Przybywa niemiecki Havel, przyjaciel Polaków

Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin Fot. Polskapresse
Udostępnij:
Nowy Mojżesz niemieckiego narodu, wybrany tydzień temu i kochany przez Niemców ich nowy prezydent Joachim Gauck przyjeżdża do Warszawy. Kontynuuje tradycję zapoczątkowaną przez prezydenta Horsta Köhlera w 2004 r., by z pierwszą podróżą zagraniczną jechać do Polski.

To dobra wiadomość dla naszego kraju. To gest sygnalizujący - i potwierdzający - że stosunki niemiecko-polskie są sprawą priorytetową w polityce zagranicznej naszego zachodniego sąsiada. W 2009 r. swą pierwszą wizytę oficjalną za granicę, również do Polski, odbył minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle. Dziś wraz z wizytą prezydenta Gaucka umacnia się dobra tradycja między oboma państwami, która w sensie politycznym może przynieść wiele dobrego Polsce, Niemcom i Europie.

CZYTAJ TEŻ: Joachim Gauck może przyćmić potęgę kanclerz Angeli Merkel

Ale nawet gdyby nie ta tradycja, można przypuszczać, że Gauck i tak wybrałby Warszawę na pierwszy cel swojej zagranicznej podróży. Gauck kocha Polaków. To chyba pierwszy prezydent Niemiec, który również tak dobrze nas zna i czuje polską duszę. Już w latach 70. kontaktował się z polską opozycją, podziwiał polskie zamiłowanie do wolności i walkę o jej uzyskanie, a także polski patriotyzm. Do dziś uważa, że Polacy mogą być pod tym względem wzorem, zwłaszcza dla wschodnich Niemców. Ale nie tylko. W wywiadzie dla "Newsweeka" Joachim Gauck wyznał, że Niemcy najwyżej cenią bezpieczeństwo. Wolność też, ale to nie ona jest na pierwszym miejscu.

To znaczące słowa i ważniejsze tym bardziej, że padają z ust niemieckiego prezydenta. Z boku czasem lepiej widać czyjeś przywary, ale też zalety. W Polsce często zapominamy o tym, z czego powinniśmy być dumni, i nie doceniamy tego. Prezydent Gauck nam o tym przypomina.

Zapowiada on, że zechce wprowadzić do powszechnej świadomości Niemców i Zachodu wiedzę o doświadczeniach narodów wschodnioeuropejskich, nieznaną i pomijaną zarówno w mediach, jak i podręcznikach szkolnych. Dziś powinien usłyszeć w Warszawie zapewnienie poparcia tych działań. Możemy również liczyć na wsparcie w doprowadzeniu do końca prac nad wspólnym, polsko-niemieckim podręcznikiem do historii.

Dobrze gdy w Berlinie jest taki prezydent, przyjaciel Polski, który w dodatku cieszy się szacunkiem wśród swoich rodaków. 80 procent Niemców popiera jego wybór, wielu nazywa go niemieckim Havlem, nowym Mojżeszem, który wyprowadzi kraj z trudnych czasów i który nie będzie się kłaniać politykom. Będzie za to liczyć się z każdym mądrym zdaniem i pomysłem, niezależnie czy płynie z Berlina, Paryża, czy z Warszawy.

Wojciech Rogacin

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
a z czego powinniśmy być dumni w Polsce, z tego że mamy ceny niemieckie, a zarobki 4 razy mniejsze?
a może powinniśmy być dumni z tego, że korupcja w strukturach Państwa jest chyba największą w europie?
a może z tego, że 75% polaków żyje na skraju biedy? z dochodem poniżej 900zł/mc
a może z tego, że w konstytucji mamy zapisaną równość każdego, a niektórzy mają emeryturę po 15latach
a może z tego, że mamy najdroższe drogi w europie?
a może z tego, że pracujemy około 60% na wydatki strefy budżetowej
a może mamy być dumni z tego że emeryt dostaje pensję głodową a niemiecka jest wielokrotnie większa
s
spokojny
Gauk to nie tow. Macjarenko. Właśnie Instytut Gauka wzorowo pokazał jak się rozliczyć z enerdowską bezpieką tak? Niemcy elegancko to rozliczyli i mają spokój a my ciągle grzebiemy się w jakichś teczkach i „kłamstwach” smoleńskich a z jedynego żyjącego Polaka, znanego na świecie, zrobiliśmy jakiegoś Bolka. Rozumiem, że Niemcy mają autostrady, szybkie pociągi i lepiej grają w piłkę, bo mają kasę. Ale czy czy po to żeby być mądrym też trzeba mieć kasę?

A my występujemy na własne życzenie w roli historycznych głupków, wiecznie przegrywających ofiar i miernot, wykłócających się o duperele. Dajmy na to takie emerytury. Właśnie na Zachodzie, czy to w Szwecji, Niemczech czy Austrii ludzie rozumieją, że nie można w wieku lat 55 iść na emeryturę skoro żyje się statystycznie coraz dłużej tak? Wprowadzili tam już wcześniej 67 lat bez większych protestów a u nas prawie rząd się rozsypuje i tu na tym portalu czytam, że ludzie 50+ to jacyś czołgający się do trumny „seniorzy“. To Madonna (lat 55) tarzająca się na scenie też już jest seniorem i na emeryturę z nią?

A u nas się utrzymuje jakieś porąbane przywileje dla mundurowych. No to proszę konsekwentnie i mundurowych harcerzy też odesłać na emeryturę. A co to ma wspólnego z emeryturą, że ktoś nosi mundurek? A co to za wielki stres zawodowego sierżanta w koszarowym magazynie, który zawodowo wydaje żołnierzom onuce i kalesony? No rozumiem, że kierowca bombowca może być zestresowany, czyli wykonywane czynności się liczą a nie mundurek. I dlaczego dyskryminujemy kobiety wysyłając je wcześniej na rentę? Przecież kobiety żyją statystycznie dłużej, więc powinny dłużej pracować. Po drugie kobiety mają mniej lat pracy, bo siedzą wiącej w domu z dziećmi czyli znowu potrzeba im więcej wysługi lat żeby im wyszła wyższa renta tak? I po trzecie jest równouprawnienie czyli bez dyskryminacji kobiety powinny mieć równy wiek emerytalny jak mężczyźni.
G
Gość
Gdyby Gauck działał w naszym kraju zostałby tak samo opluty przez agenturę, michników, esbeków i innych pzprowców jak Antek...
Dodaj ogłoszenie