Referendalna gorączka

Janina Paradowska
Janina Paradowska
Janina Paradowska Fot. Polskapresse
Taki czas nastał, że kto żyw, ruszył organizować referendum. Nie ma w tym może nic dziwnego, bo nigdy tak wiele nie mówiono o konieczności społecznych konsultacji, których brak jest podobno słabą stroną naszej demokracji.

Dotychczas najbardziej skuteczne i zarazem widowiskowe konsultacje odbywały się głównie na ulicach i ważnym ich ozdobnikiem było palenie opon pod różnymi urzędami. Trzeba więc dostrzec postęp. Teraz będzie cywilizowanie - zbieramy podpisy i spokojnie udajemy się do Sejmu. Dotychczas najwięcej podpisów zebrał związek Solidarność pod wnioskiem, aby Polacy nie pracowali dłużej. Według początkowych wersji tych podpisów był milion, ostatnio pojawiła się liczba 700 tys. A więc też dużo, choć nieco mniej. Nie bardzo wprawdzie wiadomo, po co przeprowadzać referendum w sprawie oczywistej, bo przecież w odpowiedzi na pytanie: czy chcesz pracować dłużej, we wszystkich dotychczasowych ankietach 80 proc. badanych odpowiada z dużą regularnością, że nie, co jest odruchem w pełni zrozumiałym. Najwyraźniej jednak Solidarność potrzebowała jakiegoś czynnika mobilizującego związkowe szeregi.

Nie bardzo wiadomo, po co referendum w sprawie oczywistej, bo 80 proc. ludzi na pytanie, czy chcą pracować dłużej, odpowie: nie

Co jednak może trochę dziwić, to fakt, że podobnego referendum chce Sojusz Lewicy Demokratycznej. Leszek Miller premierem był, wie, że wiek emerytalny trzeba wydłużać, bo to interes raczej ogólnopaństwowy i ogólnospołeczny, ale też najwyraźniej chce osiągnąć efekt mobilizacji, co dla partii mającej generalnie kłopoty może być przedsięwzięciem trudnym. Miller sięgnął więc po sprawdzony środek mobilizacji czy autobus, który w ma być oczywiście czerwony. To ciekawe odwołanie się do czasów dawno minionych i piosenki: "czerwony autobus przez ulice mego miasta mknie" - zapewne to apel do tradycyjnego elektoratu Sojuszu. To nie jest żaden tam "Kwak" Kwaśniewskiego, który mówił: "wybierzmy przyszłość", czy tuskobus premiera, który odpowiadał na egzystencjalne pytanie: jak żyć? Miller najwyraźniej sięga tam, gdzie jego zdaniem podpisy zdobędzie.

Rzecz w tym, że tego akurat wyborcę wydłużenie wieku, w którym przechodzi się na emeryturę, mało raczej zajmuje, bo przeważnie już jest emerytem i perspektywa roku 2040 nie musi wydawać mu się przesadnie fascynująca. Tak więc Miller zapewne nie zbierze podpisów więcej niż Solidarność, ale może zbierze tyle, aby w głosowaniu powszechnym członków SLD zostać przewodniczącym partii, co wydaje się celem bliższym mu niż potencjalne referendum.

Najbardziej autentyczni w wołaniu o referendum wydają się młodzi ludzie protestujący przeciwko umowie ACTA, chociaż sporo autentyzmu zabiera sprawie to, że od razu na obrzeżach pojawili się krewcy działacze Solidarności Stoczni Gdańskiej, wielbiciele PiS i przeciwnicy premiera. Oni już potrafią skupić na sobie uwagę i młodzież zdecydowanie usunąć w cień. Główny kłopot z tym referendum jest taki, że nie bardzo wiadomo, o co pytać. Czy w ogóle odrzucić ACTA, co takie proste nie jest, bo rzecz znajduje dziś głównie w gestii Unii Europejskiej, i trudno też wymagać, aby ludność zapoznawała się szczegółowo z dość skomplikowaną umową międzynarodową, a przecież z grubsza powinna wiedzieć, o co chodzi. Jak konsultacje mają być prawdziwe, to wiedza o ACTA nie może być tylko własnością internautów, bo przy całym szacunku, oni też nie muszą mieć we wszystkim racji. Czy po prostu zadać pytanie nieowijające niczego w bawełnę, a więc o usankcjonowanie piractwa.

Najprostsze pytanie podpowiedzieć mogą jednak związkowi działacze: czy jesteś przeciwko rządowi? Bo takie dziś główne imię tego protestu, chociaż internautom może się wydawać, że chodzi jednak o coś innego, że oni chcą oderwać się od polityki. Rzecz w tym, że polityka już nie oderwie się od nich. Bez względu jednak na to, ile tych referendów ostatecznie się odbędzie, warto pamiętać, że w Polsce i tak ostatecznie frekwencja nie dopisze. Udało się raz, by ludzie w wystarczającej liczbie poszli do urn. Reszta referendów była nieważna. Jakoś mało kto chce o tym pamiętać.

Janina Paradowska

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Osiolowski
Pani Janino lepiej poczytać sobie wiersze Szymborskiej niż pani wynurzenia.
L
Lolo
Głupota ludzi jest znacznie większa niż ich mądrość. Tak jest i będzie zawsze.
c
cezar
Opadają maski i puszczają nerwy. Nad Polską zatrzepotały złowieszczo wampirze skrzydła zawsze gotowych do mokrej roboty misjonarzy doktryny o wyższości jakościowej Platformy nad moherową resztą obywateli gorszej kategorii, vide Kuczyński, Niesiołowski et consortes. W obliczu nadchodzącej klęski, ogarnięty strachem sztab PO zamienił raptownie taktykę schlebiania i głaskania po główkach na bezobciachową metodę dożylnej iniekcji trującego jadu mającego w polskich mózgach wzbudzić wstręt i wrogość do wszystkiego, co mogłoby zaszkodzić interesom partii wiecznie zielonej wyspy, i jej świetlanego wodza.
F
Fankan
"Popularny jest wśród psychologów stereotyp wg którego inteligencja TŁUMU równa jest inteligencji najgłupszego osobnika w tym tłumie" - piszesz jak kulą w płot... Osobiście uważam (a znam wielu u nas wybitnych psychologów), że współcześnie większe głupoty niż oni (chyba dla chleba? Np. w sprawie Madzi) plotą jeno historycy. Czy dlatego, że mamy w "jelitach" i mediach, historyków jak psów, bo jest to najbardziej sprostytuowany zawód inteligencki? Nie bez znaczenia jest chyba i to, że historykiem może zostać każdy głąb byle był kujon...
Co się tyczy "łamaczy zabezpieczeń" - takich specjalistów jest niewiele i ich chyba by było łatwiej ich namierzać niż łowić wielką siecią wszystko co się rusza w Internecie. Z tym Copyrightem rzecz mnie wręcz śmieszy. Taki znaczek ma również mój blog. Zresztą w tym wypadku wystarczy wybrać w blogu opcję "odmawiaj kopiowania", by odsiać 90% chętnych
Co do argumentu uwiedzenia przez Hitlera - nawet ci Niemcy, co nie dali się mu uwieść byli zeń raczej dumni, gdy zajął pół Europy. Że to było "be" - to nasza opinia, a nie ich...
Widzę, że kontrargumenty traktujesz selektywnie - chcesz być po prostu w tej dyskusji górą - dalej więc nie będę dyskutował. Ale proponuję zamienić w argumentacji "TŁUM na TŁUSZCZĘ albo GAWIEDŹ, będzie jeszcze silniej brzmiało). Over!
G
Gość
kiedy nie ma żadnej dyskusji, wnioski opozycji są od razu wyrzucane do kosza, to w takiej sytuacji zostaje referendum ludowe - ostatnia ostoja demokracji. Jeśli, mimo zgromadzonych podpisów, koalicja nie zezwoli na przeprowadzenie tylu referendów, w takich sprawach, o których alarmowali ludzie, to pani Paradowska, pani wybaczy, ale mamy do czynienia z DYKTATURĄ. Tusk zawala sprawę za sprawą, nie słucha, robi co chce, bezmyślnie, byle się podlizać, a ludzie nie mogą nic zrobić? Obawiam się jednego: nie będzie wysłuchania w demokratycznych instytucjach to będzie wysłuchanie na ulicach. Wtedy nie będzie: zmiłuj się. Proszę nie liczyć na sztuczki i triki premiera. Nikt się na to już nie nabierze.
Ś
Śledź
Można wprowadzać rózne zabezpieczenia na pliki ale pomysłowość ludzka nie zna granic i zawsze sie znajdzie cwaniak, który obmyśli sposób ściagnięcia pliku. Podobnie jak w supermarketach złodzieje konstruują pomysłowe schowki w ubraniach tak i w internecie nie brak sposobów obejścia zabezpieczeń. Moim zdaniem powinno jako zabezpieczenie być stosowane jedynie oznaczenie COPYRIGHT i nikt nie powinien kopiować treści, rysunków lub fotografii oznaczonych tym znaczkiem. A co z książkami, albumami fotograficznymi. Tego nie da się zbezpieczyć. A teraz kopiowanie książek i artykułów jest nagminne.
Piszesz ze bardziej prawdopodone jest ze po stronie zbiorowości jest racja. Otóż dam ci jedyny przykład a tych moze byc tysiące. Zbiorowość niemiecka uwiedziona propagandą Goebbelsa i Hitlera wsparła ich działania (tzn faszystów) i rozpoczeła krucjatę przeciwko innym narodom.
Popularny jest wśród psychologów stereotyp wg którego inteligencja tłumu równa jest inteligencji najgłupszego osobnika w tym tłumie. Jest to skrajna opinia ale wiele w tym racji, Od zarania dziejów ludzkości na skutek licznych doświadczeń zbiorowości ludzi wybierały z pośród siebie najdłużej żyjących i najbardziej doświadczonych osobników na przywódcę lub do rady starszych. W odróznieniu od zwierzat które wybierały najsilniejszych osobników ludzie starali się kierować rozumem a nie siłą. Teraz wracamy do para początków i ten będzie przywódcą kto najgłośniej wrzeszczy i protestuje? Znowu włazimy na drzewo?
J
Jan Osik
Mam nadzieję,że skoro pani Paradowska zamieszcza artykuły na łamach 'polskatimes',to również czyta komentarze.Fajnie by było,gdyby odniosła się do niektórych wpisów.Mój głos dotyczyć będzie problemu referendum,jako emanacji demokracji bezpośredniej.Dlaczego pani Paradowska tak boi się oddać władzę w ręce obywateli.Jak sobie pościelesz,tak się wyśpisz-to stare powiedzenie,bardzo aktualne.Po kilku referendach,które dałoby w kość obywatelom,nauczylibyśmy się odsiewać ziarno od plew.A w tej chwili stanowione przez wybranych przez nas posłów prawo to plewy.Ziarna nie widać.Spójrzmy na Szwajcarię,gdzie system referendalny jest powszechny.I to państwo prosperuje zupełnie nieźle.Czy my jeteśmy głupsi od Szwajcarów,z pewnością nie.Tylko mamy nieokreślony system polityczny w naszym kraju.Czas zacząć od tego,fundamenty są najważniejsze,bo pacykowanie fasady na niwiele się zdaje.
Ś
Śledź
Jeden z internautów napisał w swym komentarzu: „(Internet) w pełni znowu umożliwia wciągnięcie całego społeczeństwa do rozstrzygania o ważnych dla ludzi sprawach”.

Czyżby jedynym panaceum na rozstrzyganie problemów i znalezienie rozwiązań jest referendum lub uliczne protesty?

Tym, którzy skwapliwie przytakną polecam zainteresować się dwoma dziedzinami nauki: psychologią społeczną i psychologią propagandy. Znajdą tam ocenę i przyczynę zachowań społecznych, a przede wszystkim odkryją, że za zrywami, wiosnami i rewolucjami społecznymi a nawet protestami takimi jak protest przeciwko ACTA zawsze stoją jakieś siły polityczne lub interesu, które manipulują tłumem. Nie istnieje coś takiego jak "zbiorowa mądrość". Polecam wszystkim przeczytanie "Historii propagandy" Olivera Thomsona. To fascynująca lektura o manipulacji społeczeństwami na przestrzeni wieków. Internet jeszcze bardziej ułatwia tego rodzaju praktyki. Nie jest prawdą, że Internet to wolność. Wystarczy obserwować polskie społeczeństwo podzielone przez speców propagandy z PO, PIS, Ruch Palikota, SLD na różne obozy zaciekle zwalczające się, a najzacieklej w Internecie. Praktycznie w każdym miejscu Internetu widać jak propaganda polityczna zbiera swoje żniwo w postaci ludzi oddanych bez pamięci swoim politycznym idolom. Tłum łatwo jest uwieść mrzonkami, populistycznymi hasłami. Młodzi ludzie zawsze bardzo łatwo ulegali emocjonalnej propagandzie stosowanej przez różnego rodzaju organizacje począwszy od religijnych po polityczne. Bardzo łatwo było zainicjować w grupie młodych ludzi ruchy pacyfistyczne, anarchistyczne, komunistyczne czy nawet faszystowskie. Bunt przeciwko istniejącemu „porządkowi dorosłych” jest niejako wpisany w ich system interakcji społecznych.

Jeżeli przyjmiemy, że nastroje społeczne często są wywoływane przez jakieś „ośrodki interesu” manipulujące społeczeństwem to referendum będzie jedynie pokłosiem tych zabiegów manipulacyjnych.

Oczywiście większość internautów będzie się zapierać, że oni nie ulegają propagandzie, że ich poglądy nie powstały pod wpływem innych osób, że wypracowali własną ocenę tego, co się dookoła nich dzieje. Tym mogę jedynie powiedzieć to, że często spece od propagandy, psychologowie społeczni w tym sam Cialdini przyznają z rozbrajająca szczerością, że naprawdę trudno jest obronić się przed wszechobecną manipulacja i propagandą. A co dopiero mają powiedzieć ludzie młodzi niedoświadczeni życiowo, którzy nie znają technik manipulacyjnych i sposobów obrony przed nimi.

Oceniając protesty ACTA należy się zastanowić jakim grupom interesu jest na rękę pod względem finansowym bojkot ACTA. Czy jedynie tym, którzy walczą o tą wyimaginowaną wolność w Internecie? I jaka jest to wolność? Porównywana do wolności kradzieży w supermarkecie, gdy towary leżą w zasięgu ręki, a nie za szybą pancerną? Tam tez leżą dobra i tylko dlatego ze pilnują je kamery i ochrona mało kto kradnie. Ale gdyby nie było tej ochrony? Byłoby tak jak w Internecie i wnet znaleźliby się obrońcy swobody takiej formy kradzieży. Da dobra materialne i kulturalne. Te drugiej są słabiej pilnowane i dlatego są nagminnie kradzione. Okazja czyni złodzieja. Teraz „społeczeństwo” chce referendum, w którym wypowie się o dopuszczeniu możliwości kradzieży dóbr kultury. Potem będzie referendum o dopuszczeniu możliwości dóbr materialnych. Tak zaczyna się anarchia, która jest ulubioną religią młodzieży.
Ł
Łodzianin
A może tak p. Porazińska i redakcja wreszcie napisała, o planowanym referendum w Łodzi dot. usunięcia członkini PO z funkcji prezydenta miasta. Odwagi!
G
GAMA
A może by tak gazeta rozpisała referendum, czy udzielać ram na wypociny "szczuplutkiej" pani Paradowsiej, czy nie. Jestem: za (oczywiście referendum)
B
Bonin
Niezłe jaja salony już nie wiedza co jest grane tak nimi Tusk pomiata. Pani Janka jest skonfudowana. Nie wie co ma pisać by zadowolić łżeelity.
F
Fankan
Takim referendalnym systemem była "demokracja ateńska". I współczesna telekomunikacja (Internet) w pełni znowu umożliwia wciągnięcie całego społeczeństwa do rozstrzygania o ważnych dla ludzi sprawach, a NIE ZA POŚREDNICTWEM POSŁÓW-OSŁÓW, CO PATRZĄ JAKBY NA TYM ZAROBIĆ (przez LOBBING). Na całym świecie (oprócz naszej "Rzeczpospolitej", której króluje Tomasz Wróblewski) - zarówno wśród mas, jak i wśród pokitologów, filozofów, ekonomistów) żywe jest przekonanie o konieczności ZASTĄPIENIA DEMOKRACJĄ BEZPOŚREDNIĄ - zdegenerowanej demokracji liberalnej, w której partie stały się już dawno popychadłami KAPITAŁU. Nie wątpię, że wkrótce do tego dojdzie, z tym że jako ostatnia ów system wprowadzi Polska, w której wciąż bardzo wielu ludziom odpowiada Kapitalizm z jego hasłem: "jak można skłamać, to się kłamie. Jak można ukraść, to się kradnie"
p
pisiak
Kolejny aPOlogeta Tuska się zalazł! Pewno z tej samej stajni, z której wywodzi się autorka powyższego tekstu! Bolejąca nad referendami, których jej ukochane PRL przecież nie organizowało, a żyło i dobrze się trzymało.
@mario
Problem jednak w tym że nie oceniamy tej baby a artykuł ktory napisała. Co do tego że nie przeczytałeś ze zrozumiem tekstu sprawa nie budzi watpliwosci, bo czegóż innego można spodziwać sie po genetycznym patriocie. Gorsze jest to że tkwisz w dobrym samopoczuciu nie zważając na swój kliniczny infantylizm z którego z pewnością nie zdajesz sobie sprawy. No cóż, wypisywanie kretynizmów przez apologetów 4RP nie jest niczym nadzwyczajnym, jednakże wzbudza to niesmak u osobników z poczuciem przynalezności do bardziej rozgarnietego odłamu rodziny homo sapiens
D
DONEK
babe mozna powiedziec że mimo 100l at można jeszcze pracowac-BYŁAM W zomo byłam w ORMO teraz jestem za PLATFORMOM
Dodaj ogłoszenie