Rok od orzeczenia TK w sprawie aborcji. Przez rok aktywistki pomogły 34 tys. kobiet. Lewica: Pokazujemy czerwoną kartkę polskiemu rządowi

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Rok od wyroku TK w sprawie aborcji. Przez rok aktywistki pomogły 34 tys. kobiet. Lewica: Pokazujemy czerwoną kartkę polskiemu rządowi
Rok od wyroku TK w sprawie aborcji. Przez rok aktywistki pomogły 34 tys. kobiet. Lewica: Pokazujemy czerwoną kartkę polskiemu rządowi adam jankowski / polska press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
22 października mija rok od decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepis ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z Konstytucją RP.

Zdania odrębne do orzeczenia z 22 października złożyli sędziowie Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres. Zdania odrębne do uzasadnienia wyroku TK złożyło trzech sędziów: Zbigniew Jędrzejewski, Mariusz Muszyński i Jarosław Wyrembak.

Obecnie Polki mogą wykonywać aborcję w dwóch przypadkach: kiedy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, bądź w sytuacji, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Z raportu Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, opublikowanego we wrześniu 2020 r. wynikało, że w polskich szpitalach w 2019 r. wykonano 1100 zabiegów przerywania ciąży. Według tych danych, 98 proc. było jednak spowodowane stwierdzeniem ciężkich i nieodwracalnych wad płodu.

Po wyroku do Trybunału w Strasburgu wpłynęło od Polek ponad tysiąc skarg na Polskę.

Wyrok Trybunału skutkował protestami w całej Polsce, które zgromadziły tysiące demonstrantów. W największej manifestacji, w tak zwanym Wielkim Marszu na Warszawę, który odbył się 30 października, wzięło udział około 100 tysięcy osób.

Rok po wyroku zdanie części Polaków pozostaje niezmienne. Według sondażu Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24, 79 procent Polaków uważa, że kobiety powinny mieć prawo do wykonywania zabiegu aborcji ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Odmiennego zdania było 11 procent badanych.

Aborcji nie jest mniej

W czwartek, 21 października, Aborcyjny Dream Team opublikował statystyki dotyczące zabiegów aborcji.

„Aborcja Bez Granic przejęła niemal wszystkie »ustawowe« zabiegi aborcyjne, które do tej pory były wykonywane w publicznych szpitalach. Organizacja zabiegów aborcyjnych dla osób z Polski w drugim trymestrze ciąży spoczywa na barkach feministycznych organizacji i grup nieformalnych oraz zależy od pieniędzy uzbieranych z darowizn” - napisano.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy grupy działające w ramach Aborcji Bez Granic pomogły 34 tysiącom osób z Polski w dostępie do aborcji. 1080 osób mogło przerwać ciążę w zagranicznej klinice w drugim trymestrze. Wsparcie finansowe wyniosło ponad 700 tysięcy złotych.

Od 22 października 2020:

  • "1080 osób skorzystało ze wsparcia całej inicjatywy Aborcja Bez Granic w organizacji aborcji w drugim trymestrze w zagranicznej klinice.
  • Łączna kwota wsparcia udzielonego przez wszystkie organizacje wchodzące w skład Aborcji Bez Granic wynosi ponad 700 tysięcy złotych.
  • Na infolinię Aborcji Bez Granic zadzwoniło ponad 8457 osób szukających informacji i dostępu do aborcji a 2758 osób napisało wiadomości e-mail z prośbą o pomoc w aborcji. 274 osoby szukały informacji o tym jak zdobyć tabletkę „dzień po”, a 407 potrzebowało konsultacji po aborcji.
  • Ciocia Basia działająca w Niemczech samodzielnie pomogła 378 osobom w dostępie do aborcji. 243 osoby przerwały ciążę przyjeżdżając do Berlina, 33 osoby zostało skierowane do Wiednia do Cioci Wieni do Austrii a pozostałe 102 osoby zostały skierowane do innych niemieckich miast i tam przerwały ciąże z pomocą aborcyjnych Cioć.
  • Abortion Network Amsterdam (ANA) z Holandii samodzielnie pomogła 245 osobom w dostępie do aborcji w drugim trymestrze ciąży. Łączna kwota wsparcia udzielonego przez Abortion Network Amsterdam wynosi ponad 25 tysięcy złotych – kwota ta obejmuje koszt zabiegu, pobyt i organizację wyjazdu w wielu przypadkach również obowiązkowe testy na COVID.
  • Abortion Support Network działająca w Anglii pomogła co najmniej 460 osobom w dostępie do aborcji w drugim trymestrze. Wsparcie finansowe udzielone przez ASN osobom z Polski przerywającym ciążę w wyniosło 670 tysięcy złotych.
  • Pozostałe osoby z łącznej liczby 1080 osób w drugim trymestrze uzyskały wsparcie w aborcji za granicą od więcej niż jednej organizacji wchodzącej w skład Aborcja Bez Granic i wyjechało, żeby przerwać ciążę w Belgii, Hiszpanii, Francji i Czechach.
  • Women Help Women – międzynarodowa organizacja zapewniająca pocztowy dostęp do tabletek aborcyjnych odpowiedziała na ponad 80 tysięcy wiadomości z Polski. W ciągu ostatnich 12 miesięcy ponad 18 tysięcy osób skorzystało z pomocy Women Help Women.
  • Na forum Kobiet w Sieci maszwybor.net zarejestrowało się ponad 2200 nowych osób. Od 22 października 434 osoby przeprowadziło swoją aborcję ze wsparciem osób z forum, które również mają doświadczenie aborcji farmakologicznej. 45 osób było w drugim trymestrze ciąży – nie mogły/nie chciały wyjechać na zabieg do zagranicznej kliniki i zdecydowały się przyjmować tabletki z asystą Kobiet w Sieci.
  • Aborcyjny Dream Team towarzyszył ponad 3400 osobom w trakcie aborcji tabletkami w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Spośród tych 3400, 77 osób było w drugim trymestrze ciąży – nie mogły/nie chciały wyjechać na zabieg do zagranicznej kliniki i zdecydowały się przyjmować tabletki z asystą ADT. 967 osób szukało dostępu do tabletki „dzień po”. 361 osób skontaktowało się z naszą infolinią prawną.
  • W dwóch klinikach w Holandii, do których najczęściej wysyłamy osoby na zabieg aborcji w drugim trymestrze, każdego dnia ciążę przerywa od 3 do 6 osób z Polski. Wiele z nich załatwia sobie zabieg na własną rękę.
  • W Dzień Bezpiecznej Aborcji, 28 września 2021, Belgijski minister zdrowia i wiceministra ds. równości płci, równych szans i różnorodności ogłosili, że przekażą 10 000 euro na Aborcję Bez Granic, aby wesprzeć osoby, które nie mają dostępu do aborcji w Polsce. Rząd Belgii zauważył, że państwo polskie nie chroni zdrowia swoich obywatelek i obywateli" - napisano

Głos z UE

Unijni politycy wielokrotnie zabierali głos w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. W Parlamencie Europejskim odbywały się debaty oraz przyjęto rezolucję krytycznie odnoszącą się do wyroku.

Listopadowa rezolucja „zdecydowanie potępia” orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w Polsce, stwierdzając, że decyzja TK „zagraża zdrowiu i życiu kobiet”. W tekście rezolucji wskazano, że prawa kobiet są podstawowymi prawami człowieka i że instytucje UE i państwa członkowskie są zobowiązane do ich przestrzegania i ochrony.

Ostatnia debata dotycząca wyroku TK ws. aborcji odbyła się w środę, 20 października.

Przemawiająca na początku debaty unijna komisarz ds. równości Helena Dalli oceniła, że wyrok TK "doprowadził do praktycznego zakazu aborcji w Polsce". Zastrzegła jednak, że Unia nie ma kompetencji w dziedzinach związanych z systemami ochrony zdrowia.

Głos zabrał europoseł Robert Biedroń z Nowej Lewicy. - Piekło kobiet trwa. Rok temu Kaczyński przypieczętował wyrok na kobiety. Polska stała się de facto patriarchalnym państwem religijnym, w którym Polki (...) są pozbawiane głosu i sprowadzane do roli inkubatora. To przerażające barbarzyństwo i ugruntowane przez rząd tortury - stwierdził.

Odpowiedziała mu Beata Mazurek. Europosłanka PiS przekonywała, że "sytuacja, w której państwo nie używa swoich kompetencji w walce o najsłabszych, jest zagrożeniem praworządności". - Nie damy sobie narzucić lewicowego dyktatu. Będziemy bronić praw dzieci nienarodzonych i powtarzać do znudzenia, że kompetencje w zakresie organizacji systemów ochrony zdrowia leżą w kompetencji państw członkowskich - mówiła.

O wyroku TK wypowiedziała się także Chrysoula Zacharopoulou z Grecji.

- Kobiety w Polsce się nie boją. Nie boją się narażania własnego życia, by nielegalnie dokonywać zabiegu aborcji. Nie boją się też gróźb, które są kierowane pod ich adresem. Nie wiem czy bardziej bolą mnie działania polskiego rządu czy nasza bezsilność. Władza w Polsce depcze wszystkie zasady demokracji i sprawiedliwości. Wolne media, sądy, prawa kobiet - to wszystko prześladowane w samym sercu Europy. Jak długo będziemy tolerować tę gangrenę? Naród polski się nie boi. Boją się chyba państwo z Komisji Europejskiej - stwierdziła.

Lewica: Pokazujemy czerwoną kartkę polskiemu rządowi

W czwartek odbyła się konferencja współorganizowana przez Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i European Parliamentary Forum for Sexual & Reproductive Rights. Przyjechali na nią parlamentarzystki i parlamentarzyści z Belgii, Danii, Włoch, Francji, Armenii, Chorwacji, Litwy, Finlandii, Norwegii, Austrii, Hiszpanii, Turcji, Irlandii, Rumunii, Azerbejdżanu.

Powodem konferencji była rocznica wydania wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, który wywołał falę protestów w całej Polsce.

W piątek Lewica zorganizowała konferencję przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, gdzie posłanki podkreślił, że parlamentarzyści z całej Europy „na wczorajszej konferencji powiedzieli bardzo wyraźnie: nigdy nie będziecie szły same, zawsze będziemy z Wami!”

- To hańba dla polskiego państwa, że Polki nie mają wolnego wyboru; to hańba dla polskiego państwa, że Polki zostały pozbawione swoich praw. Rząd PiS doprowadził do tego, że Polki nie mają takich samych praw jak Belgijki, Francuzki, Irlandki i inne Europejki – mówiła posłanka Joanna Scheuring-Wielgus.

Natomiast Katarzyna Kotula przekazała, że wczoraj podpisany został „Manifest Warszawski”. - Dzisiaj Polki i Europejki, przedstawiciele różnych europejskich parlamentów mówią jednym głosem, że prawa kobiet, prawa reprodukcyjne, że prawo do aborcji to także papierek lakmusowy demokracji i praworządności – przekazała,

- Walka o prawa kobiet, walka o prawo do aborcji to nie jest żaden radykalizm, to walka o prawa człowieka, o prawo do rzetelnej edukacji seksualnej, o prawo do refundowanej antykoncepcji to wszystko są silne fundamenty demokracji – mówiła.

Wanda Nowica natomiast oceniła, że „to nie jest normalne, żeby o Polki troszczyli się parlamentarzyści z innych krajów, a polski rząd zmusza kobiety do dramatycznych i drastycznych decyzji, jednocześnie represjonuje kobiety na ulicach.” - Dziś w rocznicę tego haniebnego wyroku chcemy pokazać „czerwoną kartkę” polskiemu rządowi i polskim władzom! – zakończyła.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ktoś kto umie czytać ze zrozumieniem też przeczyta to co przeczytał TK w konstytucji.
Dodaj ogłoszenie