Puma z Jury trafiła do śląskiego zoo. Weteran z Afganistanu: Będę o nią walczył

Olga Krzyżyk
Olga Krzyżyk

Wideo

Zobacz galerię (28 zdjęć)
Puma Nubia trafiła w niedzielę, 12 lipca, do Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Tu spędzi 30 dniową kwarantannę, w trakcie której wykonane zostaną niezbędne badania weterynaryjne. Jej właściciel - Kamil Stanek - weteran z Afganistanu, nie chciał oddać pumy, zgodnie z wyrokiem sądu, do zoo w Poznaniu. Ukrywał się z Nubią w lesie. W obławę na mężczyznę zaangażowano antyterrorystów. Weteran jednak sam zgłosił się na policję. Teraz walczy o to, by puma mogła do niego wrócić. W poniedziałek, 13 lipca, w śląskim zoo odbyła się konferencja w sprawie pumy z Jury. O pumie opowiadała Jolanta Kopiec, dyrektorka zoo w Chorzowie, oraz właściciel Nubii.

Puma w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Nubia zajęła wolierę tuż obok panter śnieżnych

Nubia to najbardziej znana puma w Polsce. W niedzielę, 12 lipca, puma z Jury trafiła do Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Przypomnijmy, że Nubia miała zostać, zgodnie z wyrokiem sądu, przewieziona do ogrodu zoologicznego w Poznaniu.

Ostatecznie, ze względu na brak odpowiednich badań weterynaryjnych i świadectwa weterynaryjnego pozwalających na transport zwierzęcia, puma trafiła do zoo w Chorzowie. Do śląskiego zoo, z prośbą o wykonanie badań, zwróciła się warszawska Fundacja Don Vittorio Foundation For Wild Animals.

- Zanim zdecydował się, aby przyjąć tego zwierzaka pod nasz dach, poprosiłam naszego lekarza weterynarii, by dokonał oględzin pod kątem zdrowotnym pumy. Na pierwszy rzut oka, nic temu zwierzakowi nie dolega - prawidłowo się porusza, skacze, ma czyste oczy, uszy, wygląda na bardzo zadbanego - mówi Jolanta Kopiec, dyrektorka Śląskiego Ogrodu Zoologicznego.
ZOBACZCIE ZDJĘCIA

- By przetransportować zwierzę, potrzebny był jednak dokument, którego brakowało, m.in. świadectwa weterynaryjne. To świadectwo jest wydawane po przeprowadzeniu kilku badań. Tego nie da się zrobić w ciągu jednego dnia. Ja zadeklarowałam pomoc, z zaznaczeniem, że trochę to potrwa. To działanie wymagające czasu - tłumaczy Jolanta Kopiec, dyrektorka śląskiego zoo.

Nubia zostało poddana w śląskim zoo 30-dniowej kwarantannie. Przebywa w wydzielonej wolierze, tuż obok panter śnieżnych. Czy zostanie w śląskim zoo dłużej? Tego nie wiadomo. Pewne jest, że jej właściciel wspólnie z pomocą prawników będzie się od postanowienia sądu odwoływał, aby móc odzyskać możliwość opieki nad Nubią lub ewentualnie zmienić miejsce jej lokalizacji z ogrodu w Poznaniu na Chorzów.

- Nie kwestionujemy wyroku sądu, jest on dla nas oczywisty. Nam zależy na dobru zwierzęcia. Jeżeli puma nie mogła wyjechać bez badań, to zdeklarowaliśmy, że zrobimy te badania u nas. Właściciel pumy, mając prawników, będzie się od tego wyroku odwoływał. Może w ciągu tych 30 dni nastąpi jakiś przewrót w sprawie i może sąd zmieni swoją decyzję, poprzez oddanie zwierzaka właścicielowi, który spełnia wszystkie warunki umożliwiające przechowywanie zwierząt niebezpiecznych, albo zmieni lokalizację pumy - z Poznania na Chorzów - co umożliwi właścicielowi stał kontakt z pumą - dodaje Jolanta Kopiec.

Czytaj także

Kamil Stanek nie wyjawia szczegółów dotyczących całej sytuacji. Dziękował jednak Śląskiemu Ogrodowi Zoologicznego za pomoc. Podkreślał, że kieruje się dobrem zwierzęcia - jego stanem fizycznym i psychicznym. Pokazywał, jaki ma kontakt z pumą. Nawoływał Nubię przez kraty woliery.

- Mam wiele zwierząt i z nimi pracuje. Moja rodzina szanuje moje wybory życiowe. Nubia, zawsze była, a teraz szczególnie jest, oczkiem w głowie. Dzisiaj mogłem pokazać przykład mojego kontaktu ze zwierzęciem. Zwierzę reaguje, wie kto je woła, więc bezsprzeczne jest to, że mamy do czynienia z więzią - mówi Kamil Stanek, właściciel Nubii.

- Dla tego zwierzęcia warunkami naturalnymi były warunki domowe. Wychowała się z nami i zrozumiała te warunki. Nawet te warunki w zoo, odosobnienia i wystawienia na widok publiczny, nie są warunkami dla niej normalnymi. Widzę jedną przyszłość dla Nubii, całą swoją postawą będę walczył o to, by Nubia do nas wróciła - dodaje Kamil Stanek.

Nubia urodziła się w czeskiej hodowli. U Kamila Stanka jest już od 6 lat

Puma Nubia urodziła się w hodowli w Czechach i przyjechała do Polski, jako mały szczeniak. Od tego czasu była wychowywana przez Kamila Stanka. Tak było przez ostatnie sześć lat.

Gdzie jest puma Nubia z Ogrodzieńca? Właściciel usłyszał zar...

Posiadanie pumy było wielkim marzeniem Kamila Stanka, który jest weteranem XI Zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Kiedy w 2012 roku wrócił z misji, zaczął zgłębiać wiedzę dotyczącą hodowli dzikich kotów. Początkowo zastanawiał się nad zakupem serwala. Ostatecznie zdecydował się na pumę. Nubia do Kamila Stanka trafiła z czeskiej hodowli.

- Puma, jeżeli jest wychowana od szczeniaka może się przyzwyczaić do człowieka. Nie należy zapominać, że są to zwierzęta z natury dzikie, a przepisy wymagają odpowiednich warunków przechowywania takich zwierząt, by samoistnie się nie wydostały do natury. U nas, tak jak we wszystkich ogrodach, a także u właściciela pumy, takie warunki było normą, co potwierdza protokół kontroli Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wykonany w listopadzie 2019 roku, gdzie kontrola przebiegła bez zastrzeżeń i ja taki dokument posiadam - podkreśla Jolanta Kopiec, dyrektorka zoo w Chorzowie.

Teraz właściciel Nubii przejdzie szkolenie, by mógł odbywać wolontariat w śląskim zoo. Dzięki temu będzie mógł spędzać więcej czasu ze swoją pumą.

Nie przeocz

Przypomnijmy, że właściciel pumy sam zgłosił się do KPP w Zawierciu i zawiadomił o oddaniu jej do ogrodu zoologicznego. O rozwoju sprawy poinformował na Facebooku radny z Sosnowca Łukasz Litewka.

- Zrobiliśmy wszystko co mogliśmy, chorzowskie zoo da na jakiś czas schronienie Nubii. Nie w Poznaniu, a w Chorzowie! Będzie czas na pomoc prawną, nie w lesie, a w dobrych warunkach. Cieszymy się ogromnie, to jest bardzo ważny moment tej sprawy - napisał na Facebooku radny Łukasz Litewka.

Właściciel pumy odmówił składania wyjaśnień. Usłyszał zarzut przywłaszczenia zwierzęcia (za to grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności), ale prokurator nie zastosował wobec niego aresztu. Będzie odpowiadał z tzw. wolnej stopy.

Wcześniej zorganizowano ogromne poszukiwania pumy oraz jej właściciela.

Puma z Ogrodzieńca złapana. Trafiła na kwarantannę do zoo

- W poszukiwaniach udział brało około 200 policjantów powiatowej policji w Zawierciu, ale także policjanci podlegli KWP w Katowicach, a także helikopter policyjny oraz dron. Policjanci przeczesywali teren masywów leśnych na terenach gminy Pilica oraz gminy Ogrodzieniec. Cały czas patrolowane były ulice w calu ewentualnego zatrzymania pojazdu, którym mógłby poruszać się ten mężczyzna bądź napotkania go, gdyby poruszał się pieszo - informuje mł. asp. Tomasz Graboś.

Poszukiwania pumy oraz jej właściciela trwały w weekend. W sobotę rano nadal nie udało się jej odnaleźć.

- Poszukiwania nadal trwają, ale już nie w takiej formie jak wczoraj, działamy bardziej operacyjnie. Próbujemy ustalić miejsce pobytu mężczyzny oraz zwierzęcia - powiedział mł. asp. Tomasz Graboś.

Poznańskie zoo na swoim Facebooku zamieściło w piątek taki wpis:

- Jesteśmy na akcji, bez zasięgu, bez internetu i bez możliwości pokazania wam co tu się wydarzyło ale mamy kawałek filmu, który pokazuje jak, tak naprawdę, wyglądało życie pumy Nubii.

Do wpisu dołączono filmik. Zobaczcie.



Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Puma z Jury trafiła do śląskiego zoo. Weteran z Afganistanu: Będę o nią walczył - Dziennik Zachodni

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jacek

niewątpliwie złamał prawo, ale w tej chwili należy się kierować dobrem Nubi . Nie jest dobrym pomysłem odseparowanie jej od właściciela. Trafiła do więzienia za właściciela. Zamiast dogadać się z właścicielem to Państwo wytacza najcięższe działa całą swą siłę na jednego kota. Trwoni czas i pieniądze podatników . Wsadzając za kraty niewinnego kota. Naprawdę wstyd.

Dodaj ogłoszenie