Przewoźnicy grożą paraliżem na drogach

Redakcja
Przewoźnicy grożą paraliżem komunikacyjnym kraju. Prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek zasugerował, że jeżeli rząd nie przystąpi natychmiast do rozmów, to dojdzie do podobnego paraliżu jaki ma miejsce w Hiszpanii.

Zrzeszenie skierowało do premiera pięć postulatów. Przewoźnicy nie zgadzają się na wprowadzenie opłat za przejechane kilometry na autostradach. Zrzeszenie domaga się też od rządu, aby sprawdził czy przy kalkulacji cen, koncerny paliwowe nie stosują praktyk spekulacyjnych. Przewoźnicy żądają też rozwiązania problemu kilkudniowego oczekiwania na odprawy na wschodniej granicy. Jan Buczek zarzucił też rządowi, że przewoźnicy, którzy rozliczają się w euro, tracą na tym, że rząd - jak to ujął - "majstruje" przy kursie złotego.

Przewoźnicy przeprowadzili dziś akcję protestacyjną. Polegała ona na zatrzymaniu pojazdów na godzinę. Z obliczeń prowadzonych przez przewoźników wynika, że w proteście wzięło udział co najmniej 50 tysięcy pojazdów. Władze Zrzeszenia przypuszczają jednak, że w akcji mogło wziąć udział znacznie więcej - może nawet ponad 100 tysięcy kierowców.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie