Reforma emerytalna w cieniu wielu iluzji

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
Kiedyś słyszałem, jak nastoletni chłopak z małego miasteczka w Polsce zapytany, co jest jego największym marzeniem, odpowiedział: Być już na emeryturze. I to wyznanie dzwoni mi w uszach, gdy mam skomentować przyjęcie i uzgodnienie przez rząd PO i PSL projektu reformy z podniesieniem wieku emerytalnego na pierwszym planie.

Ale po kolei: uważam, że wielu to zaboli, ale nie ma drogi ucieczki przed podniesieniem progu przechodzenia na emeryturę. Inaczej nie złoży się system, bo struktura demograficzna, wydłużenie okresu życia, bo stara Europa wkracza w stagnację gospodarczą i tak dalej. Politycznie ten rząd grubo zapłaci za te, podkreślam, konieczne zmiany. Uważam, że ceną będzie pogłębienie spadku notowań Platformy Obywatelskiej i gorzkiej pigułki nie osłodzi możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę. Dlatego też bardzo żałuję, że w swoich reformatorskich zapędach rząd Donalda Tuska wciąż utrzymuje wyspy szczęśliwości z marzeń bohatera, od którego rozpocząłem ten komentarz. Pytam więc, co dzieje się z emeryturami mundurowymi, przywilejami dla innych grup zawodowych, sędziów, prokuratorów, rolników? Uprzedzając polemistów: nie chcę, żeby blisko 70-letni policjant gonił złodziei, ale bardzo chciałbym się dowiedzieć, kiedy nie będę miał okazji natknąć się na trzydziestokilkuletniego emeryta policyjnego.

Zarzucam też, głównie rządowi, nieuczciwość w sposobie prowadzenia dyskusji o podwyższeniu wieku emerytalnego. Prezentowane wyliczenia, o ile wzrosną emerytury, jeśli będziemy pracować dłużej, są funta kłaków warte. Już słyszeliśmy takie melodie przy okazji reformy Buzka wprowadzającej drugi i trzeci filar. Prawda jest taka, że skoro wciąż tkwimy w systemie, w którym obecnie pracujący płacą składki na emerytów, to bardziej prawdopodobne jest, iż nasze przyszłe emerytury będą dziadowskie.

Z tych samych powodów, dla których dziś konieczne jest podniesienie wieku emerytalnego, zmiana, która dziś stoi na progu, podniesienie wieku emerytalnego do 67. roku życia, wcale też nie musi być ostatnią korektą.

Myślę więc, że jedynym ratunkiem jest przeprosić się z Waldemarem Pawlakiem. Kiedy powiedział, że nie wierzy w państwowe emerytury, a stara się zabezpieczyć przyszłość przez oszczędności i dobre relacje z dziećmi, spadły na niego gromy. A to moim zdaniem była najuczciwsza wypowiedź w trwającej od kilku miesięcy dyskusji o reformie.

Paweł Siennicki

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
max wyborca pis
nie lubię pisać dłuższych tekstów ale głupota polaków zmusza mnie do tego żeby taki tekst popełnić. w koło trawa dyskusja o tzw reformie emerytalnej tuska padają argumenty za i przeciw. duza część dyskutantów mówi że gotowi sa przyjąć tę tzw reformę jeśli w ustawie ją wprowadzajacej znajdą się zabezpieczenia na wypadek choroby, utraty pracy i innych. tusk po telewizyjnych bojach z pawlakiem z bólem serca godzi się na te zabezpieczenia a w duszy aż wyje z radości bo doskonale wie że te zróznicowane pod względem płci zabezpieczenia zostaną zaskarżone do trybunału konstytucyjnego który wydając wyrok w oparciu o konstytucję nakaze ich usunięcie lub zmianę polegająca na zrównaniu płci. po tym wyroku przepisy te zostana usunięte i zostanie to co było na poczatku czyli wiek emerytalny 67 lat dla kobiet i mężczyzn i tylko módlcie się zeby zmiana nie polegała na wprowadzeniu tego od razu a nie w rozłozeniu na lata bo i tu trybunał konstytucyjny moze dpopatrzeć się braku równości płci wobec prawa. i w ten prosty sposób tusk wydyma nas wszystkich co wy i tak zwalicie na kaczora. wyrazy współczucia głupi narodzie
m
max wyborca pis
jesteś INTELIGENTY ale pewnie tak jest i dlatego unikasz napisanie czegoś merytorycznego !
pozdrawiam i wesołego i nie drogiego jajka życzę !
a
antyfan
Jeśli coś nie było gotowe to nie należało tego wprowadzać. Jest takie powiedzenie, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. I, że nagle to po diable.
Poza tym kolego Ham ja pisałem o reformie emerytalnej - która dogorywa bo Rostowski za chwilę zabierze kasę i zarobione są tylko OFE za 'zarządzanie' - a tu czytam o miksie reformy zdrowotnej i emerytalnej i pojawiają się jeszcze wątki reformy administracyjnej.

Powtarzam, że ZMUSZENIE ludzi do kierowania części swojej składki do OFE, które miały od razu włączony taksometr 7% było przewałem i zarobiły na tym wyłącznie OFE kosztem Polaków.
A
ART
Postawa przy głosowaniu nad referendum jest czystą i przejrzystą informacją kogo należy usunąć z życia publicznego w następnych wyborach.
Nie może być tak że mała grupka sejmowych urzędników w liczbie 223 + 42 ma decydować o losach całego narodu mając za nic głos społeczeństwa i dwa miliony podpisów pod wnioskiem o referendum.
Listę nazwisk trzeba przygotować i rozsyłać po całym kraju.
Wszystko teraz zależy od społeczeństwa i wybranej postawy
w najbliższych wyborach.
Każdy obywatel tego kraju będący patriotą i prawym obywatelem nie zagłosuje na żadną osobę z listy przeciwników referendum.
Ludzie głosujący przeciw referendum lub wstrzymujący się od głosu wydali na siebie wyrok.
Wyrok niebytu w życiu publicznym w niedalekiej przyszłości z pełnymi tego konsekwencjami za swoje czyny.
Również wstrzymanie się od głosu 42 panów posłów jest tak naprawdę głosowaniem za odrzuceniem referendum.
Tylko czy Naród Polski zda egzamin w niedalekiej przyszłości. Mam wątpliwości. Za dni kilka za miesięcy parę za rok ludzie zapomną i ponownie nabiorą się na obiecanki kandydatów lub nie pójdą do wyborów, wydając tym samym na siebie i swoje dzieci wyrok ostateczny na ziemskim padole.

Jednak sytuacja jest bardzo poważna i wybory mogą sprawy nie rozwiązać.

Uważam że czas na wyborcze rozstrzygnięcia już minął. Tak jak chciano skrócić kadencję prezydenta Lecha Kaczyńskiego bo przeszkadzał, teraz należy skrócić kadencję tego rządu i parlamentu gdyż naprawdę przeszkadza i do tego wprowadza dyktaturę i system totalitarny.
Niestety nie ma przywódcy.
Pisało już na ten temat parę osób.
Dlaczego nikt nie ma odwagi Odezwą do Narodu wezwać społeczeństwo do walki o wolność i sprawiedliwość społeczną i przyjazd do Warszawy by doprowadzić do rozwiązania parlamentu i dymisji rządu?
Całkowita blokada Warszawy, okupacja sejmu i urzędów państwowych.
Czas doprowadzić do końca rządów zdrajców demokracji.
Gdzie jest Wojsko Polskie - dlaczego nie broni Narodu Polskiego?
Dlaczego łamana jest konstytucja?
Dlaczego nauczyciele milczą gdy niszczy się system szkolnictwa w Polsce?
Co się jeszcze musi wydarzyć by środowiska które powinny dać przykład dadzą ten przykład?
@mario
Ty weź się do roboty, pouprzątaj ogródek, omieć zimowe śmieci przed chałupą i wygrab trawnik. Jakże to charakterystyczne, że wy ludu boży nawiedzony myślą przednią, głębojką i patriotyczną zajmujecie swe czerepiki sprawami co do których nie posiadacie jakichkolwiek kompetencji. Sprawy codzienne pozostawiacie do załatwienia rządowi i pomocy społecznej, a przeprowadzacie egzegezę problemów transcendentalnych.
Zajmij sie człowieku własnym tyłkiem, bo to tylko zagwarantuje spkojną egzystencją temu organowi. Sprawy makro i rzeczy poważne zostaw ludziom którzy za to biorą kasę.
m
max wyborca pis
67 plus spłata długu Tuskowego
6 PLUS 4 ZETA ZA BENZYNĘ 2014
1 PLUS 50 ZA JAJECZKO NA ŚWIĘTA DO 2014 r
5 ZETA ZA CUKIER DO 2014 r
600 TYŚ PLUS 250 TYS URZĘDASÓW
PLUS SETKI KILOMETRÓW DRÓG DO WYMIANY- BĘDZIE CO ROBIĆ PRZEZ TYCH IDIOTÓW !!!
PLUS SZYBKA KOLEJ BEZ MASZYNISTÓW , SZYN ORAZ KONTROLI !
TANIE HOSPICJA DLA ZNAJOMYCH
BARDZO BARDZO TANIE LEKI DLA ZDROWYCH !
OCZYWIŚCIE RZĄD ZAPEWNI NAM TO WSZYSTKO DZIĘKI ORLIKOM I EURO KTÓRE UPADNIE PO TYM JAK TAM WJEDZIEMY ALE DZIĘKI WYMIANIE PIENIĘDZY POZNACIE SIŁĘ WASZYCH OSZCZĘDNOŚCI !

JEDNYM SŁOWEM POLAKU WSPIERAJ RZĄD NIE PODSKAKUJ ALBO WALIZKI JUŻ PAKUJ !

2 MILIONY POLAKÓW JUŻ WYJECHAŁO ! OKOŁO MILINA SZUKA CAŁY CZAS SZANSY NA ZACHODZIE

DŁUG NAS WSZYSTKICH ROŚNIE W TAKIM TĘPIĘ ZE JUŻ NIEDŁUGO ZACZNIEMY PALIĆ AKTY URODZENIA I PASZPORTY ABY NA TO NIE ROBIĆ ! WYLECZĄ NAS Z POLSKOŚCI RAZ NA ZAWSZE I WYBOJOM NAM NIEPODLEGŁOŚĆ Z GŁOWY - ZWŁASZCZA TĄ FINANSOWĄ !!!

I gwoli przypomnienia (artykuły pierwszej potrzeby):
ceny 2008 rok do 2012 roku:
1 litr benzyny: 3,80 --> 5,60--W SZCZECINIE PO 6,10 - NA DZIEŃ 14.03.2012 r
1 kg piersi z kurczaka: 11,00 -->18,00
1 kg kiełbasy podwawelskiej: 12,00 --> 22,00
1 jajko: 28 groszy --> 70 groszy (!!!!!!!)
1 kg jabłek: 1,80 --> 2,90
1 litr oleju Kujawski 4,99 --> 6,99
1 kg żeberek wieprzowych 10,00 --> 17,00
1 kg schabu wieprzowego 12,00 --> 19,00
1 kg szynki zwykłej (wędlina) 17,00 --> 35,00 (!!!!!!!!!!!!)
1 litr Coca-Cola: 3,80 --> 4,99

Ciekawe jak długo to ludzie jeszcze wytrzymają... Pracujący Polak oddał Rządowi w podatkach...
24 802 zł
Dług publiczny Polski wynosi...
942 460 032 067 zł
Państwowy dług
w przeliczeniu na obywatela
wynosi...
24 703 zł
Z tytułu podatków w 2011 r. Rząd zebrał...
267 261 576 268 zł

Polska Republika Kolesi (PRK) jest biurokratyczno-mafijnym państwem bezprawia, w którym znaczna część dochodu narodowego - wypracowanego ciężką pracą obywateli - ulatnia się do kieszeni wąskiej grupy cwaniaczków z powodu napęczniałej biurokracji, wprost niewyobrażalnej korupcji i na skutek panowania "kolesiowskiego kapitalizmu" (ang. crony capitalism) zamiast gospodarki wolnorynkowej.

I to jest odpowiedź na nurtujące wielu Polaków pytanie, dlaczego ceny i koszty utrzymania są w PRK jak na Zachodzie, a płace 4 razy mniejsze pomimo wielu lat swobodnego przepływu ludzi, technologii i kapitału.

Nawet połowa ceny większości produktów lub usług nabywanych w Polsce to tzw. nawis korupcyjno-biurokratyczno-mafijny. Inaczej: gdyby nie korupcja, biurokracja i mafijne układy ceny w Polsce byłyby 50% niższe (albo płace 100% wyższe).

Ale wysoka w stosunku do zarobków struktura kosztów w gospodarce to nie jedyna cena jaką płaci przeciętny Polak za obecny stan rzeczy. Haracz jest także uiszczany w postaci niższej jakości produktów i usług np. fatalna jakość dróg i kolei, nowe stadiony i autostrady-buble, fatalna służba zdrowia, sól przemysłowa w żywności, makarony z odpadów rybnych itd. Gdyby brać pod uwagę nie tylko ceny, lecz także jakość produktów i usług okazałoby się, że na Zachodzie płace są 6x większe.
W poprzednim roku nasz PKB to 1,5 biliona zł.Wynika z tego ,że nasz dług publiczny to 825000000 mld zł,czyli 55% PKB.Jeżeli do tego dodamy długi samorządowe to całkowity dług wynosi ponad 1 bilion zł.Rostowski twierdzi ,że reforma emerytalna nie wniesie do budżetu za wiele pieniędzy ,ale widać,że dobre kilkaset mln zł.Jak będzie trzeba to Vincent machnie się na pozostłe 3 % kasy z OFE.Za trzy lata rozpocznie się rolowanie naszych długów i wtedy będzie naprawdę niedobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PŁACIMY ZA PO-PULIZM TUSKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Niedościgłym wzorcem dla ministrów jest niejaki Jaques Vincent Rostowski. Przypomnę kilka 'tricków' owego pana, zwanego pieszczotliwie 'księgowym mafii':

- uczynienie z Lasów Państwowych jednostki budzetowej: dzięki temu 2 miliardy rocznie dochodów lasów stało się zastrzykiem dla budżetu
- emisja obligacji przez fundusz drogowy: 15 miliardów rocznie obligacji gwarantowanych przez skarb państwa, które nie są wykazywane jako wydatki budżetu
- emisja obligacji przez fundusz kolejowy: 10 miliardów rocznie obligacji gwarantowanych przez skarb państwa, które nie są wykazywane jako wydatki budżetu
- grabież 7.5 miliarda zł z funduszu rezerwy demograficznej
Administracja rządowa i samorządowa spuchła do niespotykanych dotychczas rozmiarów. W 2012 roku liczba tych urzędników przekroczyła 500 tysięcy. Tylko w ciągu ostatnich czterech lat urzędnicze posady otrzymało 75 tysięcy osób. Jednym z haseł, dzięki którym rząd Donalda Tuska (55 l.) doszedł do władzy, była walka z biurokracją i cięcie wydatków na urzędy. Tymczasem według twardych danych GUS tylko w latach 2007-2010 w Polsce liczba zatrudnionych w administracji publicznej urzędników wzrosła o 60 tys. I dalej rośnie.
W 2011 roku do tej armii dołączyło kolejne 15 tysięcy rekrutów. – Więcej urzędników, to więcej wydatków z kasy, którą wpłacają do budżetu podatnicy.
Posada w administracji to dobra fucha, średnie zarobki urzędnika Służby Cywilnej to 4 tysiące miesięcznie, do tego dochodzą nagrody, premie i przywileje. Tylko w ciągu jednego roku na nagrody w Służbie Cywilnej wydano 600 milionów złotych.

110 tys. – tylu urzędników przybyło w latach 2007-2011

800 mln zł – tyle wypłacono nagród dla urzędników Służby Cywilnej w ciągu roku

574 tys. – tyle liczy urzędnicza armia w Polsce- porównanie NIEMCY 280 tys !!!!!!!!! POLSKA -38/36 MIL MIESZKANCÓW /NIEMCY OK 70 MIL !!

4174 zł – średnie zarobki urzędnika Służby Cywilnej
a
art
TUSK JEST DLA MNIE SKOŃCZONY !!!!!
c
czytelnik
Gdyby posiadał pan elementarną wiedzę na temat, o którym pan pisze, wiedziałby pan, że pomiędzy dzisiejszymi przepisami, a wydłużeniem wieku emerytalnego i zrównaniem go dla kobiet i mężczyzn, jest jeszcze kilka innych możliwości. Niestety, brak panu wiedzy, więc powtarza pan banały. Szkoda strony i szkoda liter.
K
Kaszebe
Szanowny nie zauważa że obecna "reforma" to tylko zwykłe oszustwo? Pieniądza zabierane przez ZUS nigdzie nie kapitalizują się a są natychmiast wydawane na wypłatę bieżących świadczeń nawet dla tych,którzy owemu ZUS-owi nie zapłacili ani grosza.Taki wynalazek nazywa się "piramida finansowa" i już w przeszłości niejaki Grobelny pokazał czym się kończy.Wiek emerytalny jest bez większego znaczenia bo taki system MUSI ZBANKRUTOWAĆ a młode pokolenie zobaczy ucho od śledzia a nie emerytury.
H
Ham
Nieprawdą jest, ze nie wypaliła reforma Buzka. Błędem było manipulowanie po jej uchwaleniu. Z założeń reformy wynikało m.in, ze już w 2000 r. miały funkcjonować 4 prywatne kasy chorych. A co zrobiono? - zamiast 16 + 1 (wojskowa) + 4 prywatnych kas - mamy zcentralizowany NFZ. Drugim elementem reformy Buzka było gdzie i jak miały być inwestowane środki z OFE. "Poprawiono" to tak, że zamiast w akcje przedsiębiorstw (także zagranicznych) - OFE muszą przymusowo finansować deficyt budżetowy. Tamtoroczne (2011) zawłaszczenie składek z OFE tylko usankcjonowało mizerię. Proszę sobie przypomnieć ile miało być województw - tylko 12. Zaś mamy 16 - w tym 4 słabiutkie pokraki (woj. lubuskie - 1,1 mln mieszkańców, opolskie - jeszcze mnie). Przy takiej ilości województw straciły sens powiaty. Itd, etc. Przed rokiem 2010 miały np. zniknąć meldunki z dowodów osobistych. Za zniszczenie reformy podziękujmy Millerowi i jego gwieździe medycznej - Balickiemu. A także Tuskowi i Kaczyńskim. Oni też nieźle naciskali guziki głosowań poselskich.
!!!!!!!!!!
Jak będziesz musiał pójść na emeryturę mając 65 lat i będziesz przez dwa lata dostawał 50% emerytury to dopiero wtedy zrozumiesz ,że to nie jest żadna reforma, tylko zwykłe bandyctwo.
P
Pstrowski
W tej tak zwanej reformie nie chodzi o pracę do 67 lat, tylko o wypłacanie emerytur od 67 roku życia. Jak stracisz pracę w wieku 63 lat, to nie będziesz czekać na emeryture 2 lata tylko 5 lat, i przez te 5 lat będziesz żyć z zasiłków! Tak naprawdę nie jest to reforma, ale kolejny skok na kasę.

Prawdziwym powodem tak gwałtownej próby przeforsowania tego rozwiązania jest potwierdzenie tzw. rynkom finansowym, że Polska w przyszłości będzie wiarygodnym dłużnikiem, który regularnie będzie spłacał swoje długi. To ma być swoista gwarancja, że wystarczy środków publicznych na spłatę rat i odsetek od już ponad 900 mld zł publicznego długu.

Wielu Polaków intuicyjnie wręcz czuje, że rządząca koalicja PO – PSL próbuje ich w sprawie wieku emerytalnego po prostu oszukać i dlatego pod wnioskiem o referendum Solidarności udało się zebrać w krótkim czasie ponad 1,5 mln podpisów.

Minister finansów Jacek Rostowski w TOK FM: "Żeby emerytura była godziwa, no to niestety przejście na emeryturę musi być na tyle późne, żeby oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa."

Innymi słowy, rząd Tuska, wydłużając wiek emerytalny mężczyzn o 2 lata i kobiet o 7 lat, chce doprowadzić to tego, aby po przejściu na emeryturę czas jej pobierania był możliwie jak najkrótszy.

Rzeczywiście podniesienie wieku emerytalnego mężczyzn do 67 lat przy oczekiwanej przeciętnej długości ich życia wynoszącej w Polsce niewiele ponad 71 lat doprowadzi do tego, że przeciętny Polak będzie cieszył się emeryturą zaledwie przez 4 lata.

W przypadku kobiet, gdzie przeciętna oczekiwana długość ich życia w Polsce wynosi niewiele ponad 79 lat, okres pobierania przez Polki emerytury będzie trochę dłuższy i wyniesie niewiele ponad 12 lat.

Jeżeli zestawimy te krótkie okresy pobierania świadczeń emerytalnych z długością czasu pracy wynoszącego po tych zmianach 40 lat i więcej, to płacenie przez ponad 40 lat składki emerytalnej, ma pozwolić tylko na od 4 do 12 lat pobierania emerytur.

Po 4 latach nic nierobienia poza podnoszeniem podatków i gigantycznym zadłużaniem kraju ( już ponad 815 mld zł.) Premier i rząd postanowili po raz kolejny uszczęśliwić Polaków. Tym razem oferując nam późniejsze przechodzenie na emeryturę w wieku 67 lat.

Dbając o nasze dobro mogli przecież pójść dalej i zaproponować 97 lat, wtedy problemu wypłacalności ZUS –u w ogóle by nie było. Można przecież wydłużyć jeszcze szkołę podstawową o 3 lata i liceum o 4 lata, wprowadzić podatek od pogrzebu. Już raz ta ekipa zapewniała nas o swej genialnej reformie emerytalnej tzw. II filara.

To Premier J.Buzek, Min.M.Boni i D.Tusk byli gwarantami obietnic, że OFE zapewnią polskim seniorom wakacje pod palmami, a po 12 latach funkcjonowania tego genialnego ponoć emerytalnego systemu kapitałowego tzw. II filara, zanosi się raczej na II filar ale pod Mostem Poniatowskiego. Emerytki z OFE średnio na łebka dostają od 57 – 100 zł. i łamią głowę jak żyć i z tego wyżyć.

Wierutnym kłamstwem są zapowiedzi rządu, że z powodu przedłużenia wieku emerytalnego dostaniemy znacznie wyższe emerytury i lepsze warunki życia na starość. Jeśli nie będzie wyższych wynagrodzeń i wysokiego wzrostu gospodarczego to nie będzie też godziwych emerytur. Zamiar wydłużenia czasu pracy wynika z niechęci rządu do przyznania się, że systemy emerytalne w dotychczasowej formie zbankrutowały.

Żadnych realnych pieniędzy w wysokości 2,1 bln zł. oszczędności emerytów w ZUS–ie nie ma. W tej sytuacji należy się zastanowić czy w ogóle nie zlikwidować ZUS –u i nie oddać pracownikom składek, by sami oszczędzali na starość, co z pewnością dawałoby im większe oszczędności.

Obecne pseudo-reformy emerytalne wpisują się w stare PRL-owskie hasło: “Emerycie, popieraj rząd czynem i umieraj przed terminem”.

Ta reforma tylko tak się nazywa przez grzeczność, bo tak naprawdę chodzi tylko o zredukowanie zobowiązań państwa wobec emerytów. Jak się wszystkim przedłuży wiek emerytalny chociaż o dwa lata i przy okazji za jednym zamachem zrówna kobiety z mężczyznami, to w przypadku kobiet będzie to aż całych siedem lat oszczędności. W przypadku mężczyzn – wprawdzie tylko dwa – ale przecież i przez dwa lata też niejedno można jeszcze wykombinować.

Do tego dochodzi przecież jeszcze Narodowy Program Eutanazji, ukryty zarówno w ustawie o refundacji leków, jak i przedsięwzięciach organizacyjnych państwowej służby zdrowia – dodatkowo wsparty przez Narodowy Program Depopulacji – Narodowy, bo dotyczący mniej wartościowego narodu tubylczego. Świadczy o tym na przykład umieszczenie środków antykoncepcyjnych na liście medykamentów refundowanych i to na wysokim poziomie refundacji.

Od razu widać, że chodzi nie tylko o poprawę rentowności mniej wartościowego społeczeństwa tubylczego – bo jak schorowani starcy poumierają z braku leków, to dla budżetu korzyść podwójna: nie tylko nie trzeba będzie ich leczyć, ale również nie trzeba będzie wypłacać im emerytur..

Warto przypominać ekonomiczne prawdy podstawowe, że emerytura to świadczenie pieniężne wypłacane przez państwo byłemu pracownikowi z pieniędzy, jakie zgromadził przez lata przymusowego oddawania państwu części swoich zarobków; dziś jest to 19,5 procent. Świadczenie to, płacone po przekroczeniu wieku emerytalnego aż do końca życia, ma służyć potrzebom byłego pracownika i oczywiście powinno być dziedziczone. Te pieniądze mu się należą, bo on je sam wypracował, bo był zmuszony oddawać państwu miesięczną składkę pomniejszającą miesięcznie jego zarobki netto.

To, że przez lata pieniądze te tracą na wartości, nie jest winą pracownika, tylko państwa i jego źle zarządzanych instytucji. To, że nie ma pieniędzy na emerytury, że są one głodowe, to wina ludzi odpowiedzialnych za państwo, tych, którzy zdecydowali się na okradanie obywateli. Szczególnie winni są ministrowie finansów zatykający funduszami ZUS tzw. dziury budżetowe.

Jest tylko jeden jedyny skuteczny sposób naprawy systemu emerytalnego i zatrzymania niekorzystnych tendencji demograficznych. Rozwój. Gospodarka. Wolność gospodarowania. Wolność słowa. Patriotyczne elity. I nowe miejsca pracy dla każdego Polaka. Tylko państwo, które stawia na rozwój i pracę: przemysł (własny), banki (polskie), budownictwo mieszkaniowe (rodziny), rolnictwo, handel, rzemiosło, daje szansę swoim obywatelom na godziwe życie. Tak jak to robią od wielu lat Niemcy. Ale czy ten rząd, poza propagandą, jest w stanie cokolwiek tworzyć i budować?

Eurokraci, którzy arbitralnie narzucają Europejczykom, co mają myśleć i robić, a także kiedy mają przejść na emeryturę (40 tys. zł miesięcznie) mają na swój użytek specjalny uprzywilejowany system emerytalny. Urzędnicy Komisji Europejskiej z reguły przechodzą na emeryturę w wieku 63 lat, ale możliwe jest to też wcześniej, już w wieku 55 lat.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Reforma emerytalna w cieniu wielu iluzji
a
antyfan
nazywajmy rzeczy po imieniu: Donald Tusk jest kłamcą i manipulatorem

cała ta szopka emerytalna to pic na wodę, skutki tej akcji wejdą w życie za kilkadziesiąt lat - to nie ma najmniejszego znaczenia dla perspektywy nawet 20lat, a co będzie wtedy zależy od wielu czynników

reforma emerytalna Buzka okazała się trupem i łatwą kasą dla funduszy emerytalnych, to był przewał

Teraz Tuskowi chodzi o zorganizowanie wrażenia dla finansistów i wyznawców tuskizmu, że rząd jest odpowiedzialny i podejmuje trudne reformy, tymczasem w sprawach bieżących jest dramat i drożyzna!

W rządzie są asy typu: Nowak, Szumilas, Mucha, Graś, i cała banda no-name'ów, emeryturami zajmuje się minister Kosiniak-Kamysz urodzony w 1981roku. Czy oni chcą/potrafią zrobić cokolwiek pożytecznego dla tego kraju? Przecież to farsa jakaś jest. Boni poprzednio specjalista od emerytur teraz jest spejalistą od komputerów, a Arłukowicz poprzednio od wykluczonych (których już teraz nie ma bo ministerstwo zlikwidowano) jest ministrem zdrowia bo poprzednia minister w ramach zasług została marszałkiem sejmu.

Ktoś to jeszcze łyka?
Dodaj ogłoszenie