Ricardo Sa Pinto po meczu z Cracovią: Trener rywali nie wykazał wobec mnie szacunku

TD
Ricardo Sa Pinto
Ricardo Sa Pinto Bartek Syta
- Nie twierdzę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Ale zrobiliśmy wystarczająco wiele, by zdobyć chociaż punkt - przekonuje trener Legii Warszawa Ricardo Sa Pinto. Po porażce 0:2 z Cracovią Portugalczyk zrzucił winę na murawę i sędziego. To, że nie podał ręki Michałowi Probierzowi tłumaczył tym, że szkoleniowiec Pasów nie okazał mu szacunku przed meczem.

W pierwszej połowie próbowaliśmy narzucić rywalom swoje warunki. To niezrozumiałe, ale przez dwa miesiące nie graliśmy i nie trenowaliśmy na głównym boisku. Trudno było wygrać piłkarską jakością w takich warunkach. Rywale czekali tylko na nasze błędy. Drugą bramkę zawinił Cafu. Nie wiem, jak sędzia dysponujący systemem VAR mógł ją uznać. Moim zdaniem sędzia nie traktował obu drużyn tak samo. Nam bardzo często odgwizdywał faule, co przeszkadzało w płynnej grze - skomentował po meczu Ricardo Sa Pinto.

- Przygotowywaliśmy się w Portugalii i na boisku bocznym. Trzeba zaakceptować to, co mamy. Klub nie jest w stanie zapewnić nam lepszych warunków. Nie mogliśmy nawet przejść się po płycie głównej, nie mówiąc o trenowaniu. Trawa była jak dżungla, co przeszkadzało w technicznej grze. Rozmawiałem na ten temat z prezesem. Wiem, że pracownicy klubu robią wszystko, by było w jak najlepszym stanie. Dziś jednak bardziej przeszkadzało niż pomagało nam w grze - dodał, zapytany o to, czy nie wiedział w jakich warunkach będzie grać jego drużyna.

>> W LEGII ODPALILI TYLKO KIBICE. CRACOVIA NIE DAŁA SZANS DRUŻYNIE SA PINTO [RELACJA, ZDJĘCIA, OPRAWA] <<

- Na drugą połowę wyszliśmy bardzo mocno zmobilizowani. Zaatakowaliśmy, by odrobić straty. Mieliśmy kilka sytuacji, których nie wykorzystaliśmy. Rozumiem, dlaczego sędzia mógł podyktować rzut karny przeciwko nam. Dlaczego nie zmienił decyzji po obejrzeniu powtórki, nie mam już pojęcia. Tam był ewidentny spalony. Pierwsza żółta kartka dla Williama Remy'ego nie była słuszna. Sytuacji z czerwoną kartką nie widziałem. Nie powiem, że zasłużyliśmy dziś na zwycięstwo. Ale zrobiliśmy wystarczająco dużo, by dziś nie przegrać. Za tydzień gramy bardzo ważny mecz z Lechem. Najlepszą odpowiedzią po tym meczu będzie zwycięstwo - dodał portugalski trener.

>> MICHAŁ PROBIERZ O ZACHOWANIU SA PINTO: NAJLEPSZYM KOMENTARZEM JEST CISZA <<

Po meczu Sa Pinto nie podał ręki trenerowi rywali Michałowi Probierzowi. - Kiedy przegrałem z Wisłą Płock, jako pierwszy podszedłem do trenera rywali i mu pogratulowałem. Tak samo było po porażce z Pogonią. Ale nie mogę zaakceptować braku szacunku do mojej osoby. Chodzi o sytuację sprzed meczu, na rozgrzewce. To nie pora na żarty, każdy chce wygrać. Kiedy ktoś mnie szanuje, odpowiadam tym samym. Trener Probierz przed meczem wykazał wobec mnie jego brak. Być może kiedyś rozwiążemy tę sprawę. Nie jest to nic poważnego - przekonywał Sa Pinto.

Sebastian Szymański: Jesteśmy na dobrej drodze do tego, by zająć pozycję lidera ekstraklasy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24