Przylasek Rusiecki - do Mazur daleko [ZDJĘCIA]

Marzena Rogozik
Miały tu być krakowskie Mazury albo przynajmniej poważna konkurencja dla Kryspinowa. Tymczasem potencjał Przylasku Rusieckiego wciąż nie jest wykorzystany. Inwestycje blokuje miejscowy plan zagospodarowania, ale ponoć... ida zmiany!

Kilkanaście zbiorników wodnych, nad którymi w upalne dni wypoczywają nie tylko nowohucianie, powstało przez wydobywanie żwiru do budowy kombinatu. Teraz tworzą jedno z piękniejszych krakowskich kąpielisk. Wciąż jednak, mimo olbrzymich walorów, miejsce nie jest należycie wykorzystane. Brak oświetlenia, rozwiniętej gastronomii i dobrej drogi dojazdowej to tylko wierzchołek góry problemów, z jakimi borykają się plażowicze.

Teren jest własnością gminy Kraków. Od 18 lat dzierżawi go Polski Związek Wędkarzy, który zobowiązał się do utworzenia w Przylasku strzeżonego kąpieliska. I z umowy się wywiązał, ale szybko zabrakło pieniędzy.

- Ze 100 metrów linii brzegowej zeszliśmy do niecałych 50, z trzech ratowników zostało dwóch. PZW nie jest zasobny, bo tworzą go przeważnie emeryci, więc zrobili tyle na ile pozwalały fundusze - wyjaśnia Ludwik Żeleziński, ratownik z 38-letnim stażem, który pracuje w Przylasku od początku istnienia kąpieliska.

Kąpielisko strzeżone otwarte jest tylko przez dwa miesiące w roku od lipca do końca sierpnia, teoretycznie od godz. 10 do 18, ale w praktyce jeden z ratowników jest tam 24 godziny na dobę, bo szarżującej po alkoholu młodzieży nie brakuje.

Nie brakuje też innych problemów. - Wędkarze ciągle narzekają, że kąpiący się płoszą im ryby, a przecież miasto przeznaczyło staw nr 1 na cele rekreacyjne. Mają więc do dyspozycji aż 15 pozostałych - twierdzi Ludwik Żeleziński. - Trzeba nawieźć piasku, uzupełniać go regularnie, bo jest tu tylko skrawek piaszczystego brzegu. Trawa, która wdziera się na plażę, powinna być wykoszona, tak jak i sitowie, żeby była lepsza widoczność - wymienia ratownik.

Dużo do życzenia pozostawia też infrastruktura kąpieliska. Prócz oświetlenia, dobrej drogi, bez dziur, brakuje też odpowiedniej wieży ratowniczej, dziś prowizorycznie zastępuje ją rusztowanie wykorzystywane na budowach. - Przydałaby się nowa, z zadaszeniem i profesjonalnym wyposażeniem - mówi ratownik z Przylasku. Prawdopodobnie wybuduje ją stowarzyszenie Wodne Pogotowie Ratunkowe z Nowego Targu, które teraz dba o bezpieczeństwo na tym terenie. Samo pozyskało na ten cel pieniądze. Powstanie profesjonalna baza szkoleniowa dla kadry ratowniczej wraz z tarasem, mikrofonem dla ratownika i termometrem podającym temperaturę wody i powietrza.

Nie tylko pracownicy kąpieliska widzą potrzebę szybkich zmian. Także w Radzie Dzielnicy XVIII znana jest kiepska sytuacja tego miejsca. - Teren jest piękny, idealny do rekreacji, jednak poważnie zaniedbany. Nie ma ścieżek rowerowych, nad drogą unosi się kurz, dostajemy też skargi dotyczące czystości i porządku - mówi Marek Kurzydło, radny Dzielnicy XVIII.

Odpowiedzialność, choćby za utrzymanie porządku, jednak się rozmywa, bo główny dzierżawca, czyli PZW coraz częściej zleca różne zadania innym firmom. Za porządek odpowiada teraz spółka Gościniec Branicki. Jej przedstawiciele twierdzą, że wywiązują się z umowy. - Raz w tygodniu sprzątamy cały teren, a o kąpielisko dbamy codziennie - twierdzi Bogusław Czepiel, współwłaściciel Gościńca Branickiego i zapewnia, że bardzo zależy mu na rozwoju tego terenu. - Jednak załatwienie czegokolwiek idzie bardzo opornie. Półtora roku temu złożyłem do zakładu energetycznego na os. Zgody wniosek o podłączenie prądu. Miał być rozpatrzony w ciągu pół roku i nic - opowiada Bogusław Czepiel .

Trudności mają też właściciele Centrum Sportów Wodnych Wake Camp Kraków. - Postanowiliśmy otworzyć kompleksowy ośrodek nastawiony na narciarstwo wodne, wakeboarding, skimboarding czy paddling. Nie ma takiego w mieście. Zwieźliśmy tu tony piasku, zrobiliśmy boisko do siatkówki, badmintona, basen, trampolinę czy rowerki wodne - wymienia Anna Śmietana, współwłaścicielka obiektu. - Ruszyliśmy w zeszłym roku. Mieliśmy masę trudności przy realizacji naszego pomysłu. Wszystko przez stary plan zagospodarowania przestrzennego. Gdybyśmy chcieli postawić tu budynek czy restaurację na fundamentach, nie ma takiej możliwości. Co prawda zbiornik nr 1 jest przeznaczony na rekreację, ale urządzeń sportowych nie wolno było postawić. Udało się dopiero dzięki przychylności pani wiceprezydent Elżbiety Koterby. To ona wskazała nam rozwiązanie, bo leży jej na sercu rozwój Przylasku - mówi Anna Śmietana.

Obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania uchwalony został w 2003 r. - Jest sporządzany projekt nowego planu dla obszaru "Nowa Huta Przyszłości - Przylasek Rusiecki". Wskazuje on możliwości wykorzystania terenów zielonych dla stworzenia atrakcyjnej oferty rekreacyjno-rozrywkowej - wyjaśnia Jan Machowski z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa. - Projekt planu trafi do Rady Miasta na przełomie 2015/16.

Teren Przylasku zostanie zagospodarowany i dobrze skomunikowany - zapowiada Artur Paszko, prezes spółki "Kraków Nowa Huta Przyszłości". - Plany wobec niego są poważne. Część terenów będzie chroniona ze względu na walory przyrodnicze, część zostanie przeznaczona do rekreacji.

Prezes Paszko nie ukrywa, że miasto zamierza skomercjalizować ten teren i oddać inicjatywę w jego urządzaniu prywatnym firmom. - Planujemy piękną, piaszczystą plażę, zaplecze gastronomiczne i centrum sportów wodnych. Znajdują się tu także źródła wód geotermalnych, co chcemy wykorzystać do budowy centrum odnowy biologicznej - wyjaśnia.

Planowany przez władze Krakowa rozwój Przylasku to jednak, jak trafnie zauważa Filip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa, "działania długoterminowe, zakrojone na szeroką skalę ".

A mieszkańcy oczekują, by szybko rozwiązać bieżące prozaiczne problemy. - Od 15 lat słyszę, że dzielnica ma pomysł na pozyskanie środków na prostowanie drogi, sadzenie drzew, alejki rowerowe i oświetlenie, ale na razie wszystko stoi w miejscu. Zwłaszcza oświetlenie powinno być teraz priorytetem, bo od tego zależy bezpieczeństwo - oburza się Ludwik Żeleziński.
Radny Kurzydło, po zachwytach nad pięknem Przylasku, szybko dodaje: - Można byłoby na tym terenie zrobić miejsce do wypoczynku dla całych rodzin, ale potrzeba dużych nakładów finansowych.

- Bardziej przydałaby się odrobina kreatywności - ripostuje Ludwik Żeleziński. - Na polskie ratownictwo górskie i wodne przeznaczonych jest teraz 6,5 mln złotych. Nie wiem, kto z miasta powinien o to zawnioskować, ale może udałoby się coś zyskać dla Przylasku - proponuje ratownik. - Jedyne, czego potrzeba Przylaskowi to przychylność miasta i zmiana planu zagospodarowania - podkreśla Bogusław Czepiel.


Katarzyna Wilk
Bardzo sobie chwalę to miejsce, jest super. Woda czyściutka, dzieci zadowolone. Terenu pilnują ratownicy, którzy bardzo dbają o przestrzeganie przepisów bezpieczeństwa. Na innych kąpieliskach w Krakowie, na których byliśmy, pływały pety, tutaj naprawdę nie można narzekać. Policja patroluje teren. Tylko droga dojazdowa mogłaby być lepsza, mniej wyboista.


Dawid Nowak
Jedyne, co mi się nie podoba na tym kąpielisku to to, że rybki pływają w miejscu wyznaczonym do pływania. Generalnie oceniłbym ten teren w skali 10 na 7 punktów. Daję pozytyw, może z paroma minusami, ale jednak one nie mają większego wpływu na moją opinię. Czasem widać śmieci w różnych miejscach, ale raczej nie nad samym brzegiem.


Teresa Flisak
Teren kąpieliska jest według mnie raczej zadbany. Oczywiście można byłoby kilka rzeczy poprawić, jak np. zakazać kąpieli zwierząt razem z dziećmi, bo to wydaje mi się niehigieniczne. Przydałoby się też więcej piasku na plaży, lepsze śmietniki i czystsze toalety. Poza tym nie można więcej wymagać. Jest naprawdę bardzo dobrze.


Paweł Dudek
Plaża jest taka jaka jest. Całkiem w porządku jak na warunki krakowskie. Podoba mi się ten teren rekreacyjny, gdzie da się wypożyczyć łódki czy rowerki wodne. Dobrze, że jest też boisko do siatkówki, na którym można aktywnie spędzać czas.
Ratownicy są, punkty gastronomiczne też. Jak dla mnie OK.

Tygodnik Nowa Huta

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie