PŚ siatkarzy. Polska - Japonia 3:1. Bartosz Kurek powrócił i zagrał, jakby nie miał przerwy

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Zaktualizowano 
FIVB
Siatkarska reprezentacja Polski wygrała swój drugi mecz w Pucharze Świata. W środę, dzięki dobrej grze w bloku i na zagrywce, wygrała w Fukuoce z Japonią 3:1. Całe spotkanie rozegrał wracający po kontuzji Bartosz Kurek, który był jednym z wyróżniających się zawodników.

Do drugiego meczu Pucharu Świata, ostatniego turnieju w sezonie reprezentacyjnym, musieliśmy czekać na Bartosza Kurka. MVP ubiegłorocznych mistrzostw świata nie mógł pomóc zespołowi Vitala Heynena w tym roku z powodu najpierw kontuzji kręgosłupa, a później rehabilitacji. Środowe starcie z Japonią rozpoczął w podstawowym składzie i pomału się rozkręcał. Co ważne, we wszystkich elementach i zdobył najwięcej punktów w meczu - 13.

Świetnie punktowali też Bartosz Kwolek i Bartłomiej Lemański, których nie było na mistrzostwach Europy. 22-letni przyjmujący i o rok od niego starszy środkowy bardzo dobrze rozpoczęli tegoroczny Puchar Świata. Byli wyróżniającymi się zawodnikami we wtorkowym starciu z Tunezją (3:0), wiedli prym na boisku także przeciwko Japonii. Obaj bardzo dobrze serwowali i spisywali się w ataku.

Zresztą ofensywa ekipa Heynena była niemal nie do zatrzymania. Duża w tym zasługa gry w obronie i Grzegorza Łomacza. Japończycy, którzy w pierwszej kolejce w zaskakująco łatwy sposób wygrali 3:0 z Włochami, nie tylko nieźle zagrywali lecz także atakowali. Jednak z większością zagrań Polacy bardzo dobrze sobie radzili. Natomiast z piłek dobrze dogranych do 32-letniego Łomacza, ten rozgrywał tak, że skrzydłowi często atakowali przy pojedynczym bloku, a czasem nawet jeden rywal nie nadążał za akcją. Stąd dobre mecze zaliczyli też Rafał Szymura. Dużo było też perfekcyjnie przyjętych piłek, dzięki czemu w efektowny sposób z krótkiej zdobywali punkty Lemański i Norbert Huber.

Największa różnica między Polską i Japonią była w drugim secie, gdzie Biało-Czerwoni dołożyli świetną grę w bloku. Tą partię wygrali do 17, choć większość punktów stracili w końcówce, gdy już wcześniej seriami wypracowali solidną przewagę. Wyrównany był za to set pierwszy, wygrany 25:23, w którym istotnym czynnikiem były błędy własne Japończyków.

W trzeciej partii na boisku pojawiło się dwóch brązowych medalistów mistrzostw Europy - Artur Szalpuk i Jakub Kochanowski. Ekipa z Paryża (poza Michałem Kubiakiem, który dołączy do drużyny w przyszłym tygodniu, Piotrem Nowakowskim i Dawidem Konarskim) dotarła do Japonii w poniedziałek. Wkrótce wejdą do gry w Pucharze Świata, a do Polski wróci część zawodników, którzy turniej rozpoczęli.

Mimo wsparcia Szalpuka i Kochanowskiego, drużyna Heynena przegrała trzeciego seta do 19. Gospodarze rozkręcili się i bardzo dobrze zaczęli grać w obronie, a przy okazji spadła jakość ataków Polaków. W czwartej partii, ostatniej, mimo ambitnej postawy Japończyków, nie mogli sobie poradzić z m.in. atakami Kurka i blokami Kochanowskiego.

Czwartek będzie pierwszym dniem przerwy w turnieju. W piątek Biało-Czerwoni zmierzą się z USA. Początek meczu o godz. 8 czasu polskiego. Transmisja w Polsacie Sport i TVP Sport.

Polska - Japonia 3:1 (25:23, 25:17, 19:25, 25:17)

Pozostałe wyniki 2. kolejki Pucharu Świata:
Egipt - Iran 3:1 (22:25, 26:24, 25:18, 26:24),
Tunezja - Argentyna 1:3 (19:25, 18:25, 25:23, 14:25),
Kanada - Rosja 2:3 (25:23, 25:16, 17:25, 23:25, 10:15),
Włochy - USA 1:3 (25:19, 19:25, 14:25, 19:25),
Australia - Brazylia 0:3 (15:25, 20:25, 17:25)

Wilfredo Leon: W Gdańsku wykonaliśmy swoją pracę. Mam nadzieję, że w Tokio będzie tak samo

Wideo

Materiał oryginalny: PŚ siatkarzy. Polska - Japonia 3:1. Bartosz Kurek powrócił i zagrał, jakby nie miał przerwy - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie