Rada NATO-Rosja. Negocjacje nic nie dały. Będzie wojna?

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
AP/Associated Press/East News
Udostępnij:
Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami, rozmowy w formacie Rady NATO-Rosja nie wniosły nic nowego i nie doprowadziły do deeskalacji napięcia nad granicami Ukrainy. Obie strony przyznają, że różnice zdań są bardzo duże. Moskwa, póki co, nie odpowiada na propozycje zorganizowania kolejnych rund rokowań.

Konsultacje w Brukseli trwały około czterech godzin. Dotyczyły głównie rosnącej koncentracji rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą. Nie przyniosły żadnego przełomu. Jak powiedziała Wendy Sherman, wiceszefowa dyplomacji amerykańskiej, „USA i sojusznicy z NATO wspólnie odrzucili główne rosyjskie propozycje dotyczące bezpieczeństwa”. Sojusz jasno sprzeciwił się rosyjskim żądaniom wykluczenia rozszerzenia NATO oraz cofnięcia wojsk i instalacji Sojuszu na granice z czasu przed akcesją m.in. Polski. Mówiąc krótko: odrzucenie wszystkich rosyjskich postulatów. Mimo to Jens Stoltenberg szuka w nich pozytywów, wskazując, że sukcesem jest sam fakt, że „wszyscy sojusznicy z NATO i Rosja zasiedli przy tym samym stole i zajęli się merytorycznymi tematami”.

Stoltenberg podkreślił, że NATO potwierdziło swoją politykę otwartych drzwi. Podkreślił, że Rosja nie ma prawa weta w sprawie tego, czy Ukraina może zostać członkiem Sojuszu. Sekretarz generalny NATO podkreślił, że za jakąkolwiek agresję wobec Ukrainy Rosja zapłaci „wysoką cenę”. Nie wykluczył, że NATO może skierować dodatkowe wojska na wschodnią flankę, jeśli Rosja ponownie użyje siły przeciwko Ukrainie. Stoltenberg przekazał też, że zaproponował Rosji kolejne spotkania w tej sprawie, ale Rosja odpowiedziała, że nie jest na to gotowa.

Nic w tym dziwnego, skoro Rosjanie spotkali się z tak zdecydowaną postawą NATO. Zaprzestanie polityki „otwartych drzwi” i rozszerzenia NATO na Wschód, to dla Rosji absolutny imperatyw – mówił wiceszef MSZ Rosji Aleksandr Gruszko po rozmowach Rady NATO-Rosja. Tyle że Zachód na to absolutnie się nie godzi. Pewnie dlatego z komunikatów MSZ i resortu obrony (w Brukseli wiceszef tego resortu Fomin) wynikają groźby pod adresem Ukrainy. Trudno inaczej określić słowa, że „Rosja posiada zestaw legalnych środków wojskowo-technicznych, które będzie stosować, jeśli poczuje realne zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa”.

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie