Remigiusz Mróz – Trawers

    Remigiusz Mróz – Trawers

    Jerzy Doroszkiewicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Trzecia część trylogii o komisarzu Wiktorze Forście powala precyzją myśli, aktualnością poruszanych tematów i konstrukcją – idealną na potrzeby filmu, który podobno ma powstać. Remigiusz Mróz w wielkiej formie.
    Remigiusz Mróz (ur. 15 stycznia 1987 w Opolu) - polski pisarz, autor powieści oraz cyklu publicystycznego "Kurs pisania". Ukończył

    Remigiusz Mróz (ur. 15 stycznia 1987 w Opolu) - polski pisarz, autor powieści oraz cyklu publicystycznego "Kurs pisania". Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych. ©Wydawnictwo FILIA

    Kto przedrze się przez 570 stron powieści dowie się, że „Ekspozycja” - pierwsza część trylogii powstała niemal na początku pisarskiej kariery Remigiusza Mroza. Przypomnę, że zawiązanie akcji zaczyna się od odnalezienia trupa na Giewoncie z zabytkową monetą w ustach. Później akcja powieści przypominała polską wersję przygód Jamesa Bonda. Bo czyż inaczej można określić udaną ucieczkę z sowieckiego więzienia dla recydywistów i powrót do Polski. Nagromadzenie nieprawdopodobnych zdarzeń, szczególnie ciężkich pobić, z których komisarz wychodzi bez szwanku, nieco bawiło, ale dając się ponieść konwencji, okazywało się, że powieść trzyma w napięciu do ostatniej strony.
    Przy okazji okazywało się, że ofiarami są odpowiedzialni za zbrodnie na Polakach na Wołyniu, a to wynosiło Forsta na znacznie ambitniejszy poziom mentalny niż bondowska walka o pokój na świecie.

    „Przewieszenie” z mojej perspektywy było najmniej ekscytującą częścią cyklu. Wielbiciele Zakopanego, Tatr, wspinaczek górskich na Słowacji, oczywiście mogli znaleźć idealne tło, a Forstowi i jego szefowi z zakopiańskiej komendy nie brakowało ognia we wzajemnych relacjach, jednak nawet skazanie policjanta za mord na ukraińskim zbrodniarzu nie podnosiło temperatury lektury. Może dlatego, że Mróz pozwalał śledzić poczynania seryjnego zabójcy, owej Bestii z Giewontu, zbyt blisko.

    Finałowa część, czyli właśnie „Trawers” to Remigiusz Mróz w swojej szczytowej formie. Pomijając śledztwo, genialnie rozwiązaną intrygę, która towarzyszy czytelnikom od pierwszego tomu (mimo iż wydaje się, że rozwiązanie pojawiło się dopiero podczas pisania kontynuacji, czyli „Przewieszenia”), młody autor wykazuje się niebywałym słuchem na otaczający świat i jego problemy. W fabule powieści sprowadza do Zakopanego grupę uchodźców z Syrii, a przedstawienie poglądów mieszkańców, nie wyłączając oficerów policji, doskonale oddaje nastroje panujące w Polsce w roku 2016. Kiedy odwołuje się do zgwałconych przez muzułmanów Niemek, łatwo się domyślić, że „Trawers” powstawał w tym roku. Są też politycy, ręczne sterowanie śledztwami, wszechobecne media elektroniczne. Sam Forst zachowuje się momentami jak filmowy „Zły porucznik”, ale skoro książka będzie zekranizowana to dlaczego nie?

    Wielbiciele kryminałów na najnowszej powieści Remigiusza Mroza z pewnością się nie zawiodą. Osoby, które w polskich powieściach sensacyjnych szukają odwołań do aktualnej sytuacji w kraju będą kontente w dwójnasób. Polecam!

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    WOJNA

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści

    Przestańcie robić sensacje!
    To jest rubryka „Aktualności z kraju i świata”, w której umieściliście sensacyjny tytuł
    „Uchodźcy oskarżeni o zbrodnie w Zakopanem.”.

    A w treści okazuje się, że...rozwiń całość

    Przestańcie robić sensacje!
    To jest rubryka „Aktualności z kraju i świata”, w której umieściliście sensacyjny tytuł
    „Uchodźcy oskarżeni o zbrodnie w Zakopanem.”.

    A w treści okazuje się, że chodzi o jakiś knot czytelniczy czyli grafomażskie wymysły.
    To może wrócić do starych dobrych numerów typu WOJNA (wielkie litery na pierwszej stronie) a potem maleńki dopisek „dorszowa między Grenlandią a Islandią”. Albo walnąć artykulik typu WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI: STRASZLIWY ZAMACH NA CESARZA.

    A potem już dalej w znanym stylu typu „dajcie sensację na pierwszą stronę”:
    jak wynika z dowodów (chwilowo niepotwierdzonych) w posiadaniu naszej redakcji
    (nasz wiarygodny informator zastrzegł sobie anonimowość)...itp.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo