18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

REM o Kolendzie-Zaleskiej:Nie wzięto pod uwagę,jak widz odbierze tak ostre wypowiedzi *AKTUALIZACJA*

Redakcja
Katarzyna Kolenda-Zaleska
Katarzyna Kolenda-Zaleska DZIENNIK BALTYCKI FOT. ROBERT KWIATEK / POLSKAPRESSE
W sprawie budzącego wielkie emocje wydania programu "Fakty po Faktach" głos zabrał przewodniczący Rady Etyki Mediów Ryszard Bańkowicz. Wypowiedzi dziennikarki było według niego "ostre i nieobiektywne"

Liczne kontrowersje, jakie wywołała rozmowa Kolendy-Zaleskiej z Krzysztofem Rutkowskim oraz skargi napływające do Rady Etyki Mediów zmusiły przewodniczącego do wydania oświadczenia w tej sprawie.

W rozmowie z portalem Gazeta.pl Bańkowicz wyjawił, że Rada Etyki Mediów otrzymała kilkadziesiąt skarg w sprawie zachowania dziennikarki. Przynaje, że Kolenda-Zaleska nie wzięła pod uwagę tego, że widzom nie spodoba się taki sposób przeprowadzenia wywiadu: - Tego typu ostre i nieobiektywne wypowiedzi świadczą o tym, że nie wzięto pod uwagę, jak widz może odebrać taką rozmowę.

Widzowie, którzy wysłali skargi do Rady Etyki Mediów, domagają się w swoich listach radyklanego rozwiązania problemu. Bańkowicz podkreśla jednak, że nie wszyscy członkowie rady oglądali już program i sprawa wymaga przedyskutowania.

- Myślę, że w czasie tego programu Katarzyna Kolenda-Zaleska dała się nazbyt ponieść emocjom. Złożyło się na to wiele przyczyn. Zachowanie jednego z rozmówców utrudniało jej utrzymanie emocji na wodzy, ale to nie jest wytłumaczenie - ocenia program Bańkowicz. Podkreśla jednak, że taki sposób rozmowy obiża jakość programu.

Rada Etyki Mediów otrzymała liczne skargi, mailowe i telefoniczne, od telewidzów oburzonych zachowaniem red. Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, gospodyni programu TVN24 "Fakty po faktach" (4 lutego br.). Autorzy skarg zarzucili prowadzącej ten program naruszenie zasad etyki dziennikarskiej i oczekują ostrej reakcji ze strony Rady. Po zapoznaniu się z program REM stwierdza, iż podziela krytyczne uwagi autorów skarg.

Natłok sprzecznych, bulwersujących informacji o tragedii w Sosnowcu wymaga od dziennikarzy zajmujących sie tym tematem szczególnej rozwagi i powściągania własnych emocji. Zdaniem REM, właśnie nadmiar emocji, którym dziennikarka dała upust ponad akceptowalną przez tych telewidzów miarę i standardy profesjonalizmu w dziennikarstwie, pozbawił program obiektywizmu, szczególnie w stosunku do jednego z zaproszonych gości. Jest to sprzeczne z pierwszą zasadą Karty Etycznej Mediów, która nakazuje dziennikarzowi przedstawianie rzeczywistości niezależnie od swoich poglądów i umożliwienie rzetelnej prezentacji różnych punktów widzenia. Naruszona została też zasada pierwszeństwa dobra odbiorcy, określająca podstawowe prawa czytelników, widzów, słuchaczy - jako nadrzędne wobec motywacji dziennikarza lub interesów redakcji, wydawców, producentów i nadawców.
Wielu autorów skarg domagało się od REM podjęcia działań mających na celu odsunięcie red. Katarzyny Kolendy-Zaleskiej od pracy w telewizji. Przypominamy, że kompetencje REM ograniczają się do wytknięcia złamania zasad etyki dziennikarskiej, gdy do niego dochodzi.

W imieniu REM
Ryszard Bańkowicz

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pozdrawiam, życzliwie !
Sprawa jest mi obojętna, lecz ogladajac program odniosłem wrażenie, że Pani K.Z. była od kilku dni na pograniczu frustracji i chciała jakoś zaistnieć w tym smutnym ale "medialnym" spektaklu. Nie chciałbym jej widzieć jako osoby medialnej, a tym bardziej tak się zachowującą, ordynarnie i złośliwie traktującą rozmówców. Proponuję Pani K.Z trzymiesięczny urolop, niech się wypłacze i więcej tego nie robi !
T
Tomasz Marczuk
Już w samym oświadczeniu Bańkowicz pisze, że nic nie może tylko powiedzieć, że Kolenda źle zrobiła i ten fakt potępia. To pytam się po co taka ubezwłasnowolniona REM - żyjąca z moich podatków ? Skoro nic nie może tylko może potępić - to zlikwidować taką radę. Wydanie nagannej opinii przez radę powinno skutkować każdorazowo zwolnieniem z pracy takiej baby - wtedy mówilibyśmy o działaniu rady, a tak można sobie ponarzekać ...
g
gamula
Lubiłam oglądać stację TVN, mam nadzieję, że tak będzie dalej ale bez niej
V
Vincent
o tym, co się w Polsce rzeczywiście dzieje.

Mówię to jako człowiek niewierzący.

Dziś to nowe Radio Wolna Europa dla Polaków, zastraszonych komandosami z ABW i manipulowanych "zaprzyjaźnionymi" mediami PO (określenie Andrzeja Wajdy). Nawet TVP i Polskie Radio są dziś tak samo wiarygodne, jak za czasów Gierka, czyli są tubami mafii PO-PSL-SLD.

Oba zbrodnicze systemy totalitarne XX wieku zwalczały wolność słowa. Hitlerowcy w całej okupowanej Europie, w tym także w Polsce, zwalczali nadawane z Londynu Radio BBC. Komuniści i bezpieka w PRL zwalczali równie bezwzględnie Radio Wolna Europa. Od tamtych totalitarnych czasów żadne radio nie było zwalczane tak brutalnie i tak bezwzględnie, jak Radio Maryja i związana z nim Telewizja Trwam.

Z mediów publicznych wyrzucono niemal wszystkich niewygodnych dziennikarzy, ograniczono możliwość rozwoju telewizji w internecie, zakazano wyborczych spotów i billboardów. Rząd chciałby zlikwidować Radio Maryja. Niezwykłe jest to, że władze wkurzyło stwierdzenie o jej totaliarnych metodach. Tymczasem, to właśnie działania w sprawie mediów ekipy Tuska spełniają klasyczną definicję państwa totalitarnego.

Gdyby nie było Radia Maryja już byśmy uwierzyli, że własnej historii powinniśmy się wstydzić, że była ona pasmem draństwa i że to nie Niemcy, ale Polacy wymordowali Żydów, w Jedwabnem i gdzie indziej, a na Wołyniu wymordowaliśmy się sami. I że Niemcy z Wrocławia i Szczecina zostali wypędzeni, a Polacy z Polacy z Wilna i Lwowa byli szczęściarzami powracającymi do ojczyzny.

Bez Radia Maryja mielibyśmy głowy tak wyprane, jak pewien znany polityk lewicy, który kilka dni temu w przypadkowej rozmowie próbował mnie przekonać, ze Gross napisał w swojej książce za mało, bo naprawdę to większość Polaków za okupacji szmalcowała.

Bez Radia Maryja Unii Europejskiej trzeba by się tylko kłaniać i nie żądać od niej niczego, żeby się wobec niej nie wstydzić. Bo Polska to jest taki mały kraj i jak małe dziecko powinna się wstydzić. Bez Radia Maryja problemy polskiej wsi znalibyśmy wyłącznie z serialu "Ranczo".

Bez Radia Maryja już byśmy wszyscy wierzyli, że katastrofę smoleńską spowodowali pasażerowie a nie KGB. To, co zostało ujawnione na temat katastrofy, zawdzięczamy dziennikarzom, i to nielicznych mediów, takich jak "Nasz Dziennik", czasami "Rzeczpospolita" albo swego czasu niektórych dziennikarzy Telewizji Trwam czy telewizji publicznej, którzy byli bezlitośnie eliminowani z tego głównego nurtu.

W ostatnim czasie daje się zauważyć ograniczanie wolności słowa w Polsce oraz likwidację niezależnych mediów.

Z TVP zostały wyeliminowane m.in. takie programy jak: „Misja specjalna” Anity Gargas”, „Pod prasą” Tomasza Sakiewicza, „Bronisław Wildstein przedstawia”, „Antysalon” Rafała Ziemkiewicza, „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego. Ponadto z mediów publicznych zostali usunięci m.in. Joanna Lichocka, Jacek Karnowski, Jacek Sobala, Katarzyna Hejke, Grzegorz Górny, Tomasz Terlikowski, Grzegorz Braun, Robert Kaczmarek, Dariusz Karłowicz. Tzw. nieznani sprawcy pobili dziennikarza Pawła Mitera.

Dziennik „Rzeczpospolita” został sprzedany w niejasnych okolicznościach i traci swój niezależny charakter. Cenzurowany jest nawet Internet. Media głównego nurtu mimo pozornej różnorodności w opisywaniu rzeczywistości zależne są od jednego ośrodka decyzyjnego.

Opublikowany został najnowszy raport dotyczący wolności prasy, zwany Reporters Without Borders press freedom index 2011-2012. Indeks ten określa kraje, w których prasa ma największą wolność słowa.

Na pierwszym miejscu w tym roku znalazła się Finlandia tuż za nią Norwegia, Estonia, Holandia i Austria. Na siódmym miejscu tuż za Islandią jest Luksemburg i Szwajcaria.

Polska zajęła w tym rankingu *** 24 *** miejsce.
B
BOW WOW
A CO POWIEDZIEC O GUGALE PAMIETACIE ROZMOWE GUGAŁA - HOFFMAN TO BYŁA STRONICZOŚĆ KRYTYKOWAŁ I OCENIAŁ A NAWET OSKARZAŁ PIS
K
KURCZEK
Jedyne rozwiązanie to krótkie cięcie: wyjebać ją z TV bo gówno i tak wypłynie innym razem. Zresztą na TVN szambo jest produkowane codziennie więc nie ma się z drugiej strony co dziwić. Ale kara musi być.
t
todd
w czasach dyktatury Kim Ir Donka rzeczona Rada (REM) POspiesznie POśle kwiaty dla Katarzyny Komendy UBeckiej, gdyż Komenda świetnie POjęła, to o co REM tak się POstarała swoimi niedawnymi "werdyktami". Oczywiście ku chwale POdtrzymania Dyktatury Baranów na Zielonej WSYPIE....
s
spokojny
Rutek ma rację obnażając nieudolność naszych nie bardzo specjalnych służb, matołkowatej policji czy innych prokuratorów nie potrafiących strzelić z pistoletu do samego siebie. Ale to już i Jackowski jasno przewidział mówiąc „ciemność widzę, ciemność”.
z
zadziwiony
Nie rozumię tego zamieszania. Fachowość dziennikarska ludzi występujących w TVN sprowadzająca się do nieprzerwanej goebbelspropagandy jest znana od lat. Dlaczego akurat w tym przypadku miałoby być inaczej?
F
Fox
Ciekawi mnie wrażliwość widzów, przecież ten sposób nagonki TVN stosuje stale do działaczy PiS-u. Podobnie zachowywał się przed wyborami Lis w rozmowie z Kaczyńskim, czy gwiazda Polsat News Gugała, który podczas jednej z rozmów przed wyborami bodaj z Hofmanem tak usiłował mu dokopać, że pieniąc się przedłużył audycję o 10 minut po czym zniknął niespodziewanie na jakiś czas z ekranu.
I
Idzykj
.
R
Redbi
Przez kilka lat TVN kształtowało bezmyślnego widzodebila i gdy Pani Redaktor potraktował Rutkowskiego w sposób ma jaki zasługuje widzodebil się obraził.
p
polo
Takie "ostre i nieobiektywne" wypowiedzi pojawiają się w reżimowych mediach prawie codziennie.
Rozzuchwaleni bezkarnością medialni użyteczni idioci, przyprawiają gębę każdemu
kto stanie na drodze POstkomunistycznej III RP - od wiejskiego proboszcza zaczynając, na Jarosławie Kaczyńskim kończąc.
Gdzie jest wówczas Rada "Etyki" Mediów? Milczy !
PS.
Zalewska to durne, nieobiektywne, niekumate i służalcze babsko -co stwierdziłem już 7 lat wcześniej.
Ale do TeVaŁena nadaje się.
Tam cenią sobie takie posłuszne kreatury.
F
Fama
Ona to miała zaplanowane. O emocjach można by mówić gdyby zaczęła rozmowę profesjonalnie a w trakcie, np na skutek odpowiedzi gościa, wdała się z nim w grzeczniejszą czy też mniej dyskusję. Natomiast negatywne nastawienie Kolendy do P. Rutkowskiego można było zauważyć już poprzedniego dnia kiedy to miał być gościem, ale nie dojechał. Wtedy to Kolenda podczas rozmowy z innymi gośćmi, nie szczędziła gorzkich słów pod jego adresem i coraz bardziej nakręcała się. Słowo "hucpa" padło wtedy kilkakrotnie z jej ust. Więc kiedy w sobotę P. Rutkowski dojechał, to Kolenda zaczęła od uwagi od okularach, a potem to już wszyscy widzieli. Już przed rozmową wiedziała jak zamierza ją przeprowadzić. Było to zaplanowane a nie podszyte gorącymi emocjami. Tym bardziej oceniam ją bardzo negatywnie i liczę na wyciągnięcie surowych konsekwencji.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu REM o Kolendzie-Zaleskiej:Nie wzięto pod uwagę,jak widz odbierze tak ostre wypowiedzi *AKTUALIZACJA*
Dodaj ogłoszenie