Rezolucja PE ws. „praw osób LGBTIQ”. Kowalski: UE znajduje się w głębokim kryzysie. Europosłowie PSL-KP nie głosowali. Znamy powód

Lidia Lemaniak
- Wyłącznie polski parlament ma prawo do tego, żeby stanowić cokolwiek w tej sprawie – ocenił rzecznik PSL-Koalicji Polskiej
- Wyłącznie polski parlament ma prawo do tego, żeby stanowić cokolwiek w tej sprawie – ocenił rzecznik PSL-Koalicji Polskiej Marek Szawdyn/Polska Press
Wczoraj Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie „praw osób LGBTIQ”. – Unia Europejska znajduje się w głębokim, strukturalnym kryzysie i zajmuje się sprawami ideologicznymi, do których nie ma żadnego upoważnienia, pełnomocnictwa ani tym bardziej podstaw traktatowych – komentuje poseł Janusz Kowalski (PiS, Solidarna Polska). Z kolei rzecznik prasowy PSL-Koalicji Polskiej, Miłosz Motyka tłumaczy, dlaczego europosłowie tego ugrupowania w ogóle nie wzięli udziału w tym głosowaniu.

W rezolucji stwierdzono, że małżeństwa lub zarejestrowane związki partnerskie zawarte w jednym państwie członkowskim powinny być uznawane we wszystkich państwach członkowskich w jednolity sposób, a małżonkowie i partnerzy tej samej płci powinni być traktowani tak samo jak ich odpowiednicy przeciwnej płci. Rezolucję przyjęto 387 głosami do 161, przy 123 wstrzymujących się od głosu. Parlament Europejski podkreślił, że obywatele ci powinni mieć możliwość pełnego korzystania ze swoich praw, w tym prawa do swobodnego przemieszczania się, w całej UE. Wszyscy europosłowie PiS byli przeciwko.

Janusz Kowalski, poseł PiS (Solidarna Polska) pytany o tę sprawę przez polskatimes.pl zauważył, że rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie ideologii LGBT jest kolejnym przykładem na to, że Unia Europejska znajduje się w głębokim, strukturalnym kryzysie i zajmuje się sprawami ideologicznymi, do których nie ma żadnego upoważnienia, pełnomocnictwa ani tym bardziej podstaw traktatowych. – Narusza tym samym podstawową zasadę, że kwestie dotyczące wartości, to są kwestie suwerennych państw członkowskich Unii Europejskiej – dodał. Zdaniem polityka, po pierwsze – Polska absolutnie tej ideologii musi się w sposób zdecydowany przeciwstawiać. – Po drugie – ideologia gender i LGBT służy oczywiście temu, aby podporządkować od strony instytucjonalnej Polskę komisarzom Unii Europejskiej, którzy nie mają żadnego mandatu demokratycznego, są poza jakąkolwiek kontrolą – dodał.

Poseł Kowalski zauważył, że jako Polacy z naszych podatków płacimy gigantyczne pieniądze na ich pensje. – Taki Frans Timmermans miesięcznie zarabia kilkadziesiąt tysięcy euro, lata taksówkami powietrznymi, odrzutowcami, je w najlepszych restauracjach, nocuje w najlepszych hotelach, a to wszystko na koszt m.in. Polaków – dodał.

Janusz Kowalski podkreślił, że Solidarna Polska chce reformy Unii Europejskiej, przestrzegania traktatów unijnych, które są łamane przez urzędników. – Jestem zdecydowanym zwolennikiem resetu polityki rządu polskiego wobec Unii Europejskiej, bo w związku z tym, że nie mamy partnera po drugiej stronie, mamy prawo oczekiwać przestrzegania traktatów unijnych. Jeżeli do Polski przyjeżdża pani Jourova czy przyjeżdża pan Timmermans, którzy szkalują nasz kraj, którzy łamią traktaty unijne, którzy bez podstaw wtrącają się w sprawy, w które nie powinni się wtrącać, to po prostu powinni być przyjmowani nie przez ministrów czy premiera, tylko przez – najwyżej – zastępcę dyrektora departamentu zajmującego się sprawami unijnymi w jakimś ministerstwie. Kropka. Tego wymaga godność Rzeczypospolitej Polskiej – dodał.

Europosłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego w ogóle nie wzięli udziału w głosowaniu nad rezolucją Parlamentu Europejskiego. Miłosz Motyka, rzecznik PSL-Koalicji Polskiej, pytany przez polskatimes.pl dlaczego tak się stało powiedział, że Polskie Stronnictwo Ludowe uważa, że to nie jest kompetencja Unii Europejskiej, ani jej organów, aby podejmować takie rezolucje. – Po pierwsze – rezolucja nie jest prawem, a po drugie – takie rezolucje nie powinny być przyjmowane, ponieważ kompetencje dotyczące stanu prawnego osób, powinny leżeć wyłącznie w gestii krajów członkowskich – dodał.

W ocenie rzecznika PSL Unia Europejska nie powinna ingerować w kwestie prawne osób LGBT i ochrona prawna małżeństwa jest stricte w gestii kraju członkowskiego. – Ta materia nie powinna być zmieniona, Unia Europejska nie powinna w te kwestie ingerować. Wyłącznie polski parlament ma prawo do tego, żeby stanowić cokolwiek w tej sprawie – ocenił. Zdaniem Miłosza Motyki jedynie parlament może zmieniać regulacje dotyczące osób prawnych, dotyczące prawnej ochrony małżeństwa oraz ustawy o związkach partnerskich, a Unia Europejska.

– Stąd też uważamy, że nie należało brać udziału w tym głosowaniu – podsumował rzecznik PSL.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza
PSL lubi siedzieć okrakiem na brzytwie. To taka ich konkurencja w sportach politycznych.
Dodaj ogłoszenie