sportowy24
    Puchar Polski. Niespodziewanie, ale zasłużenie Legia II...

    Puchar Polski. Niespodziewanie, ale zasłużenie Legia II wyeliminowała Wigry Suwałki

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Puchar Polski. Niespodziewanie, ale zasłużenie Legia II wyeliminowała Wigry Suwałki
    1/24
    przejdź do galerii

    ©Kaja Krasnodębska

    Niespodziewanie, ale całkowicie zasłużenie Legia II Warszawa pokonała w 1/32 Pucharu Polski Wigry Suwałki 2:0. Oba gole dla trzecioligowca strzelono w drugiej połowie, ale Wojskowi mieli przewagę przez całe spotkanie. Dzięki temu to oni, nie pierwszoligowiec, awansował do kolejnej rundy rozgrywek.
    Majowe zwycięstwo nad Błonianką przyniosło Legii Warszawa jedyne trofeum ubiegłego sezonu. Podopieczni Piotra Kobiereckiego wygrali Regionalny Puchar Polski, dzięki czemu prócz medali zdobyli także bilety do ogólnopolskiego Pucharu Polski. Losowanie przyniosło im za rywala pierwszoligowe Wigry Suwałki. W tym spotkaniu występujący w III lidze grupie I zespół nie mógł być faworytem.

    Zwłaszcza, że nie mogło być mowy o posiłkach z pierwszej drużyny.
    Ekipa, które swe domowe mecze rozgrywa w Ząbkach to głównie młodzi zawodnicy, dopiero wchodzący do seniorskiej piłki. Taki jest zresztą sens powstania drużyny rezerw. Ogrywający się tutaj chłopcy w przyszłości mają stanowić o sile Wojskowych. W postawieniu pierwszych kroków pomaga im doświadczony kapitan - Radosław Pruchnik oraz reprezentant Luksemburga Chris Philipps.

    W ubiegłym sezonie podobną drogę przechodził m.in. Konrad Matuszewski. Latem boczny obrońca został wypożyczony do suwalskiego klubu i we wtorek wraz pozostałymi podopiecznymi Adama Fedoruka pojawił się na Dozbud Arenie. Darmowy wstęp na trybunę nie zachęcił wielu kibiców do oglądania tego widowiska. Na meczu pojawili się jednak Marcin Dorna, Tomasz Kiełbowicz czy Jacek Magiera. Ten ostatni obserwował zwłaszcza swojego podopiecznego - Michała Ozgę. Obrońca Wigier we wrześniu został powołany do reprezentacji U-20, choć w pierwszoligowcu nie występuje regularnie w pierwszym składzie. We wtorek dostało szansę jednak kilku drugoplanowych zawodników, a ci podstawowi - jak Łukasz Sosnowski, wspierali swoich kolegów z perspektywy kibica.

    Pod koniec pierwszej połowy na trybunie gości pojawiło się też kilku fanów z Suwałki. Nie mieli jednak większych powodów do radości. Ich ulubieńcy przez całe to spotkanie wyglądali po prostu gorzej od niżej wycenianych rywali. To Legia prowadziła grę i kreowała sobie kolejne ataki. To warszawianie często uderzali na bramkę rywala, podczas gdy ich golkiper - Gabriel Kobylak, długimi momentami po prostu się nudził. Przed przerwą miał zaledwie kilka kontaktów z piłką, nieczęściej widywał futbolówkę w drugiej połowie.

    Goście przycisnęli dopiero w końcówce, gdy przegrywali już 0:1. Pierwszego gola dla Wojskowych strzelił urodzony w 2000 roku Michał Mydlarz. Otrzymał piłkę w środku pola i ruszył do przodu. Pamiętając, że stojący w bramce Wigier Jan Balawejder świetnie radził sobie z poprzednimi strzałami z bliska, tym razem próbował z dystansu. Rywali zaskoczył strzałem sprzed pola karnego. Piłka po mocnym uderzeniu spoczęła w siatce i mocno utrudniła i tak już trudną sytuację Wigier.

    Fedoruk może po tym spotkaniu mówić o pechu. Trzy zmiany musiał wykorzystać na ściągnięcie kontuzjowanych zawodników, a Michał Żebrakowski i Szymon Klepacki opuścili boisko jeszcze w pierwszej połowie. Nie mógł więc dokonywać zmian taktycznych, a te były potrzebne. Bo tak jak jego podopieczni długo udanie odpierali ataki rywali, tak w ofensywie praktycznie nie istnieli. To zmieniło się dopiero w samej końcówce. Ruszając do przodu, zostawili jednak luki z tyłu, co wykorzystał Kacper Wełniak. Podanie od Kamila Orlika sprawiło, że napastnik znalazł się w dobrej pozycji do kontrataku. Wyprzedził rywali i w doliczonym czasie gry wpakował piłkę do siatki.

    Tym samym zapewnił Wojskowym zwycięstwo i powstrzymał przed koniecznością dogrywki. Niespodziewanie mogli cieszyć się z wygranej, lecz była ona całkowicie zasłużona. Balawajder i Cezary Sauczek, byli piłkarze Polonii Warszawa, powrotu do stolicy do udanych nie zaliczą.

    Legia II Warszawa - Wigry Suwałki 2:0
    1:0 Michał Mydlarz (62 min.)
    2:0 Kacper Wełniak (90 min.)

    Legia II: Gabriel Kobylak - Nikodem Niski, Radosław Pruchnik, Chris Philipps, Mateusz Grudziński - Piotr Cichocki (84. Dawid Wach), Michał Mydlarz (72. Kamil Orlik), Łukasz Łakomy, Radosław Cielemęcki (76. Patryk Konik) - Kacper Wełniak, Maciej Rosołek.

    Wigry: Jan Balawejder - Michał Król, Abdoulaye Diallo, Michał Ozga, Szymon Klepacki (41. Konrad Matuszewski) - Oskar Furst (62. Adrian Piekarski), Bartosz Gużewski, Joel Huertas, Paweł Gierach - Kamil Sabiłło, Michał Żebrakowski (25. Cezary Sauczek).

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Terminarz Pucharu Polski

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nie przegap

    MISTRZOWIE AGRO - Wielki ogólnopolski finał plebiscytu rozpoczęty

    MISTRZOWIE AGRO - Wielki ogólnopolski finał plebiscytu rozpoczęty