą sensacyjną triumfatorkę rywalizacji pań, 20-letnią Jelenę Ostapenko.

„Pozaziemski” - takim mianem określił Rafaela Nadala dziennik „La Gazzetta dello Sport”. Nie tylko Włosi byli pod wrażeniem dziesiątego zwycięstwo Hiszpana w turnieju Roland Garros. Niemiecki „Süddeutsche Zeitung” porównał je do lądowania na Księżycu.

Wszystkim zaimponował zwłaszcza styl, w jakim Nadal dokonał tego historycznego wyczynu, bo w całym turnieju nie stracił nawet seta (i tylko 35 gemów), a w niedzielnym finale niemal zmiótł z kortu mistrza French Open z 2015 r. Szwajcara Stana Wawrinkę.

Został tym samym pierwszym tenisistą w Erze Open (od 1968 r., gdy biały sport stał się w pełni zawodowy), któremu udało się wygrać dziesięć razy jeden turniej Wielkiego Szlema. „CHAMP10N”- tak wyglądał tytuł we francuskim dzienniku „L’Equipe”. W tekście czytamy, że Hiszpan przeszedł do historii. „Grał na granicy tego, co możliwe. Lewitował. Te korty pozostaną jego na wieki” - zachwycał się autor.

Najwięcej o sukcesie Nadala pisano oczywiście w jego rodzinnym kraju. Największy tamtejszy dziennik sportowy „Marca” poświęcił mu w poniedziałkowym wydaniu aż 14 stron. Niewiele mniej (bo 10) dziennik „AS”. Tytuł na pierwszej stronie brzmi „Nadzwyczajny”. „Dziesiątym cudem świata” określił go „Mundo Deportivo”.

- Na papierze wszystko wyglądało łatwo, ale wcale tak nie było, bo miałem naprawdę wymagających rywali. Grałem jednak wspaniale od początku zawodów, to dla mnie perfekcyjny Roland Garros - podsumował swoje osiągnięcie Hiszpan, który już po raz drugi w tym roku zagrał w wielkoszlemowym finale. W styczniu dokonał tego podczas Australian Open, musiał jednak uznać wyższość Szwajcara Rogera Federera.

Wygrywając w Paryżu, Nadal został przy okazji wiceliderem rankingu ATP i ma realną szansę na to, żeby wyprzedzić prowadzącego w nim Brytyjczyka Andy’ego Murraya. Sezon na kortach ziemnych dobiegł co prawda końca, ale Hiszpan dobrze radzi sobie również na trawie. Jest przecież dwukrotnym (2008, 2010 r.) mistrzem Wimbledonu.

- Na pewno presja będzie teraz większa i to już za tydzień, kiedy zagram na kortach Queen’s Clubu. Jestem jednak na nią przygotowany. Będę dalej ciężko pracował, bo chcę walczyć o kolejne najwyższe cele - zapewnia Hiszpan.

Dużo ciepłych słów zebrała również sensacyjna triumfatorka rywalizacji pań Jelena Ostapenko. W pełni zasłużonych, bo choć na starcie zabrakło kilku gwiazd, m.in. Amerykanki Sereny Williams i Rosjanki Marii Szarapowej, to jednak nikt się chyba nie spodziewał, że zwycięży 20-letnia Łotyszka, która wcześniej nie wygrała w Paryżu nawet meczu. Rok temu odpadła w pierwszej rundzie, a dwa lata temu - na starcie kwalifikacji.

- Jelena pokazała mentalność mistrzyni. Każdy potrafi mocno uderzać piłkę, ale czy potrafi ją kontrolować? Do tego trzeba czegoś więcej - chwaliła Ostapenko Martina Navrátilová. Dziewięciokrotna mistrzyni Wimbledonu dodała jeszcze, że Łotyszka może być jeszcze lepsza, jeśli poprawi niektóre elementy swojej gry. Przede wszystkim serwis. - Jeśli tego dokona, to wszyscy powinni na nią uważać - powiedziała.

Zdaniem Navrátilovej Ostapenko może być jedną z faworytek Wimbledonu. Tym bardziej że dobrze czuje się na trawie. W 2014 r. wygrała w Londynie rywalizację juniorek.

- Jelena jest dokładnie taką zawodniczką, jakiej potrzebuje kobiecy tenis. Nową twarzą, grającą ekscytujący tenis - stwierdziła inna dawna gwiazda, Amerykanka Chris Evert.

Trenerka tenisistki z Rygi, Hiszpanka Anabel Medina Garrigues (dwukrotna deblowa mistrzyni French Open), zdradziła z kolei mediom, w jaki sposób odstresowała swoją podopieczną przed finałem. - Powiedziałam Jelenie: Puść na głos muzykę, włącz „Despacito” i tańcz. Pomogło.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie