PZL Świdnik: Ustawa w obronie polskiej zbrojeniówki

    PZL Świdnik: Ustawa w obronie polskiej zbrojeniówki

    Piotr Nowak

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Inicjatorami ustawy są przedstawiciele  związków zawodowych z PZL-Świdnik. Od lewej: Andrzej Borys ("Sierpień 80"), Krzysztof Kotliński

    Inicjatorami ustawy są przedstawiciele związków zawodowych z PZL-Świdnik. Od lewej: Andrzej Borys ("Sierpień 80"), Krzysztof Kotliński ("Lipiec 1980"), Andrzej Kuchta ("Solidarność") ©Piotr Nowak

    Pierwszeństwo polskich producentów przy wyborze sprzętu dla armii - zakłada obywatelski projekt ustawy autorstwa związkowców z PZL-Świdnik.
    Inicjatorami ustawy są przedstawiciele  związków zawodowych z PZL-Świdnik. Od lewej: Andrzej Borys ("Sierpień 80"), Krzysztof Kotliński

    Inicjatorami ustawy są przedstawiciele związków zawodowych z PZL-Świdnik. Od lewej: Andrzej Borys ("Sierpień 80"), Krzysztof Kotliński ("Lipiec 1980"), Andrzej Kuchta ("Solidarność") ©Piotr Nowak

    - Zamówienia na dostawy broni, amunicji i sprzętu dla polskiej armii powinny być udzielane w pierwszej kolejności przedsiębiorstwom polskim, a nie zagranicznym - przekonują przedstawiciele pięciu związków zawodowych działających w PZL-Świdnik. To też założenia projektu ustawy o wzmocnieniu przemysłowego potencjału obronnego RP.

    - Jeśli inwestujemy w armię, to róbmy to mądrze. Liczymy, że parlamentarzyści poprą nasz projekt - mówi Piotr Sadowski, przewodniczący Związku Inżynierów i Techników w PZL-Świdnik.


    Jak wygląda tryb postępowania przy inicjatywie ustawodawczej obywateli? Najpierw musi powstać projekt przygotowany przez komitet złożony z 15 polskich obywateli. Inicjatorzy muszą zdobyć poparcie 1000 osób. Następnie dokument trafia do marszałka Sejmu, który ma 14 dni na przyjęcie zawiadomienia o utworzeniu komitetu. Od tego czasu pomysłodawcy mają trzy miesiące na zebranie 100 tys. podpisów pod projektem ustawy.

    - Komitet poparcia chcemy zarejestrować w ciągu kilku najbliższych dni. Na początku przyszłego tygodnia pojedziemy do Warszawy, żeby dopełnić formalności - zapowiada Krzysztof Kotliński, przewodniczący związku zawodowego "Lipiec 1980" w świdnickim zakładzie. Propozycja zmiany prawa, to odpowiedź związkowców na nieuczciwy, ich zdaniem, przebieg przetargu na dostawę 50 śmigłowców dla MON. Spośród trzech oferentów (wśród nich PZL-Świdnik) tylko jeden przeszedł do testów (śmigłowiec EC-725 Caracal produkowany przez Airbus Helicopters). Resort obrony planuje zamknięcie procedury przetargowej do jesieni. Wcześniej Ministerstwo Gospodarki skonsultuje z francusko-niemieckim Airbusem warunki offsetu.

    - Wynik przetargu nie został jeszcze przesądzony. Jest jeszcze iskierka nadziei - przyznaje Andrzej Słotwiński, przedstawiciel załogi PZL-Świdnik w radzie nadzorczej spółki.

    Zwolnienia
    Podczas czwartkowej konferencji prasowej związkowcy odnieśli się także do planów zwolnień w PZL-Świdnik. Do końca roku z programu dobrowolnych odejść może skorzystać nawet 100 osób (wcześniej była mowa o zwolnieniu aż 800 osób do 2018 roku).

    - O ile nie będzie nowych kontraktów - zastrzega Andrzej Kuchta z zakładowej "Solidarności". Zainteresowani dobrowolnym odejściem i odprawą w wysokości 15 miesięcznych zarobków mogą się zgłaszać do końca lipca. Chętnych jest już ok. 70 osób z uprawnieniami emerytalnymi.



    Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
    Zapisz się do newslettera!



    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo