Robert Kubica o wyścigu Formuły 1 w Monte Carlo: Był bardzo udany

Redakcja
Raczej nie miałem szansy utrzymać pierwszego miejsca. W niedzielę Hamilton był dużo szybszy, a ja miałem problemy z oponami - mówi Robert Kubica.


Jak ocenia Pan niedzielny wyścig?

Uważam, że był dla nas bardzo udany. Zaczęliśmy pechowo, bo wyjechałem na oponach, które miały zbyt niskie ciśnienie, więc kilka pierwszych okrążeń było ciężkich. Chyba trzeba być zadowolonym. Udało mi się wskoczyć na podium w bardzo trudnym wyścigu. Jestem bardzo szczęśliwy, że dojechałem, bo było parę momentów, że mogłem skończyć na barierach. To najtrudniejszy wyścig w mojej karierze. Nie dowierzam, że udało mi się zająć w nim drugie miejsce.

Ciśnienie opon to jedyny kłopot z jakim zmagał się Pan po starcie?
Jadąc za Raikkonenem nic nie widziałem. Szczęśliwie kierowca Ferrari dostał karę. Mogłem wyjechać przed niego, aby gonić Massę.

To z kierowcami Ferrari stoczył Pan najbardziej zaciętą walkę.
Felipe popełnił błąd na jednym z zakrętów, co pozwoliło mi go wyprzedzić . Po pit stopie Felipe znów był z przodu. Nie udało mi się wrócić na tor przed nim. Po kolejnym postoju Massy losy się odwróciły.

Zmiana opon na te przeznaczone na suchą nawierzchnię nie nastąpiła za późno?
Kiedy zobaczyłem Timo Glocka, który na suchych oponach był o 2 sekundy szybszy od nas, natychmiast poprosiłem o zmianę ogumienia. Te dwa okrążenia więcej na oponach na suchy tor były decydujące i kiedy Felipe zjechał na pit lane po raz drugi, wrócił na niego za mną. Czy można było to zrobić wcześniej? Początkowo wydawało mi się, że tak i zawołałem przez radio, że zjeżdżam natychmiast po nowy komplet. Było trochę dyskusji, trochę krzyku, bo nie wszyscy się ze mną zgadzali Po wyścigu inżynierowie wytłumaczyli mi jednak, że otrzymali prognozę pogody, która zapowiadała opady jeszcze w końcówce wyścigu, więc nie mogę mieć do nich pretensji.

Wyścig w Monte Carlo jest wymagający fizycznie?
Pod tym względem nie jest trudniejszy od wielu innych startów w Grand Prix. Ważne jest jednak utrzymanie odpowiedniej koncentracji przez cały start. Dzisiejszy był na pewno najdłuższy z możliwych, bo trwał równe dwie godziny.

Jechał Pan już na pozycji lidera. Można było wygrać ten wyścig?
Raczej nie miałem szansy utrzymać pierwszego miejsca. W niedzielę Hamilton był dużo szybszy, a ja miałem problemy z oponami. W drugim stincie (przejazd między wizytami w boksie - red.) miałem graining (łuszczenie się opon - red.), opony się ślizgały. Potem udało się to oczyścić i byłem szybszy niż Felipe. Wydaje mi się, że w niedzielę wycisnąłem z bolidu maksimum jego możliwości, a nawet trochę więcej, bo nasza maszyna nie jest tak szybka jak Ferrari i McLaren.

Kwalifikacje nie potoczyły się po myśli BMW Sauber. W jaki sposób przeszkodził Panu w uzyskaniu lepszego czasu Hamilton?
Niestety podczas ostatniej próby miałem przed sobą Lewisa. Po wyjeździe z boksu starałem się zrobić odpowiedni odstęp, aby się na niego nie nadziać na okrążeniu pomiarowym. Ale przez to za bardzo schłodziły się opony w moim bolidzie. Dlatego też pierwszy sektor przejechałem znacznie wolniej, niż w pierwszej próbie i generalnie do połowy okrążenia byłem wolniejszy o około 0,3 sekundy niż poprzednim razem. Kiedy w końcu opony były odpowiednio rozgrzane zrobiłem wszystko, co mogłem w ostatnim sektorze pomiarowym. Niestety, to nie wystarczyło.

Na podst. Polsat Sport i F1.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie