Robert Siewiorek: Scenariusz dla Eda Wooda

Szef działu kraj "Polski"
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Głupota ściąga na ludzkość gniew kosmitów, którzy zakładają bazę w pobliżu prowincjonalnego kalifornijskiego cmentarza.

Zamierzają ożywić nieboszczyków i ustanowić nowy porządek na planecie, która dotąd nie potrafiła sama się rządzić.

Co prawda zamiast armii zombie obcym udaje się skrzyknąć tylko trzy trupy, latające talerze są z tektury, a cała akcja sprowadza się do polowania wampirów na snujących się po cmentarzu policjantów, ale przesłanie jest porażające: obcy knują przeciw nam i nie spoczną, dopóki nas nie wytracą.

Wieść o tym, że prezydent Lech Kaczyński uznał Radka Sikorskiego za amerykańskiego agenta, mogłaby osobie szczególnie złośliwej skojarzyć się właśnie ze wspomnianym filmem "Plan 9 z kosmosu", nakręconym pod koniec lat 50. przez Eda Wooda. Ktoś nieprzychylny głowie państwa mógłby powiedzieć, że sensu w tej fantastycznej opowieści było tyle samo, ile jest go w prezydenckiej diagnozie na temat Sikorskiego, tym bardziej że tamten film uznano za największy kinowy knot wszech czasów.

Wróg odnowy naszego kraju mógłby wskazać na paru innych agentów obcych sił, których Lech Kaczyński przy pomocy brata Jarosława z podobną fantazją zdążył już zdemaskować.

Poza snobem Sikorskim, który pozbawia rodaków magicznej tarczy, byłby w tym gronie szpicel Wałęsa, od lat sprzedający ciemnej stronie mocy resztki naszej wolności, byłby i agent śpioch Kaczmarek, który paraliżuje wysiłki szukających sprawiedliwości, oraz agent Kutz, volksdeutsch i rewizjonista, co to chce oddać obcym piastowskie dziedzictwo Śląska.

A całą tę czeredę przeganiałby po cmentarzu naszych upadłych narodowych wartości wilkołak Tusk (te oczy!).

Ja oczywiście takich porównań unikam, a nawet je piętnuję, bo wierzę, że prezydent i prezes nie zasługują na miano dwoistego Eda Wooda polskiej polityki. Różnica dotyczy nie tylko rangi wizji, misji i talentu, ale też wiary, że dzieło, któremu poświęciło się życie, przetrwa każdy kataklizm.

Ed Wood był słaby i kiedy okrzyknięto go najgorszym reżyserem w dziejach kina, uwiądł w zgryzocie. Prezydent i prezes nie spoczną, dopóki nie przejdą do historii, uwalniając z wyobraźni ostatniego upiora.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zawiedziony
Co za bełkot. Niech Pan Siewiorek lepiej już nie kompromituje Waszej gazety swoimi kretyńskimi komentarzami. Ani to dowcipne, ani mądre. Jedynie zaskakująco głupie. Nawet Ed Wood przy tym wysiada.
Dodaj ogłoszenie