Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Przestępcy są bezkarni, bo nie działa monitoring

Łukasz Krajewski
Policjanci i strażnicy graniczni muszą nieraz godzinami zabawiać rozmową legitymowane osoby, czekając na odpowiedź niewydolnego systemu SIS.

Europejski komputer Schengen gromadzi w nim wszelkie dane o poszukiwanych osobach i przedmiotach. A wszystko to dlatego, że brakuje przepisów, które stwierdzałyby wprost, że zatrzymanie kontrolowanych w SIS jest legalne i może trwać w polskich warunkach nawet kilka godzin.

O luce prawnej ostrzegają sami funkcjonariusze. Może to spowodować masowe pozwy o odszkodowania. Dziennie takich przypadków może być od kilku do kilkudziesięciu tysięcy. Sprawę bada Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Od początku roku Polska należy do krajów grupy Schengen, które kosztem wzmocnienia współpracy w zakresie bezpieczeństwa i polityki azylowej zniosły kontrole graniczne między państwami członkowskimi układu. Jednym z warunków przyjęcia Polski do tej grupy było uruchomienie SIS - Systemu Informacyjnego Schengen.

Działa on w Polsce od września ubiegłego roku. Znajdują się w nim dane dotyczące osób poszukiwanych poza granicami naszego kraju, skradzionych przedmiotów czy nielegalnych emigrantów itp. Program komputerowy, dzięki któremu polscy policjanci korzystają z SIS, dostaliśmy za półdarmo od rządu Portugalii.

Od początku działał kiepsko, wieszał się, co Komenda Główna Policji starała się zatuszować, publikując co chwilę informacje o kolejnym zatrzymanym dzięki SIS. Tymczasem okazuje się, że prawdopodobnie wszystkie były bezprawne.

- Nie ma przepisów powszechnie obowiązującego pra-wa określających zatrzymanie osób na czas sprawdzania w systemie SIS ani mówiących, jakie prawa ma osoba, która figuruje w bazie SIS, w związku z jej zatrzymaniem - przyznaje kom. Ireneusz Kobus, prawnik z Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie.

System w tej chwili działa tak - policjanci lub strażnicy graniczni zatrzymują do kontroli podejrzanie wyglądającego przechodnia lub kierowcę samochodu. Legitymują go i przez radiostację proszą dyżurnego o sprawdzenie danej osoby w SIS.

Dyżurny łączy się za pomocą specjalnego programu z bazą danych. Na wyniki trzeba czekać od kilkudziesięciu minut do nawet kilku godzin. Policjant nie ma jednak prawa zatrzymać bezpodstawnie osoby na tak długi czas. Jeśli obywatel po wylegitymowaniu chce odejść, może to zrobić.

Kobus radzi: - Trzeba legitymowanego jakoś zająć, na przykład rozmową, lub wykonać sprawdzenie przy okazji innej czynności, ale nie ograniczać jego wolności poprzez stosowanie przymusu bezpośredniego. Inaczej obywatel będzie mógł czuć się pokrzywdzony i wystąpić na drogę prawną - uważa Kobus.

Część policjantów rezygnuje więc z używania systemu, część ryzykuje, nawet nie wiedząc, że nie ma prawa powstrzymać obywatela przed odejściem. KGP twierdzi, że zatrzymanie osoby poszukiwanej przez SIS reguluje Decyzja Komendanta Głównego Policji nr 580 z 17 sierpnia 2007 roku. Podaje ona jednak jako podstawę art. 15 ust. 1 pkt 2 ustawy o policji, a ten tryb z kolei powołuje się na kodeks karny, gdzie nie ma słowa o SIS. Kółko się zamyka, ale nadal nie ma przepisu jasno mówiącego: policjant ma prawo zatrzymać osobę, której dane widnieją w systemie.

Policjanci sprawdzają więc głównie osoby, które popełnią przestępstwo na terytorium Polski. Wtedy mundurowi mają podstawy zarówno do zatrzymania podejrzanego na komendzie, jak i aresztowania go. A wtedy zaczynają działać międzynarodowe umowy o przekazywaniu sobie przestępców.

Nierzadko dochodzi do pomyłek. - System jest zawodny. Kilka razy zatrzymano osobę poszukiwaną, która miała takie same nazwisko jak poszukiwany bandyta - opowiada Adam Bodnar, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Sprawdzamy tę sprawę. Jeśli rzeczywiście nie ma przepisów o zatrzymywaniu na podstawie wpisu do SIS, to łamane są prawa człowieka do wolności.

- Dotychczasowe regulacje nie wystarczą. Potrzebne są nowe przepisy - twierdzi Kobus. Przynajmniej do czasu, gdy nie wejdzie nowy system SIS II, który według Komisji Europejskiej ma działać szybciej i nie przeciążać się tak jak poprzednik.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie