RAGE - wściekłe pustkowia (recenzja gry)

Michał Kowal
materiały promocyjne
RAGE to nowa gra zasłużonego studia id Software, które wcześniej wyprodukowało takie marki jak Wolfenstein, Doom i Quake. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec tego tytułu były ogromne. Id Software przyzwyczaiło graczy do dwóch rzeczy - do tego, że każdy tytuł, który wypuszczają technologicznie wyprzedza epokę oraz, że są specjalistami od perfekcyjnie zrealizowanego strzelania. Czy RAGE spełnia pokładane w nim nadzieje?

Chcesz dowiedzieć się więcej o grze RAGE? Zajrzyj na giernik.pl!

Złe dobrego początki

Testowałem RAGE w wersji na komputer osobisty (dostępne są także edycje na konsole Xbox 360 i Playstation 3). Trzeba niestety napisać to jasno i wyraźnie - to co działo się z grą w momencie premiery wołało o pomstę do nieba! Żeby uruchomić RAGE musiałem najpierw przez dwie godziny przeszukiwać fora internetowe, aby w końcu odnaleźć odpowiednie sterowniki do mojej karty graficznej. Bez tego do tytułu nie dało się podejść.

Kolejnym szokiem był niemal całkowity brak ustawień graficznych w grze. RAGE miał sam rozpoznawać nasz sprzęt i dostosowywać się do niego.. Niestety ten system nie działał poprawnie i w większości wypadków bez żadnego uzasadnienia obniżał jakość grafiki. Kłopoty częściowo rozwiązała wydana później łatka, a w drodze są kolejne poprawki. Powoli więc kłopoty technologiczne odchodzą w przeszłość.

Pustkowia

Kiedy już uda się RAGE włączyć to zostaniemy przeniesieni do świata, który przypomina pustkowia z filmu Mad Max. W tym uniwersum ziemia została zniszczona przez uderzenie meteorytu. Część starannie wyselekcjonowanych ludzi mogło skryć się przed kataklizmem w podziemnych bunkrach nazwanych arkami. Mieli oni przespać w kriogenicznym śnie czas uderzenia i kilka najbliższych lat, aby potem przebudzić się i odbudować świat. Bohater RAGE budzi się w jednej z takich ark po ponad 100 latach i na własnej skórze przekonuje się, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.

W grze jest XXII wiek. Ludzie żyją w osadach i małych miastach położonych na wielkim pustkowiu. Nękani są przez klany bandytów i krwiożerczych mutantów. Dodatkowo nad tymi osiedlami rządy chce sprawować autorytarny reżim, który zwie siebie władzą... Mówiąc w skrócie - jest tutaj do kogo strzelać. Historia w RAGE jest absolutnie nieważna i sprowadza się do zdania - jesteś bohaterem i masz uratować świat.

Całość ratuje jednak styl RAGE. Ta gra ma klasę. Widać to po genialnym projekcie lokacji przypominającym ręcznie rysowane obrazy przedstawiające szerokie krajobrazy pełnych detali zapadających głęboko w pamięć. Również wszystkie napotkane podczas zabawy postaci są niepowtarzalne i wymodelowane z niezwykłą precyzją. Szkoda tylko, że ten potencjał nie został w pełni wykorzystany. Ci wspaniali bohaterowie pojawiają się na chwilę żeby dać nam kilka bezsensownych zadań, a potem znikają bez słowa pożegnania i podsumowania ich wątku.

Warto zaznaczyć, że gra została całkowicie spolonizowana. Wszyscy mieszkańcy pustkowi mówią i krzyczą w polskim języku. Dubbing wyszedł na prawdę porządnie. Może można przyczepić się do zbyt małej liczby zatrudnionych aktorów, ale całość robi pozytywne wrażenie.

RAGE wygląda świetnie. Jest naprawdę dopracowane. Na pierwszy plan wysuwają się zwłaszcza bardzo solidne modele broni i postaci. Jakość tekstur jest zależna od naszego komputera. Warto jednak zaznaczyć, że przynajmniej w moim wypadku gra raz wyglądała olśniewająco pięknie, a raz raziła nieostrymi teksturami. Mam nadzieję, że nadchodzący patch rozwiąże ten kłopot.

Przegląd arsenału

RAGE tak jak poprzednie gry id Software to głównie strzelanina, w której mkniemy przez ciekawie zaprojektowaną lokację i przebijamy się przez zastępy wrogów. I zdecydowanie to ten element gry został wykonany najlepiej. Nasz bohater dysponuje zróżnicowanym arsenałem tradycyjnych broni i zabójczymi zabawkami, takimi jak śmigliki (zabójcza odmiana bumerangów, którą będziemy używać przy każdej okazji), wieżyczki stacjonarne, roboty zwiadowcy, czy samochodziki bomby.. Podczas walki będziemy zmuszeni do ciągłej zmiany taktyki walki. Żeby dostosować się do sytuacji na polu bitwy będziemy musieli poznać zalety i wady każdej broni i zwinnie nimi żonglować.

Również przeciwnicy w RAGE zostali zaprojektowani doskonale. Będziemy walczyć z trzema podstawowymi rodzajami wrogów - mutantami, plemionami bandytów i przedstawicielami władzy. Każdy z nich wymaga od nas innego podejścia. Mutanci szarżują stadem, starając się jak najszybciej zmniejszyć dystans, zwinnie wymijając przy tym nasze strzały. Bandyci z kolei używają broni, komunikują się ze sobą. Gdy się schowamy - pogonią nas granatem, gdy będziemy mieli przewagę - wycofają się do swoich towarzyszy. Jeszcze o krok dalej idzie władza, która prowadzi ogień zaporowy i osłania się nawzajem. Widać, że są to wyszkoleni żołnierze, a nie mięso armatnie.

Wszyscy wrogowie są także świetnie animowani i zachowują się bardzo realnie. Widać dokładnie w którą część ciała ich trafiliśmy i z jaką siłą. Jeżeli uderzymy w rękę będą trzymać się za zranioną kończynę, gdy uderzymy w nogę - zaczną kuleć natomiast postrzeleni postarają wycofać się za osłonę.

Chcesz dowiedzieć się więcej o grze RAGE? Zajrzyj na giernik.pl!

Strzelanie to nie wszystko

Ale strzelanie w RAGE to nie wszystko. Przede wszystkim będziemy mogli pojeździć trochę samochodami. Posłużą nam one do przemieszczania się między lokacjami w których będziemy albo strzelać, albo rozmawiać z napotkanymi postaciami. Jazda jest całkiem fajna, ale trzeba traktować ją jedynie jako dodatek do głównej gry. Nasz pojazd także wyposażony jest w broń. Będziemy go używać, aby pokonać samochody bandytów. Dodatkowo możemy także wziąć udział w serii wyścigów. Dzięki wygranym zarobimy jednak certyfikaty rajdowe, za które możemy kupić ulepszenia do naszych pojazdów takie jak mocniejsze silniki, czy opony z kolcami.

id Software stworzyło też dwa miasta i jedną osadę, które będziemy zwiedzać między misjami. Spotkane tam osoby zlecą nam zadania oraz powiedzą co obecnie dzieje się na pustkowiach. Znajdziemy tam także sklepy, w których dokupimy wyposażenie przed misją. Oprócz amunicji dostaniemy tu także lepszy pancerz i schematy dla majsterkowiczów. Za ich pomocą będziemy mogli sami produkować specjalną amunicję, czy śmiercionośne zabawki. Czas też możemy spędzić na jednej z mini gierek hazardowych, lub na rozgrywkach w karcianą grę kolekcjonerską. Dodatki są nawet ciekawe, ale niech was nie zwodzą. RAGE to przede wszystkim świetna strzelanina. Reszta rzeczy to tylko przystawki.

Wściekły na błędy

RAGE nie jest jednak ideałem. Oprócz wspomnianych powyżej błędów technicznych id Software nawaliło jeszcze z kilkoma innymi sprawami. Niezwykle irytujące są tu na przykład niewidzialne ściany. Spotykamy je na każdym kroku. Nie raz przekonamy się, że nasz bohater nie potrafi na przykład wdrapać się na metrowy murek lub przejść małego gruzowiska.

Podczas całej gry ma się także nieodparte wrażenie, że id Software zabrakło czasu na jej dopracowaniem. Na mapach znajdziemy lokacje, w których absolutnie nic się nie dzieje, a widać, że mają one niewykorzystany potencjał. Troszkę też brakuje bardziej epickich i zapadających w pamięć wydarzeń. Samo zakończenie to tak naprawdę jakaś kpina. Niby fabuła się kończy, ale w warstwie rozgrywki pozostaje ogromny niedosyt.

Irytuje także fakt, że RAGE chwilami wydaje się sztucznie wydłużone. Często zmuszeni będziemy do kilkukrotnego powrotu do tych samych miejsc zupełnie jakby twórcom zabrakło czasu na zbudowanie większej ilości miejscówek.

Również multiplayer to jedynie wypchaj - dziura. Część rywalizacyjna nastawiona jest na wyścigi, a to u twórców marki Quake wydaje się po prostu jakimś ponurym dowcipem. Sytuację ratuje całkiem niezły tryb kooperacji, który jednak nie został wystarczająco mocno rozbudowany aby przykuć nas do monitora na dłużej.

Cały RAGE

I oto cały RAGE. To przede wszystkim świetna strzelanina dla tych, którzy chcą odpocząć od gier spod szyldu Call of Battlefield. id Software sięgnęło po stare i sprawdzone pomysły, a potem połączyło je z kilkoma nowymi rozwiązaniami nie idąc przy tym za owczym pędem nakazującym aby wszystkie dzisiejsze gry były skonstruowane w jedyny i słuszny sposób.

Dzięki temu RAGE jest mocno odświeżającym doświadczeniem, w którym do dyspozycji mamy szeroki arsenał broni, a zaskakują nas nie skrypty, a inteligencja przeciwników. Dla mnie to na pewno jedna z najlepszych strzelanin tego roku i absolutna pozycja obowiązkowa dla fanów tego gatunku, która zapewni od 10 do 14 godzin świetnej zabawy.

Oczywiście ten tytuł wielu osobom może nie przypaść do gustu. W końcu nie ma tu tylu wybuchów co w Call of Duty, ani automatycznego zapisu gry co dwa kroki. Czasem też akcja zwalnia, a brak mapki zmusza nas do błądzenia po lokacjach. Wszystko to jednak ma swój urok, który po prostu albo się docenia, albo nie. Mnie RAGE przekonuje nawet pomimo swoich licznych wad.

RAGE w wersji do testów na PC dostarczyła nam firma Cenega

Tytuł: Rage
Platformy: PC, Xbox 360, PS3
Producent: id Software
Wydawca: Bethesda Softworks
Wydawca PL: Cenega

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie