Przez dwa lata mogą legalnie przebywać w Polsce

Magdalena Stokłosa
Ormianin Seyran Petrosyan i Wietnamczyk Mich Nguyen Tien
Ormianin Seyran Petrosyan i Wietnamczyk Mich Nguyen Tien Andrzej Banaś
66-letni Mich Nguyen Tien, który nielegalnie mieszkał w Krakowie, może w końcu odwiedzić swoich bliskich w Wietnamie. W poniedziałek odebrał decyzję o udzieleniu mu abolicji. Przez najbliższe dwa lata może legalnie przebywać w Polsce. Pozytywną decyzję abolicyjną otrzymał też Ormianin Seyran Petrosyan.

Czytaj też: Kard. Dziwisz: wkrótce możliwa kanonizacja Jana Pawła II

Mich Nguyen Tien i jego żona przyjechali do Polski w 2004 roku. Mieli karty pobytu, ale nieznający polskiego prawa Wietnamczyk zaczął handlować ubraniami. Nie miał odpowiedniego zezwolenia na handel i po kontroli Straży Granicznej dostał nakaz opuszczenia Polski.

Ten były żołnierz nie chciał wracać do Wietnamu jako osoba deportowana. Postanowił się ukrywać. Przez sześć lat niemal w ogóle nie wychodził z mieszkania. Marzył, by odwiedzić sowich bliskich w Hanoi. Nie miał jednak takiej możliwości, bo opuszczenie Polski wiązałoby się z zakazem powrotu.

- Kiedy nadarzyła się okazja ubiegania się o abolicję, natychmiast złożyliśmy wniosek - mówi 29-letni syn Micha, Quyen.

Opłacało się. Wniosek Micha, który został złożony jako drugi w Małopolsce, rozpatrzono pozytywnie.

- Bardzo się cieszymy. Jestem wzruszony, bo tata w końcu będzie mógł legalnie odwiedzić ojczyznę. Mam nadzieję, że takich decyzji będzie więcej - cieszy się Quyen.

Pozytywną decyzję abolicyjną otrzymał też w poniedziałek Ormianin Seyran Petrosyan. Przyjechał do Polski legalnie dziewięć lat temu. Prawo pobytu stracił jednak z własnej winy. Kiedy dowiedział się o abolicji, natychmiast złożył wniosek. Był pierwszy w całej Małopolsce. Jakiś czas później wniosek złożyła też jego żona Nelli, która wciąż czeka na decyzję.

Małżeństwo przyznaje, że abolicja jest dla nich szansą na odwiedzenie rodziców, którzy zostali w Armenii. - Zezwolenia na pobyt pozwalają tym ludziom w końcu żyć normalnie i wyjść z ukrycia - mówi Lucyna Gajda, dyrektorka Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego. - Dla nich to szansa na legalną pracę, a Polska zyskuje, bo zaczynają oni płacić podatki - wyjaśnia dyrektorka.

Dotychczas w Małopolsce złożono 34 wnioski o abolicję. Po złożeniu wniosku cudzoziemiec otrzymuje w paszporcie stempel,który legalizuje jego pobyt do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Decyzja pozytywna oznacza pozwolenia na pobyt i pracę na dwa lata. Wnioski można składać do 2 lipca br.

Wybieramy Ludzi Roku 2011. Zobacz listę kandydatów i oddaj głos!

Która stacja narciarska w Małopolsce jest najlepsza? Zdecyduj i weź udział w plebiscycie

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Materiał oryginalny: Przez dwa lata mogą legalnie przebywać w Polsce - Gazeta Krakowska

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dr.No

Nielegalny wjazd do Polski jest przestępstwem. Ale w Polsce za takie coś można śmiało dostać prawo pobytu. Jakie jeszcze inne przestępstwa rząd zamierza "legalizować"? To ważne, bo może się czymś takim zajmę? Przecież to zwykła zasada działania nieudolnych. Jak się nie umie przestępstwa skutecznie zwalczyć, to trzeba je zalegalizować i już sprawozdania po ludzku wyglądają.

k
klient

chyba go poznaje

l
lolesław

... wszystkiego najlepszego. zycze, by takich decyzji bylo coraz wiecej. :- )

Dodaj ogłoszenie