Robert Zieliński: Boruc, Roger i dziewięć koszulek

Szef działu sport
Grzegorz Jakubowski/POLSKA
Stosując terminologię Jana Tomaszewskiego, reprezentacja Polski to byli do niedawna Boruc ze Smolarkiem i dziewięć koszulek.

Od Euro 2008 trochę się to zmieniło. Nadal jest Boruc, do tego doszedł Roger i dziewięć koszulek, bo w jedną z nich przemienił się Ebi. Leo Beenhakker długo odgrywał przed nami rolę nieomylnego, ignorując bądź rugając dziennikarzy, którzy twierdzili, że Smolarek i Krzynówek są bez formy, a Bąk i Żurawski w ogóle nie nadają się do wyjazdu na Euro.

Aż tu nagle Holender sam przyznał się do błędu, ogłaszając skład na mecz z Chorwacją. Gdy trzeba było ratować twarz, okazało się, że nie jest mu po drodze z Bąkiem i Smolarkiem. Obaj usiedli na ławie, tylko Krzynówek znów musiał cierpieć na boisku za miliony.

Kapitan Żurawski wcześniej posadził się na ławce sam, bo gdy zobaczył, jak prezentuje się na tle Niemców, to go nóżka, a chyba bardziej główka, rozbolała. Mógł więc wcześniej pójść do pedikiurzystki, znaleźć w żurnalach nową fryzurę na lato, rozejrzeć się na wyprzedażach za ekstrawaganckimi modelami damskich torebek Louis Vuitton.

Trener Chorwatów Slaven Bilić powiedział , że jego rezerwowi są lepsi od najlepszych Polaków. Kibice obu drużyn zbratali się jednak w Klagenfurcie i już przed meczem żartowali, opijając wygraną Polaków i wyeliminowanie Niemców. Na boisku okazało się, że rację miał Bilić. Bolesna to dla nas lekcja. Przed meczem z Polską taka Chorwacja jest pewna triumfu w grupie, może rozdawać karty, a my żyjemy tylko złudzeniami.

A przecież kraj to od nas mniejszy, wcale nie jest potentatem finansowym, a graczy od lat szkolą fantastycznych (w większości gier zespołowych). Dlaczego u nas tak się nie da? Przecież 40-milionowy kraj, gdyby posiadał taką bazę treningową i system szkolenia jak np. w Holandii, to mając tylu utalentowanych chłopców, bilibyśmy Niemców 3:0 do przerwy, a na Chorwację wystawialibyśmy rezerwy.

Tyle tylko, że z Holandii mamy na razie tylko Beenhakkera. A ja wolałbym zamiast niego obrazek, który widać tam w każdą sobotę i niedzielę w każdej miejscowości. Od 8 rano do 20 wieczorem dzieci płci obojga od lat 6 do 20 non stop grają w piłkę na wspaniałych boiskach. A w Warszawie, na Ursynowie?

Marazm i betonowa pustynia. Bo u nas zainteresowanie sportem polityków, zamiast budowania boisk i płacenia trenerom, sprowadza się do promowania się i nauki nazwisk przez prezydenta (Benhałer, panie Rodżerze, Parreira zamiast Guerreiro) i gaf premiera (chciałem zabić sędziego czy obietnica bez pokrycia 2012 boisk do 2012 roku). Bawcie się tak dalej.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysiek
cóż taka prawa...
M
Monika
[cyt]Zieliński to dno. Na tym zdjęciu wygląda jak laluś.[/cyt]
to jedyny dziennikarz który pisze i mówi prawdę i nie boi się :)
e
ela
Zieliński to dno. Na tym zdjęciu wygląda jak laluś.
Dodaj ogłoszenie