Ranni górnicy z kopalni Staszic: To była potężna siła ZDJĘCIA Poszkodowani przebywają w Górnośląskim Centrum Medycznym w Ochojcu

Bartosz Wojsa
Bartosz Wojsa

Wideo

Zobacz galerię (27 zdjęć)
Trzech z sześciu poszkodowanych górników z kopalni Murcki-Staszic w Katowicach znajduje się w Górnośląskim Centrum Medycznym w Ochojcu. Odwiedził ich tam minister energii Krzysztof Tchórzewski. - To była potężna siła, trudno to opisać - mówią ranni górnicy. Czują się już lepiej, ale nie wiedzą, czy wrócą do pracy. Lekarze podkreślają, że ich stan jest stabilny.

We wtorek 2 lipca w Górnośląskim Centrum Zdrowia w Katowicach-Ochojcu pojawił się minister energii Krzysztof Tchórzewski, który odwiedził leżącą tam trójkę rannych górników z kopalni Murcki-Staszic.

Mężczyźni ze stłuczeniami i złamaniami trafili tam po wstrząsie, do którego doszło wczoraj (1 lipca), 720 metrów pod ziemią kopalni. W wyniku zdarzenia zginęło wówczas trzech górników, a sześciu zostało rannych. Trzech z nich trafiło do szpitala w Ochojcu, a reszta - po jednym - do szpitali w Sosnowcu, Katowicach-Bogucicach i Katowicach-Murckach.

- Stan zdrowia trzech naszych pacjentów jest obecnie stabilny. Przeszli już cały szereg różnorodnych badań, a w tej chwili przygotowujemy ich do operacji, które będą odbywały się tu, na miejscu, jutro z samego rana - mówi prof. Damian Kusz, ordynator oddziału ortopedii w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu. - Mimo tych bardzo dużych urazów, rokowania są dobre i pacjenci mogą po okresie rehabilitacji, która potrwa być może kilka miesięcy, wrócić do pełnej sprawności, a nawet przy odrobinie własnej woli do pracy, którą wykonywali. Nie mają stresu pourazowego, są w dobrej formie i to nas cieszy - podkreślił.

Górników leżących na oddziale odwiedził m.in. minister energii Krzysztof Tchórzewski. - Oni spojrzeli w oczy śmierci, to duże przeżycie. Górnicy są jednak dzielni, ja podziwiam ich charakter i podejście do tego typu doświadczeń - mówił minister.

Tragedia w kopalni Staszic: wstrząs zabił trzech górników. C...

Sami górnicy również mówią, że czują się już lepiej. Mariusz Reguła i Michał Patalong, leżący na oddziale ortopedii szpitala w Ochojcu, opowiedzieli o swoich przeżyciach.

- Pamiętam silne uderzenie i zapylenie, które całkowicie przysłoniło nam widoczność. Nie wiem, jak długo czekaliśmy na pomoc, ale wydaje mi się, że wszystko odbyło się sprawnie - mówił Mariusz Reguła. - Trudno powiedzieć, co czułem. W takich chwilach myśli się o wszystkim: rodzinie, przyjaciołach - podkreślał.

Pan Mariusz ma 25-letni staż pracy w górnictwie. Nie wie, czy po takim zdarzeniu wróci do pracy.

Takie wątpliwości ma także drugi poszkodowany górników, Michał Patalong, który w zawodzie pracuje od 8 lat. Już w zeszłym roku przeżył podobne zdarzenie, ale wówczas jemu i jego kolegom udało się wyjść z sytuacji bez szwanku.

- Był taki moment, że pomyślałem sobie, czy ratownicy zdążą? Czy nie mamy za mało powietrza? - mówił pan Michał. - Człowiek starał się nie dopuszczać tego do siebie, a jednak takie myśli się pojawiały. Pamiętam, jak potężna siła uderzyła mnie od spodu. To siła, która łamie kości, tyle pamiętam - podkreślał. Michał Patalong zaznaczył, że gdy już było po wstrząsie, wołał kolegów, pytał, czy wszystko z nimi w porządku.

- Bardzo dziękuję ratownikom. Gdy się pojawili, poczułem dużą ulgę, bo do samego końca nie wiedziałem, czy będą mieli w ogóle do nas dojście. Był lęk o życie - mówił pan Michał i podkreślił, że dużym wsparciem jest dla niego teraz rodzina.

Przypomnijmy, że do silnego wstrząsu w kopalni Murcki-Staszic w Katowicach doszło wczoraj, 1 lipca, około godz. 14.14. W rejonie wstrząsu znajdowało się wówczas dziewięciu górników. Sześciu udało się uratować, trzech niestety zginęło.

Pisaliśmy:
PILNE! Silny wstrząs w kopalni Staszic w Katowicach. Trzech górników nie żyje

Tragedia w kopalni Murcki-Staszic w Katowicach. Trzech górni...

- Wstępnie oceniono, że przyczyna wstrząsu nie była zależna od prowadzonych w tamtym miejscu prac - mówił minister energii Krzysztof Tchórzewski. - Akcja została przeprowadzona w sposób prawidłowy, czas maksymalnie wykorzystano, zarówno ze strony Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, jak i zespołów wewnętrznych kopalni oraz organizacji ekipy do spraw kryzysowych. Nie mam do ich pracy żadnych zastrzeżeń - podkreślał.

Nie przegapcie

Z kolei prezes Polskiej Grupy Górniczej, Tomasz Rogala, dodał, że przyczyną mogły być zaszłości eksploatacyjne sprzed 10-15 lat.

- Na pewno nie była to działalność bieżąca prowadzona w tamtym rejonie. Doszło do wypiętrzenia spągu, czyli wstania podłogi, silnego, dynamicznego. To było przyczyną tego zdarzenia - mówił.

Dokładne przyczyny zdarzenia zbada jeszcze specjalny zespół Wyższego Urzędu Górniczego, który został do tego powołany. Sprawie przyjrzy się też Prokuratora Okręgowa w Katowicach, która wszczęła już swoje śledztwo.

Wkrótce przeprowadzona zostanie także sekcja zwłok zmarłych górników, która pozwoli ustalić m.in. przyczynę ich zgonu.

- Chciałbym przekazać serdeczne wyrazy współczucia, zarówno ode mnie, jak i premiera RP Mateusz Morawieckiego, rodzinom zmarłych górników i wszystkim poszkodowanym. Premier zadeklarował już specjalne renty z tego tytułu, które zostaną przyznane rodzinom zmarłych - podkreślał minister energii Krzysztof Tchórzewski. - Władze spółki, jak i kopalni oraz reprezentacja wojewody dołożą wszelkich starań, by wszystkie osoby, które tego potrzebują, zostały objęte należytą opieką - dodał.

Zobaczcie koniecznie

Jak produkowany jest prąd w Elektrowni w Rybniku?

Debata DZ: Jak walczyć ze smogiem?

Materiał oryginalny: Ranni górnicy z kopalni Staszic: To była potężna siła ZDJĘCIA Poszkodowani przebywają w Górnośląskim Centrum Medycznym w Ochojcu - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-07-02T20:56:49 02:00, Łukaski Chorzów:

Znowu pasożyty społeczne wykonujące nikomu nie potrzebną pracę będą leczone z pieniędzy uczciwie pracujących podatników. Zakopać kopalnie razem z górnikami i ich rodzinami.

Ty zapchlony bydlaku. W pierwszej kolejności powinni zakopać takich śmieci jak Ty!! Tyle nienawisci i zero współczucia.. nie zasługujesz na miano czlowieka gnido!!

G
Gość
2019-07-02T20:56:49 02:00, Łukaski Chorzów:

Znowu pasożyty społeczne wykonujące nikomu nie potrzebną pracę będą leczone z pieniędzy uczciwie pracujących podatników. Zakopać kopalnie razem z górnikami i ich rodzinami.

Ty ciulu nie wiesz co to robota na grubie Ty ześ jest jakiś gorol jebany mieszkom w Chorzowie to cie znajda lukasik

B
Beba
2019-07-02T20:56:49 02:00, Łukaski Chorzów:

Znowu pasożyty społeczne wykonujące nikomu nie potrzebną pracę będą leczone z pieniędzy uczciwie pracujących podatników. Zakopać kopalnie razem z górnikami i ich rodzinami.

te łukaski pokaż ten twoj ryj żeby wdowy górników mogły ci na ten zakazany ,patologiczny pysk napluć

Ł
Łukaski Chorzów

Znowu pasożyty społeczne wykonujące nikomu nie potrzebną pracę będą leczone z pieniędzy uczciwie pracujących podatników. Zakopać kopalnie razem z górnikami i ich rodzinami.

P
Panewnik

Ponawiam pytanie: dlaczego kopalnia przez 75 minut nie informowała WUG o wypadku? Może macie jeszcze jakiegoś dziennikarza, który o to zapyta?

Dodaj ogłoszenie